Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Surface RT przeceniony— nie sprzedaje się i nie da się tego ukryć

· Wojtek Pietrusiewicz · 29 komentarzy

Microsoft zaprezentował Surface z Windows RT już ponad rok temu. Debiut tego tableto–laptopa był co prawda sporo później, bo dopiero w październiku 2012, jednak patrząc na powyższe daty, ciężko mi uwierzyć, że upłynęło tak mało czasu. Na początku pomysł z klawiaturą bardzo mi przypadł do gustu, ale na szczęście bardzo szybko mi to minęło. Kompletnie też nie przemawiał do mnie “najmocniejszy” jego punkt sprzedażowy — fakt, że potrafi łączyć pracę z przyjemnością, czyli funkcje tabletu z możliwością obsługi Office’a. W założeniu to miało być urządzenie z kompromisami, ale idealne dla szerokiej publiczności, dla wszystkich, którzy chcą jedynie pograć w Angry Birds, przejrzeć WWW, odpowiedzieć na pocztę czy stworzyć arkusz kalkulacyjny w Excelu — taki ambitny oczywiście. Prawie pełnoprawny laptop, ale chowający się pod przykrywką tabletu. Pomysł być może dobry, ale kompletnie rozmijający się z rzeczywistymi potrzebami klientów, którzy nadal wybierają iPady, przez co Microsoft ma problem. A w zasadzie sześć milionów problemów.

Wracając do teraźniejszości, Surface RT został przeceniony o $150 i będzie dzięki temu dostępny w znacznie przystępniejszej cenie. Na tyle przystępnej, że jego producent stracił na tym interesie skromne 900 milionów i to nie kolumbijskich peset. Produkt ma już blisko rok i jeśli gigant z Redmond zdecyduje się na jego uaktualnienie, zamiast uśmiercenia go, to nowej wersji powinniśmy się teoretycznie spodziewać już za kilka miesięcy. Tymczasem na magazynach zalega mnóstwo hardware’u, którego nikt nie chce. Odpowiedź na pytanie czy ktokolwiek się skusi na niego poznamy zapewne niedługo, ale ważniejsza jest odpowiedź na pytanie: Dlaczego on się nie sprzedawał?

iPad jest prostym urządzeniem. Włącza się błyskawicznie, nie trzeba nim zarządzać, uaktualniać go, pracuje na baterii od rana do nocy, a czasami jeszcze dłużej i jest urządzeniem innym niż komputer. Drastycznie innym. Dla wielu służy głównie do konsumpcji treści i w tym jest naprawdę świetny. Innym z kolei służy jako jedyny komputer — też się da. Ta jego “inność” też wielu zapewne zachęca do korzystania z niego, bo nie kojarzy im się z obowiązkiem pracy. Niektórzy po prostu wolą mieć bardziej intymne urządzenie, a fizyczna klawiatura jest im zbędna. Powodów zapewne jest tyle ilu ludzi i każdy będzie miał ich inny zestaw, a wymienianie wszystkich tutaj jest bezcelowe.

Jest też iOS — prosty i intuicyjny system operacyjny, działający płynnie i nie wymagający praktycznie żadnej wiedzy o nim. Nawet jeśli ktoś jest całkowitym laikiem komputerowym, to wystarczy poprosić syna, sąsiada czy kogokolwiek ciut bardziej obeznanego, aby założył im konto w App Store i dodał ich kartę płatniczą. Potem wystarczy już tylko podawać swoje hasło przy kolejnych zakupach. Jak do tego dodamy automatyczne backupy i mnóstwo innych udogodnień to otrzymujemy bardzo proste równanie: moja Mama po ponad sześciu miesiącach ma tylko jedno pytanie dotyczącego użytkowania swojego iPada 3 — „Jakie mam hasło do Skype’a?

