Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPhone 5 – czy wiecie, że metal się rysuje?

· Wojtek Pietrusiewicz · 34 komentarze

Jestem w lekkim szoku jak internet reaguje na pewne rzeczy. Mam wrażenie, że niektórzy myślą, że odkrywają pewne rzeczy na nowo – wynajdują koło, że tak powiem. Tym razem afera oczywiście dotyczy faktu, że metal się rysuje. Eureka! A w zasadzie … No shit Sherlock! To wszystko jest o tyle dziwne, że przecież od lat posiadamy metalowe przedmioty, w tym lakierowane samochody. Skoro wiemy, że one się rysują …

Temat przede wszystkim dotyczy model czarnego, który różni się od białego tym, że jego powierzchnia metalowa jest dodatkowo anodowana. Model biały, podobnie jak pierwszy iPhone, ma gołe aluminium na wierzchu. Różnica w możliwościach zarysowania obu modeli się jednak różnią – w tym drugim wypadku będzie to wyglądało podobnie jak na naszych MacBookach czy innych metalowych komputerach. Mój własny iMac jest porysowany delikatnie przy portach USB – nie zawsze udało mi się idealnie wcelować pendrivem. W przypadku pierwszym, najpierw zostanie zerwana warstwa koloru i spod spodu będzie prześwitywało gołe aluminium. To naprawdę nie jest skomplikowane.

Pytanie oczywiście brzmi, czy te zarysowania dotyczą każdego czarnego modelu, czy są ograniczone tylko do pewnej partii. Czy Apple coś z tym zrobi? Osobiście podejrzewam, że nie. Myślę, że obecnie technologia albo nie pozwala, albo nie jest to opłacalne, na wyprodukowanie niezniszczalnego elementu takiego jak ramka i plecki. Jeśli tak bardzo się tym przejmujecie to sugeruję kupić model biały. Sam czekam, aż mój będzie wyglądał tak:

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Dawid Kosiński

    Nie rozumiem sensu tego „artykułu”. Oczywiście, że lakier może się zedrzeć, ale co z tego?

  • MacMax

    Tył jest dosyć odporny na zarysowania: http://youtu.be/k2BxL0nRDlY, drobny problem jedynie stanowią krawędzie, które się po prostu wycierają.

  • Następna generacja iPhone’a będzie się nazywała iPhone5T (T jak Titanium) :)

  • Może po prostu przeczytaj sobie pierwszy akapit?

  • Dawid Kosiński

    Ani słowem nie napisałeś tam, że chodzi o iPhone’a 5. Nie dałeś linku, nic. Po obrazku dopiero się domyśliłem.

  • Nagłówek mówi o iPhone 5, nie przesadzaj. Moridin poruszył ciekawą kwestię. Widzę dużo wpisów nt. tego że iPhone się rysuje. Pamiętam jak ludzie chcieli metalu, a nie szkła bo szkło się rysuje i pęka. Teraz już tył się tylko rysuje. Poza tym iPad też jest metalowy i też się rysuje, MBP również i nikt tak nie narzeka. Może wystarczy bardziej uważać i klucze oraz pieniądze chować do drugiej kieszeni?

  • Przepraszam, ale chyba czas udać się do okulisty. Komentujesz, nie przeczytawszy ani tekstu, ani tytułu.

  • fiszmak

    Błąd w artykule 4 i 4S ma utwardzana rama stalowa a nie aluminiowa jak w 5. Zaleta aluminium to mniejsza waga i niższe koszty obróbki ale jego miekkość nie można porównać z wytrzymałością stali. Do tego anodyzowane powierzchnie aluminiowe zawsze się wycierają nabierają „patyny” więc czarna 5 po roku będzie wyglądać na zdecydowanie używaną co może dać ciekawy efekt :)

  • Ale ściemniasz :). Ty co sprzedajesz swoje „i” po roku w stanie idealnym czekasz na to by iPhive wyglądał tak jak na tym zdjęciu? Bullshit! :)

  • Dawid Kosiński

    Czytałem to i to. Na Twittera wrzuciłeś to jako „Czy wiecie, że metal się rysuje?”. Tak, wiemy.

  • Jeśli mi się gdzieś porysuje to potraktuję go ściernym. ;-)

  • Nope.

  • MarcinHinz

    Wojtku, ludziom nie chodzi o to, że metal się nie ma rysować. Przyzwyczaili się do tego że rys na szklanych plecach 4/4s nie było tak bardzo widać jak na plecach czarnej „piątki”. Stąd poruszenie. Nie dziw się ludziom że wydając 3k na telefon chcieliby mieć go jak najdłużej pięknego i nieskalanego.

  • Marcin Dmochowski

    To w gablotkę go :P Albo w paskudny gumowy pokrowiec – to nic, że będzie wyglądał gorzej niż porysowany bez pokrowca…

  • No właśnie. Z tego co pamiętam to 4/4S miało stalową ramkę, o dużo większej twardości niż aluminiowa w iPhone 5.

