Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Lightroom — moduły (2)

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Zapraszam dzisiaj na screencast poświęcony modułom w Lightroom i ogólny przegląd interfejsu programu. W przypadku pytań proszę o komentarz.

Jednocześnie przepraszam, że głos jest mono — niestety źle ustawiłem program do nagrywania screencastów … z jakiegoś powodu odmawia on współpracy na nowym komputerze. Na starym też często wariował, ale rzadziej. Chyba czas przesiąść się na QT X.

Materiał jest w 1080p, ale YouTube go jeszcze przetwarza, więc proszę o cierpliwość.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • SamWieszKto

    Super! Mam nadzieję, że cykl screencastów o programie Lightroom będzie się rozwijał i powstanie bardzo dużo odcinków przybliżających nam pracę z tym programem.
    Trzymam kciuki, dziękuję i życzę miłej pracy na nowym sprzęcie!

  • Cieszę się, że chociaż jeden osobie się przyda bo patrząc na liczniki odwiedzin to Lightroom nie cieszy się dużym zainteresowaniem.

  • Przez długi okres czasu obrabiałem swoje fotografie w iPhoto, a gdy spróbowałem Lightroom’a to iPhoto odpalam już tylko sporadycznie do slideshow :)
    Z resztą porówanie iPhoto i Lightroom w mojej ocenie znajdziecie na moim blogu ;)

    I dzięki za screencast – na razie nic nowego się nie dowiedziałem, ale czekam na „jeszcze” :)
    Pozdrawiam!

  • @Sebastian:

    Jeśli jesteś „lightowym” użytkownikiem LR to może najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłoby Aperture 3? Wydaje się to być bardzo sensowne połączenie tych dwóch podejść tematycznych. A po upgrade do 3.0.1 jest sporo lepiej z nim.

  • A czym mnie zachęcisz do przejścia do Aperture3? Na razie nie instalowałem, ale jeśli mnie przekonasz, to może spróbuję… ;)
    W LR czuję się dobrze.

  • A3 może Ci potencjalnie zastąpić iPhoto i LR — gdyby nie fakt, że stracę wszystkie przeróbki zdjęć od 2003 roku z LR to przeniósłbym się na Aperture. Wygodne rozwiązanie po prostu …

  • Paweł

    Trochę dziwny to opowiadanie o możliwościach Lightrooma mówiąc „to mnie nie interesuje”, może Twoich słuchaczy zainteresuje. Co z tego, że galerie w iPhoto są dużo prostsze i, że mają większe możliwości (ciekawe), skoro całą muszę exportować zdjęcia z Lightrooma, później je importować w iPhoto, a dopiero wtedy zamieszczać w necie. Ja na przykład w ogóle nie potrawię w iPhoto wstawić zdjęć na swój serwer do wskazanego katalogu, mogę udostępnić na galerii MobileMe, Facebooku lub Flick. Jest więc dużo mniej możliwości. W Lightroomie robię to jednym kliknięciem, mogę ustawić wielkość zdjęć, jakość, katalog do którego wgrywam, tytuł strony itp itd. Możliwości jest mnóstwo i robi się to błyskawicznie.
    Np. zaznaczam zdjęcia ustawiam tylko jaki chcę katalog, wpisuję np. „faleza” i po ustawieniu wielkości powiększeń klikam Upload.
    I tak jednym kliknięciem mam galerię http://pawcio.wpt.pl/faleza

    Szkoda, że mówiąc o historii Lightrooma nie wspomniałeś o Snapshotach. Genialne rozwiązanie, nie wiem czy jest to w Aperture. Można ustawić kilka różnych wariantów bez tworzenia wirtualnych kopii.

    Ps. Każdy rok trzymasz w oddzielnym katalogu i musisz przeładowywać?
    Jeżeli szukałbym zdjęć jakiegoś hotelu, czy pensjonatu z którym współpracuję, to w takim wypadku nie miałbym możliwości wpisać słowa „kluczowego” i wyświetlić wszystkich zdjęć z tego klienta. W jaki sposób to realizujesz? Szukając jakiegoś zdjęcia co chwilę przełączasz się między różnymi katalogami?

  • @Paweł: „nie interesuje” mnie to w tym wypadku oznaczało, że kompletnie tej funkcji nie znam — faktycznie źle to ująłem. Postaram się poprawić.

    Snapshoty zostawiłem na później. ;-)

    Jeśli nie pamiętam w którym roku było dane zdjęcie robione to korzystam ze Spotlight w OS X. Foldery mam opisane datą oraz wydarzeniem, np. „2009-01-01 – Sylwester”. Szukam wtedy „Sylwester” i w wynikach Spotlight od razu widzę, który to rok. Następnie uruchamiam odpowiedni katalog w LR. Nie to może najbardziej Makowe z rozwiązań, ale wcześniej nie za bardzo mogłem obsłużyć tak duże katalogi na moim MBP. Może spróbuję stworzyć jeden duży teraz na iMac … obawiam się jednak, że te kilkadziesiąt tysięcy zdjęć od 2003 roku mocno spowolni go wtedy.