Surface to z kolei laptop, wyposażony w okrojone Windows RT, które na dodatek mają dwa oblicza — “przyjazny” Metro oraz tradycyjny tryb desktopowy. Dodany tylko po to, aby móc uruchomić na nim Office’a. Potęga software’owa, jaką jest Microsoft, nie potrafiła stworzyć UI dla ich sztandarowego produktu. UI, dzięki któremu nie trzeba korzystać z klawiatury i myszki, aby trafić w mikroskopijne przyciski i klawisze na ekranie. Podejrzewam zresztą, że podeszli do tematu od złej strony — zamiast od razu rozpocząć pracę nad Officem i dostosować go do Surface, wybrali drogę łatwiejszą … postanowili dodać desktop mode oraz klawiaturę. Nie tędy droga. Świat dzięki temu otrzymał produkt o dwóch obliczach, przy czym oba były obarczone sporymi kompromisami. Z jednej strony jest to uproszczony system operacyjny, ale z drugiej, nadal trzeba nim zarządzać. W “formie tabletu” Surface był niby prostszy i bardziej zrozumiały, ale trzymał krótko na baterii. Takich kompromisów jest niestety mnóstwo i wielu klientom na pewno nie przypadły do gustu. Podejrzewam też, że wielu osób wracając do domu nie chce dalej patrzeć na znajomy z pracy ekran komputera. Chcą odmiany, czegoś co nie kojarzy im się z biurem. Tutaj Windows RT niestety nie był w stanie tego zapewnić. To również mógł być kolejny powód, tak jak i fakt, że nie sądzę, aby ludzi dla rozrywki uruchamiali Office’a. Poza moją szwagierką, która z jakiegoś powodu lubi tworzyć arkusze w Excelu dla przyjemności.

Nie bez powodu Apple tworzy produkty, które potrafią tylko kilka rzeczy robić, ale potrafią je robić znakomicie. Od A do Z. Weźmy iPoda dla przykładu. Kupujesz muzykę w iTunes, w którym wystarczy raz dodać swoją kartę, a potem całość się synchronizuje z urządzeniem. Całość doświadczeń, od wyjęcia z pudełka, poprzez podłączenie do komputera, sync i zakup samych utworów czy płyt, jest banalnie prosta, intuicyjna i nie sprawia kłopotów. Microsoft z kolei próbuje upchnąć do niego wszystko co się da tylko dlatego, że garstka userów chciałoby od święta uruchomić Office’a. Surface Pro tutaj stanowi jeszcze większą zagadkę, z tą różnicą, że można na nim uruchomić praktycznie wszystko, bo pozostała kompatybilność wstecz. Problem w tym jest taki, że palcem nie da się obsługiwać ani Office’a, ani Photoshopa. Widocznie produkty z kompromisami nie są tym co szukają klienci, czego dowód stanowi jego słaba sprzedaż.

Kolejnym problemem był sposób reklamowania produktu przez Microsoft. Reklamy skupiały się głównie na tym, że klawiatura jest odczepiana … i ponownie doczepiana … z satysfakcjonującym klikiem. Miała główną rolę, do spółki z jakimiś tańczącymi–nie–wiadomo–po–co osobami. Cała koncepcja zupełnie do mnie nie przemówiła i ewidentnie nie byłem jedyną osobą, która miała takie odczucia. Na dodatek, klawiatura, reklamowana wszędzie, nie jest nawet domyślnie dołączana do Surface — trzeba za nią zapłacić ekstra. Co więcej, Microsoft nie potrafił zejść cenowo poniżej poziomu oferowanego przez Apple.

Ciężko dzisiaj przewidzieć jak to się wszystko skończy oraz jaki kierunek obierze firma kierowana przez Steve’a Ballmera — ostatnia restrukturyzacja oraz zapowiedzi coraz bardziej sugerują model podobny do tego, jaki przyjął Apple wiele lat temu, ale sama zmiana struktury nie wystarczy — trzeba jeszcze zacząć produkować i sprzedawać dobre produkty. Patrząc na ostatnie wpadki przy promocji jedynego hitu firmy — Xboxa One — zacząłem się zastanawiać czy Sony nie zgarnie rynku przy następnej generacji konsol. Wątpliwe, ale możliwe.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • efeffe

    Niewiele wiesz o tych tabletach, prawda? Tak jak większość. Stąd porażka świetnego RT (PRO sprzedaje się całkiem dobrze).

    To jest chyba największy problem MS.

    Mały przykład..

    Jesteśmy w sklepie typu MM (zagranicznym – Monachium) z kumplem applemaniakiem i jego dzieckiem. Mijamy stoisko z surface. Dzieciak oczywiście dotyka i mówi – mamy iPada, WIN8 to dno (tata go oczywiście nauczył).

