Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Sony RX1R – pierwsze wrażenia

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Wczoraj umówiliśmy się z Tomkiem (@macaztek) na “uprawianie socialu” przy jednoczesny spożywaniu śniadania w Applecaffe. Po pierwsze i co najważniejsze – mają tam zaskakująco dobrą, prawie “domową”, jajecznicę na boczku. Po drugie, Tomek zaskoczył mnie tym co przytaszczył ze sobą – on zawsze ma ze sobą wiele zabawek, ale tym razem przeszedł samego siebie. Sony RX1R z dodatkowym wizjerem elektronicznym być może wygląda jak zabawka, ale gwarantuję Wam, że nią nie jest.

blogPW1_8895_2000px

(…) bo jak inaczej nazwać pełnoklatkowy aparat, który swoim wyglądem i budową przypomina tanie idiotenkamera?

Największe wrażenie robią gabaryty tego “kompaktu”, bo jak inaczej nazwać pełnoklatkowy aparat, który swoim wyglądem i budową przypomina tanie idiotenkamera dostępne w sklepach na każdym rogu oraz w supermarketach? Aparat jest mikroskopijny w porównaniu z lustrzankami, a przy moim D700 mam obawę, że go zgubię po włożeniu do kieszeni… przedniej… jeansów… obcisłych. Być może lekko przesadzam, ale ta droga zabawka zalicza się do wagi piórkowej.

Jakość wykonania aparatu jest przednia. Całość jest albo metalowa, albo pokryta skóropodobną gumą, którą znajdziemy na każdej lustrzance. Różnica polega tylko na tym, że nawet ta guma sprawa lepsze wrażenie niż w większości DSLRów.

blogPW1_8896_2000px

Z korpusem zintegrowano, na stałę, obiektyw Carl Zeiss Sonnar T* 2/35, a łączy go jedyny element układanki, który mi się nie podoba – ceglasty w kolorze metalowy pierścień, który krzyczy złodziejom: “Patrzcie na mnie! Mam wiadro mamony na szyi!”

Można jeszcze dokupić wizjer optyczny, ale chyba mija się to z celem – nie wyświetla on żadnych informacji.

Aparat jest na tyle kompaktowy, że w komplecie otrzymujemy jedynie tylny, bardzo dobry, ekran LCD, służący do kadrowania i chimping. Tomek, za moją namową, dokupił elektroniczny wizjer Sony’ego, który jest naprawdę dobry. Wczepia się go w gorącą stopkę i siedzi tam na tyle solidnie, że sprawia wrażenie jakby był elementem zintegrowanym z body. Można jeszcze dokupić wizjer optyczny, ale chyba mija się to z celem – nie wyświetla on żadnych informacji. Jest to po prostu szkło, przez której możemy kadrować, nie wiedząc, czy AF działa prawidłowo czy nie.

blogPhoto 29.11.2013, 08 19 01_2000px

Tomku, przykro mi Ci to przekazywać w ten sposób, ale nie będę dostępny przynajmniej do końca miesiąca, więc nie będę mógł Ci go oddać w najbliższym czasie. Zapewniam Cię jednak, że będę starał się nim często robić zdjęcia, a w nocy będę go tulił…

To pierwszy produkt Sony, który wywołał u mnie jakiekolwiek emocje. Sam jestem w szoku… No i ten bokeh!

blogDSC00238_2000px

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • SSebastian

    Oj, robi się niebezpiecznie, już prawie zdecydowałem się na Fuji X-E2 :)
    Pytania:
    1. Jak wygląda obsługa aparatu od strony oprogramowania czyli jak bardzo irytujące jest menu?
    2. Czy są jakieś dodatkowe nakładki na obiektywy do uzyskania szerszego pola widzenia albo tele?

    Uwaga: Napisz proszę wyraźnie ile to kosztuje żeby nieco ostudzić zapał ;)

  • Marek Moi

    Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że Tomek sprzedał niedawno ostatnią koszulę (od pidżamy). Widzę, że zrobił z tego niezły użytek :)

  • jikollo

    U nas kosztuje 12-13k PLN. Za takim zajebistym aparatem, to można by się nawet pofatygować osobiście do Tokio, gdzie w Sony Centre kosztuje niewiele ponad 200.000 Yenów, czyli ok. 6500 PLN. ;-)

  • MacAztek

    “Tomku, przykro mi Ci to przekazywać w ten sposób, ale nie będę dostępny przynajmniej do końca miesiąca, więc nie będę mógł Ci go oddać w najbliższym czasie. Zapewniam Cię jednak, że będę starał się nim często robić zdjęcia, a w nocy będę go tulił…”

    A ja ci dzisiaj wysłałem ładowarkę, cholera! :-)

  • Haha!

  • MacAztek

    ale fajny jest, no nie?

  • Fajny!

  • Aparat bardzo fajny, choć nie wiem czy Alpha a7R fajniejsza ;)