Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Poniedziałek w czwartek – miałem dzisiaj zły dzień

24 września 2015 · 15:21

Wszystkie przedstawione poniżej wydarzenia mogły, ale nie musiały mieć miejsca. Mogą też, ale nie muszą być prawdziwe. A wszystko zaczęło się w poniedziałek, który akurat wypadł w czwartek. Dlaczego poniedziałek, czyli czwartek? Bo Garfield zwykł mawiać, że nienawidzi poniedziałków.

Nasza podróż wzdłuż i wszerz Maroko – pociągami i autobusami →

10 sierpnia 2015 · 10:35

Yours truly:

Maroko leży w północno-zachodniej części Afryki, a jego brzegi opływa Ocean Atlantycki i Morze Śródziemne. To często letni cel podróży Polaków, prawdopodobnie ze względu na słońce, ale też niewysokie ceny – oferta jest na tyle zróżnicowana, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zamiast jednak korzystać z biur podróży, które nie pozwolą nam poznać serca tego kraju, polecam zorganizować sobie podróż samodzielnie – prawdopodobnie będzie taniej, ale najważniejsze jest to, że czas zorganizujecie sobie dokładnie tak, jak chcecie.

U źródła znajdziecie opis nie tylko miejsc, w których byliśmy, ale również szczegóły na temat tego jak podróżowaliśmy po kraju, ile to nas wszystko kosztowało oraz, co najważniejsze, jak kupiliśmy internet.

Jak podróżować po świecie i nie rezygnować ze swojej pracy →

28 lipca 2015 · 11:23

Sheryl Garratt:

With fast internet connections spreading across the world and increasing numbers of people able to conduct their business online, this kind of location-independent lifestyle is becoming more common, and Thomson and Tipping have become part of a growing demographic known as digital nomads – people who can live and work anywhere in the world.

Świetny artykuł – bardzo mnie korci…

via @dominiklada

Poznaj człowieka, który lata dookoła świata za darmo →

27 lipca 2015 · 13:39

Ben Wofford:

The boarding procedure has barely started at Chicago O’Hare, and Ben Schlappig has already taken over the first-class cabin. Inside Cathay Pacific Flight 807 bound for Hong Kong, he’s passing out a couple of hundred dollars’ worth of designer chocolates to a small swarm of giggling flight attendants. The six suites in this leather-bound playpen of faux mahogany and fresh-cut flowers comprise the inner sanctum of commercial flight that few ever witness. They’re mostly empty now, save for two men in their twenties who seem even giddier than the flight attendants. The two stand to greet him. „This is so cool!” exclaims one, and soon Schlappig is ordering champagne for everyone.

W podróży po Maroku

25 maja 2015 · 10:28

Bilety do Maroka kupiliśmy z pół roku temu – było tanio i bezpośrednio więc długo nie musieliśmy się zastanawiać. Tak wczesne podejmowanie zobowiązań zawsze było dla mnie problemem i o mały włos nie polecieliśmy. Lot z Warszawy do Agadiru był … Czytaj dalej

Tanie loty to ściema →

5 lutego 2015 · 12:17

Michał na łamach Poszli-Pojechali:

Wszystko to wygląda fajnie na papierze, trafiamy na niezłą okazję i bilet za kilkadziesiąt złotych i pakujemy się, dajmy na to, do Belgii, Norwegii, czy Francji. Pakujemy się to dużo powiedziane, bo na pokład tanich linii w cenie biletu możemy wnieść tylko niewielki bagaż kabinowy, za wszystko co większe, musimy zapłacić dodatkowo (np. w Ryanair bagaż podręczny ogranicza się do 10 kg  – świat i ludzie, natomiast Wizzair pozwala bezpłatnie wnieść na pokład malutki plecaczek albo torebkę, za większy bagaż podręczny trzeba zapłacić już dodatkowo). Załóżmy, że udało nam się spakować w mikroskopijny bagaż podręczny ze wszystkim, co potrzebne na cały wyjazd (dla mnie prywatnie to mrzonka – sam sprzęt fotograficzny ledwo się mieści w podręcznym, ale na potrzeby tego artykułu przyjmijmy, że zadowalamy się w tym temacie smartfonem), dwoma zmianami bielizny i naprawdę podstawowym wyposażeniem.

Dobrze sobie zdawać sprawę z pewnych rzeczy, ale tytuł rzeczywiście prowokuje i nie do końca się z nim zgadzam. Nie jesteśmy jakoś specjalnie doświadczeni w „tanim podróżowaniu”, ale mamy olej w głowie (przeważnie) i potrafimy policzyć co i ile będzie kosztowało. Nie zmienia to jednak faktu, że można Indie zwiedzić samemu za 3500 PLN od osoby (za trzy tygodnie) zamiast 14K z biura turystycznego (za 7 dni), żyjąc przy tym w podobnych warunkach, a często w znacznie lepszych lokalizacjach.

P.S. Najważniejsze dla nas to fakt, że organizujemy wszystko w 100% zgodnie ze swoimi potrzebami i nie marnujemy czasu na zbędne rzeczy.

26 lat, 177 krajów, 550 tys. mil – oto podróż Gunthera →

13 października 2014 · 12:44

Michael Zhang:

A 76-year-old man named Gunther Holtorf is back home in Germany now after an epic road trip. How epic was it? It could very well be the world’s longest: the journey took 26 years, included 177 different countries around the world, and spanned nearly 550,000 miles.

Niesamowite.

Uniwersalny poradnik o prawach pasażera →

7 lipca 2014 · 09:23

Dorota Ludwicka:

Opóźniony lub odwołany lot? Zgubiony lub zniszczony bagaż? Nadkomplet pasażerów i odmowa wejścia na pokład? Jeśli obawiacie się nieprzyjemnych niespodzianek, jakie mogą przytrafić się Wam podczas podróży, ten poradnik jest dla Was. Przed wyjazdem warto poznać przepisy regulujące obowiązki linii lotniczych względem konsumentów w różnych sytuacjach awaryjnych i dowiedzieć się, jak walczyć o swoje prawa.

Warto znać swoje prawa, tym bardziej, że przewoźnikom nie śpieszy się, aby nam wynagrodzić ich fuckupy. Zapiszcie to sobie gdzieś, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.