Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Lenovo oddało laptopa →

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Łukasz Jasiński:

Do paczki (laptop wrócił w oryginalnym opakowaniu, w którym go wysłałem) dołączony był protokół naprawy, a w nim same bzdury:

Zgłosiłem ponoć, że laptop w ogóle się nie uruchamia – nieprawda. Zgłosiłem że przy starcie nie widzi dysku. Poza tym przysłałem przecież do serwisu zdjęcia robaka na ekranie, więc chyba widać, że komputer startuje.

W rzeczywistości zgłaszałem uszkodzenie dysku twardego, który próbowałem podłączyć również do innego komputera, by zgrać dane.

W związku z tym, że komputer się nie uruchamiał, wymieniono w nim płytę główną. Następnie płytę główną przetestowano i wyniki testu zapisano na dysku twardym. Ten punkt akurat jest prawdziwy.

W protokole ani słowa o tym, że wymieniano dysk twardy, a przecież wrócił do mnie wyczyszczony.

A tymczasem Lenovo odpisało też bezpośrednio do mnie:

Tak z ciekawości: od kiedy to trzy tygodnie to „w terminie”? Pomijam robaka…

Zasada jest prosta: traktuj klienta tak jak chciałbyś, aby Ciebie traktowano, a do Ciebie wróci. Olej go, a pójdzie do konkurencji.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.