    Biorę tablet do ręki, pokazuję mu jak działa UI, tłumaczę w kilka sekund gesty, otwieram aplikacje – widzę jak dzieciakowi świecą się oczy – sam spędził później przy surface (wyraźnie zafascynowany) kilkanaście minut i olał stoisko apple.

    Modern jest genialny i deklasuje wszystko co dotąd wymyślono w urządzeniach dotykowych.

    No i to by było na tyle.

    Aha, za chwilę napiszesz po co wchodzę na bloga applowego – ale to przecież ty piszesz o windowsie, prawda? ;)

  • Marcel Herba

    Skoro jesteśmy przy Surface, to chciałbym zwrócić uwagę na wersję Pro. Jest to swego rodzaju rewolucja. Tablet z procesorem w architekturze x86. Czekać tylko jak Apple zastosuje tą architekturę w iPad’zie i iPhone’ie. iOS umrze na rzecz OS X i będziemy mieli jeden system.

  • Marcel Herba

    Z całym szacunkiem, ale niepotrzebnie prowokujesz.

  • KNLA

    Witaj,
    jest szczypta prawdy w tym co piszesz na temat MS i jego urządzeń.
    Osobiście uważam , pewnie nie tylko Ja, ale wszystko co na pokładzie ma Windowsa jest nie do zaakceptowania .

    Pozdrawiam KNLA.

  • Twoją tezę potwierdza dominacja Surface na rynku. Liczby biją wszelkie rekordy, iPad i Apple się skończyło.

  • Marcel Herba

    Bez przesady. Rzeczywistość często nas zmusza (szkoła, praca) do obcowania ze sprzętem MS. Dlatego, mimo wielu wad ciągle daję mu szansę :D

  • koglow

    Biorąc pod uwagę tylko sprzedaż to można stwierdzić, że Windows jest kilkakrotnie lepszy niż OSX. :-)

  • To akurat inna bajka i nie da się tego porównać, ze względu na fakt, jak Windows jest sprzedawany w porównaniu z OS X. Tutaj mamy bezpośrednie porównanie – Surface RT vs. iPad vs. cokolwiek innego.

  • Porównujesz produkt dostępny wszędzie i globalnie z produktem dostępnym na rynku w raptem kilku placówkach w kilku krajach?

  • Pierwszy iPad był bardziej ograniczony niż Surface w sprzedaży, a sprzedawał się sporo lepiej. :)

  • Ja Ci chyba muszę kiedyś dać do łapy mojego Surface’a. Wydaje mi się, że zadziała to lepiej niż cokolwiek, co tu napiszę, by zmienić Twoje zdanie :)

  • Renoma Apple > rrnoma Microsoft :)

  • ookris

    I tu kolejny
    „W założeniu to miało był urządzenie”

  • efeffe

    Jeżeli uważasz to za prowokację, to … się mylisz. ;)
    Jesteście straszliwie drażliwi. Już chyba łatwiej jest pisać o Smoleńsku.

  • XYZ

    To jak jest? Lepiej zabulić więcej kasy, kupić Iphona, Maca i Ipada. Czy telefon w Windows Phone, laptop z Windowsem i Surface?

  • Jak chcesz kupić porównywalne produkty to wyjdzie podobnie cenowo.

  • manujoao

    Pytanie, które powinienieś sobie zadać brzmi: „Do czego będę używał tego sprzętu?” Jeśli do pracy, internetów i rozrywki sprowadzającej się do konsumpcji treści, to po tygodniu z makiem nie będziesz chciał słyszeć o niczym innym.

    Mając maka, będziesz prawdopodobnie chciał uzupełnić swój elektroniczny folwark o urządzenie, które przy niewielkich kompromisach pozwoli Ci na korzystanie z programów, funkcji dostępnych na maku w sytuacjach mobilnych. Tutaj na horyzoncie pojawia się ipad, nawet w najtańszej możliwej wersji (ipad 2 16GB WiFi) oferuje płynność funkcjonowania nieobecną w urządzeniach na innych systemach operacyjnych. IMHO tandem mac+ipad wystarcza do większości zastosowań. Cenowo nie musi być to wcale eskapada dla bananowych paniczyków, za zestaw mac mini w niższej konfiguracji, plus klawiatura i jakiś tani monitor to koszt poniżej 3k PLN. Drogo?

