Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Once you see a stylus, you know they blew it →

· Wojtek Pietrusiewicz · 9 komentarzy

Przemysław Pająk:

Wątpię, żeby Apple poszedł w podobnym kierunku – nie dość, że Tim Cook musiałby gęsto się tłumaczyć ze złamania słynnego zdania Steve’a Jobsa, który mówił o rysiku w smartfonach i tabletach następująco: „Once you see a stylus, you know they blew it”, to na dodatek taki rysik stanowiłby właśnie nowe, inne i rozbieżne od pozostałych iPhone’ów „doświadczenie z korzystania”.

W czasach gdy Steve Jobs wypowiadał te słowa powszechne były dotykowe interfejsy oparte właśnie o rysik, a on miał na celu zwrócenie uwagi na to, że iOSa obsługuje się palcem. Od tamtej pory sporo się zmieniło – tamte UI już praktycznie wyginęły – a nikt (o kim wiem) nie uaktualnił jeszcze kontekstu jego słów. Gdyby producenci ekranów byli w stanie stworzyć wystarczająco cienki ekran z warstwą indukcyjną opartą o technologię Wacoma to podejrzewam, że Apple wprowadziłby ją do siebie. Ta technologia jest znana z czasów przed pierwszym iPhonem i nie stanowi większego problemu, poza wspomnianą grubością ekranu. Microsoft zrezygnował z niej właśnie z tego powodu w Surface 3 Pro i zdecydował się na aktywne piórko. Nie byłoby to też łamanie słów Steve’a, ponieważ piórko w takiej sytuacji służyłoby do dwóch celów – robienia notatek odręcznych oraz rysowania. Podejrzewam jednak, że Apple najpierw musiałoby rozwiązać kwestię rozpoznawania pisma odręcznego, bo trzymanie notatek w formie graficznej jest bez sensu, a „rysownicy” to jednak niszowa grupa osób.

Obeszli to jednak w iOS 8, o czym pisałem niedawno, i dali firmom trzecim dostęp do wprowadzania własnych piórek, a „dobrze poinformowane źródła” donoszą iż nikt się w grobie nie przewraca.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.