Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Chrome jest do dupy i Apple jest temu winne →

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Vlad Savov:

Almost every advice column on how to improve MacBook battery life begins with the suggestion to avoid using Chrome in favor of Apple’s more efficient Safari browser. The idea that Chrome is a big and profligate battery drain on MacBooks has existed almost as long as the browser has been available, and most benchmarks reiterate it by showing Chrome’s gluttonous consumption of system resources for seemingly basic tasks.

Dla wielu osób jedynym powodem instalowania go jest wbudowany Flash.

The native Safari made the new Retina machine look good: 13 hours and 18 minutes. Google’s Chrome, on the other hand, forced the laptop to tap out at 9 hours and 45 minutes.

Trzy i pół godziny różnicy!

Apple and Google must both bear a portion of the blame for this ongoing disparity. The MacBook maker has a vested interest in promoting Safari as the most efficient, fluid, and pleasing web experience on its platform. Safari will always have the advantage of being optimized for the latest OS X release ahead of any other browser, which means its lead in efficiency will never be completely eradicated.

Za cholerę nie rozumiem toku rozumowania Vlada – Google stworzył kobyłę, która tyje od paru lat, a to Apple jest częściowo za to winne? Bo Safari jest lżejsze, szybsze i wydajniejsze? Chrome też kiedyś tak był i korzystałem z niego chętniej niż z Safari… Oczywiście, Apple ma plusa w postaci takiej, że tworzy zarówno OS X jak i Safari, ale jakoś korzystając z Firefoxa nie mam spadków na baterii…

Jak już coś to polecam Chromium dla OS X – bez Flasha i syfu jak Google Automatic Software Update, który swojego czasu potrafił przytkać cały system.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.