    Jeśli do ww. zastosowań zamierzasz dołożyć okazjonalne granie w tytuły ukazujące się obecnie na ryneczku, to jedynie piec/jakiś laptop na legendarnym już systemie Windows 8 z lepsza kartą graficzną. Na makach jak wiadomo nie od dziś o sensownym graniu w cokolwiek, co nie jest Starcraftem/Warcraftem możesz zapomnieć.

    Gdyby ktoś, dziś powiedział mi, że wracam do windowsa, to pociąłbym się szarym mydełkiem FOR YOU. No, ale każdemu jego porno.

  • efeffe

    „oferuje płynność funkcjonowania nieobecną w urządzeniach na innych systemach operacyjnych.”
    Nieprawda. Win8 (interfejs modern) jest super płynny.

    Co do powrotu z OSX do windowsa, to uczyniłem to z dużą przyjemnością.

    Do pracy (mój przypadek – minimum 10 godzin przy obróbce wideo dzienne), konsumpcji, zabawy i gier nie ma niczego lepszego od windowsa.
    Podstawą jest dobry sprzęt. Większość przechodzi na maki z laptopów asusa za 10 złotych i przeżywa szok wydajnościowy. A wystarczy zainwestować w niezły sprzęt i windows pięknie rozwija skrzydła.

  • efeffe

    Zgadza się. Mak może być nawet tańszy. ;)

  • Bawiłeś się Surface RT?

  • efeffe

    Oczywiście. Mam też tablet z win8.

  • MASAKRA

    jakos tabletu i systemu iOS Apple > jakość tabletu i systemu WIndows 8 Microsoft

  • manujoao

    „Nieprawda. Win8 (interfejs modern) jest super płynny.”

    Widzę, że sporo się zmieniło od ostatniej wideorecenzji RT, którą oglądałem, bodajże Chrisa Pirillo. Po aktualizacji na 8.1 system wyraźnie przyspieszył i da się już tego jako tako używać. Sprawdziwszy cenę z niemieckiego amazonu, obecnie na poziomie 359 euro, to dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z iPadem to chyba najlepszy wybór w kategorii „tablet do wszystkiego”.

    „Podstawą jest dobry sprzęt. Większość przechodzi na maki z laptopów asusa za 10 złotych i przeżywa szok wydajnościowy. A wystarczy zainwestować w niezły sprzęt i windows pięknie rozwija skrzydła.”

    To oznacza ni mniej ni więcej, że system od faszystów z Apple jest lepiej zoptymalizowany i działa porównywalnie na „maku mini za 10 złoty” do rMBpro z 16 GB RAM i dwiema kartami graficznymi.

    Jeśli chodzi o zainwestowanie w nieżły sprzęt, to owszem, nabīłem niecałe trzy lata temu za jedyne 2600 euro customowo składanego CLEVO z GT280M, silnym jak na tamte czasy procem Core2Duo i 4 GB RAMu i dyskiem SSD Samsunga. Po dóch latach bez reinstalacji systemu (stare, dobre Win 7) wykrzaczał się na próbie ripowania płyty DVD, a przeglądarka potrafiła się sama z siebie powiesić w czasie trwania sesji.

    Po kolejnym z licznych kopów w dupe, jakie sprezentował mi mój kloniarski przyjaciel, postanowiłem, że po iPadzie 4 do mojego domostwa trafi kolejny sprzęt z Cupertino. The rest, jak mawiają Rzymianie is history.

    PS: Nie dalej jak dwa tygodnie temu dzwoniła do mnie matka. Ściągnęła z internetów jakiś „program do czyszczenia komputera, bo strrrasznie wolno chodzi” i przy okazji zainstalowała złośliwą wtyczkę zastępującą google jako główną wyszukiwarkę. Zgadnijcie, kto to odinstalowywał ;)

  • Mam inne zdanie. Są bardzo porównywalne w ocenie końcowej. Apple bryluje w jednych aspektach a daje ciała w innych a Microsoft na odwrót.

