Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Mój setup backupów i dysków podłączonych do iMaka (05/2013)

· Wojtek Pietrusiewicz · 28 komentarzy

Jakiś czas temu pytaliście się mnie jak mam obecnie ustawione backupowanie danych, więc czas najwyższy coś o tym napisać. Jak niektórzy z Was zapewne wiedzą, w iMaku 27″ z late 2009 wywaliłem SuperDrive i na jego miejsce wstawiłem SSD o pojemności 240 GB. Na niego przeniosłem system operacyjny wraz z aplikacjami, a całą resztę trzymam na drugim, fabrycznym HDD o pojemności 1 TB, która nota bene został zakwalifikowany do wymiany. Do komputera mam podłączone w sumie trzy zewnętrzne dyski …

specs_timecapsule_2xTime Capsule 1TB — Podłączony po ethernecie, służy do robienia backupu zarówno SSD jak i HDD, raz na godzinę, z pomienięciem materiałów z FCP X. Inaczej się po prostu nie mieści na nim backup. Rozwiązaniem byłoby wstawienie większego dysku, ale jeszcze chwilę poczekam i zobaczę czy przypadkiem nie pojawi się nowszy model TC lub AirPort Extreme. Mój TC to pierwszy model, działający w zakresie 2,4 GHz ze względu na prosty fakt, że moja waga Withings nie wspiera 5 GHz, a TC ma tylko jedną antenę.

backup-plus-desk-main-hero1-500x500Seagate Backup Plus Desk Media 4 TB — Ten dysk mam od niedawna. Jest wyposażony w 4 TB HDD oraz USB 3.0. Mam do niego również podstawkę, która dodaje złącze Thunderbolt — zabezpieczenie na przyszłość. Dodatkowo można go wyposażyć w FireWire, gdyby zaszła taka potrzeba. Niestety nie jest tak ładny jak metalowe WD, ale znacznie atrakcyjniejszy przez jego modułowość oraz cenę. Dysk podzielony jest na trzy partycje o pojemności 250 GB, 1,2 TB oraz 2,55 TB. Pierwsza służy do robienia obrazu SSD co dwa dni. Druga służy oczywiście do robienia kopii HDD, również co dwa dni. Trzecia z kolei to dodatkowe miejsce na śmieci, których nie potrzebuję backupować — zripowane filmy, tymczasowe downloady i tym podobne pliki, których utrata mnie nie zmartwi.

wdfMP_Studio_G2Western Digital My Passport Studio 2 TB — Przenośny dysk, zasilany bezpośrednio z iMaka, idealnie mieści się na jego podstawce. Dwa terabajty zapewniają wystarczająco dużo miejsca na zrobienie pełnych obrazów zarówno SSD jak i HDD, nawet gdybym tego drugiego wymienił na większy model. Ten WD–ek jest wykonany genialnie, a metalowa obudowa nie wstydzi się stać na pierwszym planie. Carbon Copy Cloner, podobnie jak w przypadku Seagate’a, również co drugi dzień wykonuje obraz obu dysków. Mam ustawione backupy tak, aby ze soba niekolidowały, więc jeden z dysków zawsze ma backup z danego dnia, a na drugim jest starszy o jeden dzień. Na górnej grafice zapisałem, że dysk wspiera również USB 3.0. Mój błąd — wspiera tylko 2.0 oraz FireWire, po którym jest zresztą podłaczony.

* * *

Podejrzewam, że pojawią się głosy, że lekko przesadzam z zabezpieczeniami. Otóż moża dla Was, ale nie dla mnie. Taki setup umożliwia mi pracowanie nawet, gdyby poleciał więcej niż jeden dysk — wystarczy, że zbootuję komputer z któregokolwiek z powyższych (poza TC oczywiście). Co więcej — dane na tych dyskach są dla mnie w zasadzie bezcenne. Nikt nie przywróci mi zdjęć z ostatnich 17 lat, gdyby stało się najgorsze.

Na chwilę obecną brakuje mi jeszcze dwóch zabezpieczeń — off–site backup oraz przez internet. Gdybym dokupił dodatkowego Seagate’a lub WD, to mógłbym go przykładowo raz w tygodniu, zamieniać z drugim takim samym trzymanym w innym, fizycznym miejscu. To zabezpieczyłoby mnie dodatkowo przed pożarem lub kradzieżą. Mam plany, aby to wprowadzić w życie. Gdybym natomiast miał szybszy internet to wykupiłbym BackBlaze — usługę backupowania dowolnej ilości danych na bezpieczny serwer w internecie za $5 miesięcznie, z dostępem do danych z poziomu dowolnej urządzenia. Niestety, mój upload wynoszący 1 Mbps skutecznie mnie zniechęca przez tym krokiem.

Macie jakieś pytania lub uwagi?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.