Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Brak pełnoklatkowej alternatywy

· Wojtek Pietrusiewicz · 7 komentarzy

Miłosz Bolechowski:

Martwi mnie taki stan rzeczy, bo w czasach filmu istniała silna konkurencja dla Leiki – fotografowie, których nie było na nią stać lub nie czuli jej magii, mogli wybierać w ofercie Bessy, Zeissa czy Contaxa, nie wspominając o tanich dalmierzowych konstrukcjach Minolty, Canona i Olympusa. Dlaczego więc dziś jest inaczej?

Niestety, dzisiaj rynek dla takich zabawek jest jednak nadal bardzo mały, a pierwszy na rynku Fuji, już zebrał część klienteli. Nie sadzę też, żeby zbijali kokosów na tym segmencie … o ile w ogóle są na czarnym. Największym problemem Fuji to oferta oparta jedynie o matryce APS-C, a pełną klatkę znajdziemy tylko w Leicach, które są poza zasięgiem większości kupujących.

Od dawna wiadomo, że takie firmy jak Nikon czy Canon żyją z najtańszych lustrzanek i kompaktów. Wprowadzając nową kategorię, jaką reprezentują modele z serii “1”, kanibalizują raczej kompakty, ze względu na porównywalny rozmiar matrycy. Być może to badanie rynku przez Nikona, a może delikatna próba nie oddania pola popularnym PENom Olympusa, ale nie spodziewałbym się pełnej klatki od dużych graczy, dopóki nie zostaną do tego zmuszeni przez konkurencję. Japończycy zdają się panicznie bać kanibalizacji własnych produktów, w szczególności tych niszowych, i równocześnie wygląda na to, że nie pamiętają o prostym fakcie: aparat to nie tylko puszka, to również systemy obiektywów.

Powiem krótko: gdyby Nikon wypuścił pełnoklatkowego konkurenta dla Leici M9, w rozsądnej cenie, do której mógłbym używać obecnych szkieł, to w ogóle nie zastanawiałbym się nad jego zakupem. Gdyby dodatkowo były adaptery do innych bagnetów, to być może udałoby im się ściągnąć użytkowników konkurencyjnych systemów. Myślę też, że użytkownicy Canona, którzy zainwestowali w L-ki, nie omieszkaliby się zainteresować podobnym produktem od swojego ulubieńca.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • dopełniacz to Leiki a nie Leici
    “c” musi się wymienić na k gdyż inaczej masz zmiękczenie.

  • Ech … nie lubię niektórych zasad j.pol.

  • także się nad tym zastanawiałem – ja używam kliszowej Bessy R3A, w kliszach jest jeszcze Zeiss Ikon – to sa aparaty produkowane do dziś … a w cyfrowych dalmierzach jest tylko Leica M9 … szkoda ze Epson po swoim bardzo fajnym R-D1 – odpuścił sobie … 

  • miklosz

    kanabalizują?

  • Literówka?

  • Paweł Krefta

    Czy to nie jest tak ze nie ma alternatywy bo by sie to nikomu nie oplacalo ? Koszt zakupu duzych matryc wciaz jest dosc duzy bo malo kto je produkuje. Kiedy Leika byla analogowa jej konstrukcja byla prostsza i na swoj sposob wewnetrznie tansza – nie bylo matrycy i innych bebechow dzieki czemu kazdy prawie kazdy mogl zbudowac aparat o podobnych gabarytach etc
    Canon, Nikon czy ktos inny pewnie moglby zrobic taki aparat jak m9 tyleze on by kanibalizowal sprzedaz innego sprzetu i podejrzewam ze im to sie to poprostu nie oplaca – rowniez ze wzgledu na to ze ilosc chetnch na aparaty powyzej 10-15k PLN i w gore.
    Co do Fuji – wydaje mi sie ze APS-C jest podyktowane wlasnie tym – businessem a nie stosunkowo niewielka iloscia fotografow ktorzy potrzebuja pelnej klatki i ktorych na to stac. Mnie to cieszy … :-)

  • Ostatnio czytałem że cena matrycy to niewielki procent całości. FF oczywiście.