Dan Desilva na łamach 9to5mac opublikował informacje na temat tego jak stanie w kolejce będzie wyglądało. Odezwałem się do niego na Twitterze z prośbą o wyjaśnienie jednej kwestii, ale prawdopodobnie w Niemczech będzie to wyglądało nieznacznie inaczej niż w USA, bo to przede wszystkim ten kraj opisuje…
Pracownicy Apple w sklepach mają nakaz odłożenia na bok 4% dostaw (min. 1 urządzenie z każdego modelu i pojemności) na wypadek, gdyby któryś z telefonów był uszkodzony. Urządzenia z pre-orderów mają być odłożone na bok, żeby przypadkiem nie zostały sprzedane komuś z ulicy. Około 5:00 rano pracownicy mają wyjść do kolejkowiczów i odpowiadać na ewentualne pytania jakie mogą mieć. W tym czasie też zaczną rozdzielać linii na dwie kolejki – dla osób z pre-orderami i dla osób „z ulicy”. Następnie, Ci drudzy otrzymają Reservation Pass, czyli potwierdzenie rezerwacji wybranego przez siebie modelu. Zamiast karteczek wszystko ma się odbywać cyfrowo – SMSy lub maile z opcją dodania ich do PassBooka. Osoby, które nie będą miał dostępu do elektronicznej formy komunikacji otrzymają karteczki mimo wszystko. Prawdopodobnie też pojawi się kawa i woda dla oczekujących, a Genius Bar będzie tradycyjnie zamknięty dopóki nie wyprzedadzą całego inwentarza. O 8:00 rano kolejkowicze zostaną przywitani tańcem godowym i entuzjastycznymi okrzykami1, i będą kolejno wpuszczani po odbiór swojego telefonu/telefonów2.
Istotną różnicą pomiędzy USA, a Niemcami jest fakt, że w tym pierwszym nie podawali przy rezerwacji godziny, o której chcą odebrać telefon. W Niemczech tak było – ja mam odbiór pomiędzy 8:00-9:00, a Iwona pomiędzy 13:00-14:00.
Jak tylko dowiem się jak to będzie wyglądało na miejscu i z pierwszej ręki, czyli prawdopodobnie w czwartek, to postaram się wszystko tutaj opisać.


Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.