Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Pytacie dlaczego sprzedaję MacBooka i iPhone’a 6, więc odpowiadam

· Wojtek Pietrusiewicz · 49 komentarzy

Jak zapewne zauważyliście, wystawiłem MacBooka Air i iPhone’a 6 na sprzedaż. Pierwszy z nich dzielnie służy mi do pisania przez ostatnie półtora roku, a drugi wkrótce będzie miał 6 miesięcy na karku. To nie były łatwe decyzje.

iPhone 6

Zacznę od tego, który wywołał więcej emocji. Otóż odpowiedź jest banalnie prosta. Ale zanim do niej przejdę to cofnijmy się do dni, w których miałem równocześnie iPhone’a 6 i 6 Plus w swoim posiadaniu.

iPhone 6 do dnia dzisiejszego uważam za zbyt duży telefon, pomimo że robotnicy twierdzą, że go chwalę za większy rozmiar. Otóż wcale nie. Chwalę go nie za rozmiar, ale za lepszy aparat, lepszą baterię1 i znacznie lepszy ekran. Natomiast nie wyobrażam sobie powrotu do 5S z tylko jednego powodu: wspomnianego ekranu. Ten w iPhonie 6 jest po prostu boski. Nie widziałem lepszego jeszcze i jestem nim całkowicie zauroczony. Głównie tym jak dobrze wyświetla kolory oraz jak blisko piksele są pod palcami. 5S w porównaniu wydaje się jakby miał ekran na dnie studni, a „wczoraj” wydawał się genialny2.

Wracając jednak do 6 i 6 Plusa – wkrótce po ich premierze miałem oba w swoim posiadaniu. Spędziłem po tygodniu z jednym i drugim. Została 6-tka, bo nie chciałem mieć paletki ping pongowej. Do tego doszedł fakt, że powiększone aplikacje na 6-tce wyglądały znośnie. Na 6 Plusie były absurdalnie absurdalne3. Niestety powiedziałem sobie wtedy, że skoro są dwa modele to pół roku spędzę z jednym, a pół z drugim. Koszty prowadzenia bloga – niestety nie mam to wpływu. W każdym razie obiecałem to sobie, a dzisiaj straszliwie tego żałuję. Jeśli znajdzie się kupiec na mojego wychuchanego iPhone’a4 to kupię 6 Plusa w wersji 64 GB. Prawdopodobnie, dla odmiany, w kolorze Space Grey.

Jeśli ktoś ma zatem ochotę zrobić mi na złość, to wystarczy go kupić. Trochę paradoks… Serio, nie chcę mieć 6 Plusa za względu na brak komfortu korzystania z niego jedną ręką5 oraz dlatego, że ledwo mieści się w moich kieszeniach. Ale sobie obiecałem. Jak debil. Na wiosnę na szczęście będzie ciut lepiej, bo w „letnich” spodniach mam większe kieszenie.

MacBook

Aira wystawiłem na sprzedaż tylko i wyłącznie z jednego powodu i to na dodatek w najgorszym możliwym momencie. Lada moment Apple zaprezentuje nowego Aira6 z ekranem Retina, który prawdopodobnie będzie najciekawszym laptoptem na rynku. Problem w tym, że jestem coraz bardziej przekonany, że będzie jeszcze droższy niż MacBook Pro 13″ z Retiną. Wkrótce też powinny pojawić się wersje early 20157 tego ostatniego, wyposażone w Intelowe Broadwelle, które wprowadzają dwie istotne rzeczy. Pierwszą z nich będzie wydłużony czas pracy na baterii – Intel pod Windows przewiduje 1.5 godziny przy biurowych zastosowaniach. Obstawiam, że Apple wyciągnie z nich dwie. Wydajność na co dzień będzie bardzo zbliżona do obecnych CPU, więc to akurat nie robi dla mnie większej różnicy, ale nowe GPU w Broadwellach już tak. Mają być ich trzy rodzaje – GT1, GT2 i GT3. Ten pierwszy typ prawdopodobnie trafi do nowego 12″ MacBooka Air z Retiną. Drugi powinien trafić do MacBooków Pro 2015. GT2 i GT3 mają jedną istotną cechą – potrafią napędzić ekran 4K8 przy 60 Hz. Haswelle potrafią to tylko przy 30 Hz. Obecne MacBooki Air nie potrafią tego w ogóle. Niestety jeśli chodzi o ekrany 5K to przyjdzie nam poczekać do jeszcze kolejnej generacji procesorów – dopiero Skylake będzie je wspierał.

Jak widać, zmiana na obecną generację rMBP nie jest dobrym pomysłem, ale niestety z niezależnych ode mnie powodów znacznie więcej ostatnio muszę podróżować i tym samym pracować bez dużego monitora9. MacBook Pro mid 2014 w rozmiarze 13″ zapewni mi znacząco większą przestrzeń roboczą, szczególnie w trybie 1680×1050 px, a jednocześnie nie utrudni specjalnie podróżowania.

Idealnym rozwiązaniem byłoby poczekać na nowe Airy i Pro, ale czasami komfort i wydajność jest ważniejsza, kosztem innych rzeczy. Obecnie rozważam trzy koncepcje:

  • MacBook Pro 13″ / i5 2.6 GHz / 128 GB SSD / 8 GB RAM – w zupełności mi wystarczy do wszystkiego co będę na nim robił; prawdopodobnie wymieniłbym go w połowie roku na model 2015 lub w 2016 na drugą generacją Aira z Retiną;
  • MacBook Pro 13″ / i5 2.6 GHz / 256 GB SSD / 16 GB RAM – większy zapas na przyszłość i prawdopodobnie łatwiej go sprzedać potem, ze względu na większy SSD; prawdopodobnie wymieniłbym go w 2016 roku na nowszy model lub na drugą generację MacBooka Air z Retiną;
  • MacBook Pro 13″ / i7 3.0 GHz / 256 GB SSD / 16 GB RAM – wół roboczy na przynajmniej półtora roku lub nawet dwa najbliższe lata;

Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji co do modelu – jak macie pomysły, za i przeciw czy inne uwagi to zapraszam do komentarzy.

  1. Co przede wszystkim wynika z bardziej oszczędnego Apple A8.
  2.  Nadal jest, ale ten w 6-tce jest po prostu znacząco lepszy.
  3. Tak, dwa razy! A co!
  4. A liczę na to, że nie.
  5. Co już jest problematyczne dla mnie w 6-tce.
  6. A przynajmniej pół świata tak myśli.
  7. Możliwe, że przeciągną na mid 2015.
  8. 3840×2160 px.
  9. Obecnie Eizo EV3237 4K o przekątnej 31.5″.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.