Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPhonografia (cz. 13)

· Wojtek Pietrusiewicz · 4 komentarze

Pierwszy raz pojechałem na dłuższy wyjazd wyposażony tylko i wyłącznie w telefon — iPhone 4S oczywiście. Nie brałem ani lustrzanki, ani swojego Panasonica LX31. Największy problem to oczywiście brak możliwości stworzenia małej głębi ostrości, chyba że obiekt zainteresowania znajduje się bardzo blisko obiektywu. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że iPhone jak na telefon i inne słabe aparaty słabo sobie radzi w warunkach z kiepskim oświetleniem. Kiepsko w porównaniu z lustrzankami, ale całkiem zacnie w porównaniu z kompaktami. Osobiście mnie to przeszkadza i jestem znacznie bardziej zadowolony ze zdjęć z D700 … tak zdaję sobie sprawę, że nie ma się czemu dziwić. Plusem jest oczywiście wygoda. Ogromna wygoda. Leżący w kieszeni iPhone był cały czas ze mną, na stoku, przy drinku i nie musiałem dźwigać osobnego plecaka z gratami do niego. Przy wyłączonym roamingu danych dzień kończyłem na 70-80% naładowania. Niestety zapomniałem ze sobą wziąć Joby GorillaPod oraz Glifa, więc nie porobiłem w końcu nocnych zdjęć, czego najbardziej żałuję …

Galeria

  1. Idioten-kamera z mniejszą dawką idioten.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Dobrze, że nart nie zapomniałeś ;-P

  • :-p

  • Zadziwiają mnie za każdym razem możliwości tego telefonu, gdy tak oglądam galerie Twoich zdjęć… Super fotki. Dobrze, że wróciłeś, bo już jeden tydzień bez użartych wystarczy.

    Pozdrawiam.

  • Anonim

    znajome stoki :)