Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zapamiętaj ustawienia filtrów w Lightroom 3

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

Dosyć długo denerwowało mnie nie pamiętanie wcześniej ustawionych filtrów w Lightroomie na poszczególnych katalogach. Workflow mam taki, że przeglądam zrobione zdjęcia, odrzucam te które się do niczego nie nadają i następnie siadam do obróbki pozostałych. Jednocześnie nie chcę kasować tych odrzuconych … a nóż-widelec kiedyś do nich wrócę. W niewyjaśnionych przyczyn nie miałem czasu/ochoty/motywacji do szukania rozwiązania … do dzisiaj. Ponownie okazało się, że wujek Google pomógł … Ta decyzja Adobe o domyślne wyłączenie tej funkcjonalności wynika z faktu, że po tygodniach/miesiącach ludzie zapominali o tym, że włączony jest filtr na danym katalogu i mieli WTF-moment, w którym myśleli, że stracili zdjęcia.

Przywrócenie zapamiętywania filtrów

Procedura jest banalnie prosta. Wystarczy, zgodnie z obrazkiem powyżej, wejść do menu Plik, wybrać opcję Enable Filters (⌘L) i zaznaczyć dwie opcje poniżej: Lock Filters oraz Remember Each Source’s Filters Seperately.

Voilá!

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Pingback: Zapamiętaj ustawienia filtrów w Lightroom 3 | Makowe ABC()

  • Dzieki Wojtek.  

    Nie miałem nie miałem czasu/ochoty/motywacji do szukania rozwiązania również, chociaż ciągła konieczność klikania w pasek filtrów zaczynała mnie poważnie irytować :)Tak przy okazji nie dziwie sie Adobe bo sam przeżyłem tę chwilę pt. “O w morde zdjęcia poszły … ” dopóki nie odkryłem, że mam odznaczone picked w filtrach. 

  • Kurde, każdy ma inny Workflow w Lightroomie. Ten sam program, a na tyle sposobów można z niego korzystać :)
    Ja do teraz nawet nie wiedziałem, że można sobie zachowywać różne ustawienia filtrów do katalogu.

    Podobnie jak Ty odrzucam plewy, z tą różnicą, że od razu je kasuję, bo to “nóż się przyda” nigdy się nie zdarza i setki gigabajtów jest zajmowane przez śmieci. To trudny nawyk, ale uważam, że warto go sobie wyrobić i bezpowrotnie kasować nieudane i nic nie warte ujęcia.

    Co do samych filtrów, oprócz Pick (P) i Rejected (X), potem robię Alt(Option)+Backspace, a następnie gwiazdkami odznaczam te lepsze do obróbki. Zwykle wchodząc do Folderu, wciskałem np. 4 gwiazdki na czarnej belce nad miniaturkami i wydziałem już tylko te wybrane do obróbki zamiast wszystkich.
    Rozumiem, że Ty Wojtku ustawiasz filtr na stałe?
    Nigdy z tego nie korzystałem, choć to fajne, ale nawet jeżeli zrobisz tak jak opisujesz, to po wejściu w dany Folder najpierw wyświetla się duża informacja o włączonym filtrze np. “2 Stars and Higher”.
    Więc wiadomo, że zdjęcia nie wsiąkły, tylko nie są wyświetlane.

    Może coś jeszcze inaczej robisz o czym nie wiem, bo nie pracowałem w ten sposób?

    Genialny workflow prezentował jeden fotograf, gość Matta Kloskowskiego w podkaście, bazujący na kolekcjach. Wszystko automatyzował, automatycznie do każdej sesji tworzyły mu się kolekcje a w kolekcjach sub-kolekcje np. plewy, średnie, super i tam wpadały zdjęcia w zależności od rankingu jaki ustawiał na zdjęciu. Coś jak inteligentne skrzynki w programie mail. Jak to znajdę to wkleję linka. Na prawdę genialnie to opanował, muszę się na taką metodę przestawić, aby nie bazować na folderach, tylko na kolekcjach i regułach.

  • Przed chwilą przydało mi się zdjęcie oznaczone jako odrzucone. U mnie tam trafiają zdjęcia, których nie publikuję — technicznie spieprzone lądują w koszu.

  • Tomek Klęk

    http://iblogers.tumblr.com/      zapraszam na Bloga :)