  • efeffe

    ” system od faszystów z Apple jest lepiej zoptymalizowany i działa
    porównywalnie na „maku mini za 10 złoty” do rMBpro z 16 GB RAM i dwiema
    kartami graficznymi.”

    Nie, nie działa.

    Nie zapominaj, że windows chodzi na milionach możliwych konfiguracji i często wystarczy jeden gryzący się element, żeby pojawiły się problemy. Dlatego ja nie składam komputerów, tylko kupuję gotowe, typowe i przetestowane oraz sprzedane w tysiącach sztuk konfiguracje. Nie mam żadnych problemów z windą i takimi komputerami..

    Gdybym miał – to maszyna wylądowałaby na śmietniku. Ja po prostu nie mam czasu na zabawę i zajmowanie się systemem. Komputer ma zarabiać i tak właśnie w przypadku moich maszyn jest.
    Windows sprawdza się świetnie.

    „Ściągnęła z internetów jakiś „program do czyszczenia komputera, bo strrrasznie wolno chodzi””

    Ściąganie i instalowanie takich śmieci to jeden z poważniejszych błędów jaki popełniają ludzie.

    Moje komputery chodzą na często fabrycznej instalacji latami, bez problemów, zwolnień, zawieszeń, lagowania. Po prostu wiem co instaluję – to wystarczy.

    „przy okazji zainstalowała złośliwą wtyczkę zastępującą google jako główną wyszukiwarkę”

    To robota google. Płacą różnym firmom za rozsiewanie swojego syfu.
    Gnojki powinni za to dostać koszmarną karę.
    Nawet przy instalacji Adobe Flash na IE domyślnie (zaznaczony ptaszek) instaluje ci się chrome, jako główna przeglądarka.

    Generalnie rozumiem ludzi, którzy kochają swoje maki i nawet lubię te komputery. Mam sentyment, bo pracowałem na nich od lat 90-tych. Do niedawna miałem nawet swojego macbooka.

    Wkurza mnie tylko ciągłe wywalanie ostrych żali na windowsa. Ja tego nie rozumiem. Znam kilka sporych montażowni – wszystkie na stacjach HP i hula to latami bez problemu. To naprawdę działa.

    Miłego.

  • efeffe

    Jeszcze jedna uwaga:

    „niecałe trzy lata temu za jedyne 2600 euro customowo składanego CLEVO z
    GT280M, silnym jak na tamte czasy procem Core2Duo, 4 GB RAMu”

    Nawet trzy lata temu, była to dosyć przestarzała konfiguracja.

  • manujoao

    „Ściąganie i instalowanie takich śmieci to jeden z poważniejszych błędów jaki popełniają ludzie.

    Moje komputery chodzą na często fabrycznej instalacji latami, bez problemów, zwolnień, zawieszeń, lagowania. Po prostu wiem co instaluję – to wystarczy.”

    Nie wymagaj tej wiedzy od pana Ziutka z firmy spedycyjnej, pana Zbyszka prowadzącego jednoodobową działalność gospodarczą, czy wreszcie mojej matki. Nie wiń ich za to, że nie wiedzą o tym, że:

    „Nawet przy instalacji Adobe Flash na IE domyślnie (zaznaczony ptaszek) instaluje ci się chrome, jako główna przeglądarka.”

    Takie rzeczy user powinien mieć w miejscu gdzie zazwyczaj nie dochodzi słońce. Od tego jest instalka, żeby nie zawierała ptaszków instalujących jakieś upierdliwe ścierwa. Surprise – na maku tak właśnie jest. I nie potrzeba żadnego chakiera, który przyjdzie co jakiś czas „naprawić komputer”.

    „Nawet trzy lata temu, była to dosyć przestarzała konfiguracja.”

    Patrz pan, to tak samo, jak na androidzie. Zawsze się okazuje, że za mało pamięci i procek się krztusi, a przeca w sklepie mówili że najlepszy i łyka wszystko na rynku bez popitki.

  • MarioFraszczak

    Tablet z dwoma wiatrakami ? :) nie dziekuje :)

  • Piotr Tokarski

    Intel atom może być chłodzony pasywnie
    http://www.chip.pl/testy/notebooki/netbooki/nokia-booklet-3g