    Jeśli chodzi o galerie w LR – mi one kompletnie nie odpowiadają, a wszystkie zdjęcia z LR i tak eksportuję do iPhoto z automatu po obróbce. Tam mam wydarzenia, twarze, miejsca, itp. Jak udowodniłeś — każdy ma własny sposób pracy i musi znaleźć własny kompromis.

    Teoretycznie najlepsze byłoby dla mnie Aperture 3 — ma prawie wszystko co potrzebuję poza gradientami i historią (którą uwielbiam i nie wyobrażam sobie pracę bez niej).

  • Paweł

    Ogólnie fajny pomysł z tymi podcastami. Dla mnie to podstawówka, bo w Lightroomie trochę siedzę, ale miło się słucha kogoś w ojczystym języku :)

    Wspomniałeś o Spootlight, ale nie zauważyłem, żeby przeszukiwał metatagów w zdjęciach. Jeżeli przy imporcie wpisuję „hotel, pokoje, jedzenie, dzieci, itp w zależności od sytuacji, to spootlight tego nie wyszukuje, Lightroom natomiast w sekundę pokazuje wszystkie zdjęcia, pokaże też wszystkie sylwestry, a nie tylko jeden który jest w danym katalogu. Mnie zawsze zastanawiało po co ludziom kilka katalogów. Scott Kelby opisywał, że niektórzy korzystają katalogów np. praca/hobby, lub śluby/hotele/inne. Myślę, że prędzej czy później taki podział katalogów jaki używasz kiedyś pokaże swoje mankamenty. Ale to tylko moje zdanie :)

    Co do dużych katalogów to raczej one nie spowalniają prac, chociaż na 100% pewności nie mam. Na moim stacjonarnym miałem ponad 20 tys zdjęć, po przesiewie zostawiłem 12 tys w jednym katalogu. Pracował cały czas jak rakieta (ale to może kwestia dobrej konfiguracji 4×3,6GHz, 8GB RAM + 2xHDD RAID). Niedługo odbieram iMaca 27 i7, także zobaczę jak się spisze.
    Na MBP 15″ mam tylko 2700 zdjęć, ale i tak on strasznie przymula mimo iż zmieniłem dysk z 5400 na 7200 rpm. Praca na MBP to IMHO porażka w kwestii obróbki zdjęć. Czekam na nowe 17” które mają wyjść w tym roku, i wtedy zobaczę jak się pracuje n lapku.

  • Paweł

    Czy przesiadasz się na A3? Słuchałem to na podcaście, że trzy razy robiłeś podejście do Aperture, ale dopiero teraz zastanawiasz się jak przenieść wszystko do Aperture. Tylko nie wiem, kto to mówił, bo była Was trójka :)

    Jeżeli chcesz trochę inspiracji co do podcastów to polecam Matta Kloskowsky’ego, bardzo fajnie wyjaśnia obsługę Lightrooma.
    http://lightroomkillertips.com

  • @Paweł:

    Ma być podstawówka … przynajmniej na początek. :-)

    Nie korzystam z metadanych w LR. Za dużo czasu traciłem na nie i zniechęciło mnie to, więc zrezygnowałem. Wystarczają mi opisy katalogów. W iPhoto i tak mam Miejsca i Twarze – dużo wygodniejsze IMO.

    Kilka katalogów to nie problem – zawsze można szybko je połączyć w jeden więc akurat tym zupełnie nie przejmuję się. Plusem katalogów jest to, że jak nadchodził nowy rok, to poprzedni przerzucałem na zewnętrzny dysk żeby nie śmiecić komputera. JPGi i tak są w iPhoto.

    Duże katalogi owszem spowalniają pracę. Nie wiem na ile na iMac i7 bo największy mam 2009 roku (67GB). Ale taki ponad 100-120GB już może nieciekawie wyglądać. MBP w ogóle długo ładował ten 2009 roku. Jak już wgrał to szybko chodziło.

    Raczej nie zdecyduję się na A3 ze względu na brak możliwości przeniesienia zmian w plikach RAW do Aperture. Owszem XMP mogę zapisać na dysk, ale nie wiem nawet czy A3 je bierze pod uwagę… Poza tym brakuje mi w nim historii i gradientów. Nie ma produktów idealnych.

  • Paweł

    Ja cały czas pracuję na katalogu, który ma 230GB i działa błyskawicznie. Ma nadzieję, że na iMac i7 będzie działał równie szybko. MBP w ogóle nie biorę pod uwagę, bo to muł straszny :)
    A co do śmiecenia komputera; większe archiwum, to chyba nie jest śmietnik, jeżeli ma się wszystko poukładane i opisane w metatagach. W końcu po coś dają dyski 1TB ;)

  • No tak, ale wcześniej miałem dysk 250GB i nie było opcji wszystkiego zmieścić. ;-)