  • MarcinHinz

    Między innymi o tym mówię. Nie lubię (łagodnie mówiąc) pokrowców na telefony, stąd stoję po stronie tych, których temat rysowania się „ciekawi”.
    No spodobał mi się ostatnio jeden pokrowiec gear4, który pokazali na stronie iMagazine w fotorelacji z Drezna.

  • Marcin Dmochowski

    Ja chucham na każdy gadżet do pierwszej rysy. Potem przychodzi otrzeźwienie, że to przecież tylko narzędzie, a ryska nie zmniejsza jego funkcjonalności. Wolę mieć niewielkie rysy na obudowie, niż trzymać go w pokrowcu.

  • MarcinHinz

    U mnie jest tak samo w tym przypadku.

  • Dlatego uważam, że ten czarny jest lekkim niewypałem jeżeli chodzi o długie zachowanie dobrego wyglądu.

    Produkty Apple znane są z tego, że są trwałe i nie widać po nich zużycia. Niedawno sprzedałem 4 letniego MacBooka, który nie miał żadnych widocznych śladów zużycia, w przeciwieństwie do konkurencyjnych plastikowych laptopów które mają ślady wytarcia od nadgarstków po roku używania.

    Mój 4S spadł ok. 10 razy w większości na terakotę, 2-3 razy na chodnik. Tył co prawda pękł (od rzucenia nim w grzenik, nie od upadku), ale za 250 zł wymieni mi go maclife, poza tym ślady od upadków są ledwo widoczne.

  • Dokładnie robię tak samo. Nie oszpecam iUrządzeń żadnymi ochraniaczami.
    Różnica tylko jest taka, że używając rok czy dwa iPhone 4S będzie od wyglądał niemal nienagannie, a iPhone 5 bardzo szpetnie.

    Tak jak Moridin przytoczył, że lakier na samochodzie się rysuje. Można dbać i pilnować jak się parkuje, a można mieć samochód porysowany. Nie zmniejsza to jego funkcjonalności jak piszesz, ale zmniejsza jego estetykę, a ta podobno w produktach Apple’a jest wysoko ceniona (i wyceniana).

  • adrian

    Nie czepiajcie sie to jest „dopracowana w szczegółach” technologia Apple :-) skoro sie rysuje to znaczy, ze inaczej sie nie dało :-)))))))
    Moridin to może przestań używać skarpetki na telefon i pociągnij go papierem sciernym – będzie taki jak chcesz :-)

  • Nie używam od dawna. :)

  • Marcin Dmochowski

    Nie wiem, nie widziałem iPhone 5 używanego rok lub dwa…

  • Kilka srebrnych odprysków na czarnej obudowie które wyglądają fatalnie wystarczy mi, żeby użyć wyobraźni jak będzie kiepsko wyglądał telefon gdy tych odprysków i rys będzie więcej.

  • Marcin Dmochowski

    Eee tam, jak widać na powyższym obrazku – jedna lub kilka rysek wygląda źle, mnóstwo rysek i odprysków – macho iPhone ;)

  • :-)

  • BGN

    Tak porysowany iPhone wygląda wręcz świetnie i stylowo, coś jak specyficznie wytarte Jeansy :D

  • Oszczędź sobie pieniędzy i czasu i wymień go sam – całość sprowadza się do odkręcenia tylko dwóch śrubek, to wszystko, nie trzeba żadnych specjalistycznych narzędzi poza malutkim śrubokrętem (do kupienia za $2 na dealextreme lub ebay).

  • Nie chcę się naciąć na kiepską chińską podróbę, a poza tym oni wymienią mi przy okazji aparat i to w sumie za 330 zł.
    Mój jest od początku zrypany i robi nieostre zdjęcia. Około 15% z lewej strony jest ostre a im bardziej w prawo tym większe mydło.
    Nie wiem czy ten aparat bym sam wymienił. Co prawda moduł aparatu pewnie wymieniłby mi serwis w Orange, ale wolę zapłacić 80 zł niż czekać 2-3 tygodnie na naprawę.

  • Obstawiam porysowaną soczewkę. Za $5 na ebay (z przesyłką i śrubokrętem) możesz sobie zamówić aluminiowe plecki (szklane również są, ale oczywiście droższe). Wymiana zajmie Ci 5min (mi tyle zajęła), jak się okaże, że to nie soczewka to zawsze pozostaje serwis. Moim zdaniem warto spróbować, no ale to w sumie to Twoja kasa i Twój czas.

  • Marucins

    http://cultofmac.cultofmaccom.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2012/09/phil-schiller-email-2.jpg

    Tylko zabrakło tylko stwierdzenia, że „wszystkie inne telefony tak mają” :]

  • Pingback: Phil Schiller o zadrapaniach na iPhonie 5 | Makowe ABC()

  • Pingback: Rzekome wymiary iPhone’a 5S i 5C | Makowe ABC()

  • Tak odświeżę temat, pierwsze iPhone godnie się starzały, te rysy dodawały tylko uroku ala steampunk :D