Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Marek Moi — polski fotograf i developer

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

Jakiś czas temu zgłosił się do mnie Marek z firmy Demarca. Jako, że w ciekawy sposób połączył swoje pasje fotograficzne z developerskimi, to zapraszam do przeczytania trochę informacji o autorze oraz obejrzenia kilku jego zdjęć. Obecnie ma w App Store dwie aplikacje — Nature’s Beauty Wallpapers oraz Quadratus w trzech wersjach (dla iPhone, Lite oraz HD dla iPada).

Najbardziej oczywiście zainteresowała mnie ta pierwsza, ze względu na genialne zdjęcia Marka, którymi możemy ustawić jako tła.

Marek o fotografii

Właściwie to nigdy nie zastanawiałem się nad tym, jakie okoliczności pchnęły mnie w ramiona fotografii. Pamiętam swój pierwszy aparat, mam go zresztą do dziś. Była to prosta Vilia z obiektywem 40/4, którą dostałem w prezencie pierwszokomunijnym. Pamiętam też, że nikt mi wtedy nie powiedział o konieczności wywoływania negatywów – moją pierwszą zapełnioną rolkę od razu wyjąłem z kasetki, ciekaw efektów. Z tej sesji ocalało tylko kilka zdjęć…

Po wielu latach mniej lub bardziej świadomego fotografowania prostymi kompaktami przyszedł czas na lustrzankę. Pod koniec lat 90-tych kupiłem Nikona F70. No i się zaczęło – obudził się we mnie fotograf-gadżeciaż. Sukcesywnie kompletowałem obiektywy i akcesoria. W mojej kolekcji pojawiła się cudowna manualna lustrzanka Nikon FM2n. Niedługo potem wymieniłem Nikona F70 na F100 (mam go do dziś). Co do obiektywów, to pomijając kiepskie zoomy z zestawów, zacząłem używać 3 niezłych jak na tamte czasy (i moje możliwości finansowe) Nikkorów: 20/2.8D, 50/1.8 i Micro 105/2.8D. Ponieważ fotografowałem głównie na niskoczułych pozytywach (Velvia 50 i Provia 100f), niezbędny był porządny statyw. Używam wielkiego zielonego Manfrotto z głowicą 410. Pokrętła w tej głowicy nie pozwalają na szybkie kadrowanie, ale za to głowica jest bardzo precyzyjna, co przydaje się głównie w makrofotografii. Zalety zwartej i kompaktowej budowy ujawniają się natomiast przy okazji przedzierania się przez krzewy i gałęzie.

W plecaku ze sprzętem mam też zestaw filtrów, kabelków różnego rodzaju i innych niezbędnych akcesoriów. Szczególnie przydatny jest specjalny pierścień, dzięki któremu na obiektywie 105mm mogę zamocować odwrotnie obiektyw 50mm. Taki zestaw daje odwzorowanie 2:1, zrobiłem nim kilka zdjęć szronu, rosy i różnych żyjątek. Wadą jest niewielka głębia ostrości i mała odległość ostrzenia.
Do tego typowo analogowego zestawu dorzuciłem też jakiś czas temu Nikona D80. Wygoda korzystania z „cyfrówki” spowodowała, że mój zapas Velvii od kilku lat leży ukryty głęboko w lodówce…

Rozgadałem się o sprzęcie, ale to tylko jeden z aspektów tego hobby. Ważniejsze jest coś innego – możliwość poznawania ciekawych miejsc, ciekawych roślin i zwierząt i, co najważniejsze, ciekawych osób. Szczyt mojej aktywności fotograficznej przypadł na czas studiów 10 lat temu. Zawiązała się wtedy grupa pasjonatów powiązanych z raczkującymi wtedy w Internecie serwisami fotograficznymi. Ta grupa utworzyła się samoistnie spośród najbardziej aktywnych amatorów wyjazdów i spotkań w plenerze. Nazywaliśmy się dosyć prosto – „Plenerowicze”. Spotykaliśmy się kilka razy w roku w różnych rejonach Polski. Szukaliśmy miejsc atrakcyjnych, dzikich i raczej niezamieszkanych. Potrzebna nam była tylko baza wypadowa, w której w bardzo miłej i wesołej atmosferze czekaliśmy często na pierwsze promienie słońca, rozszerzając przy okazji swoje artystyczne horyzonty. W przeciwieństwie jednak do Witkacego, posiłkowaliśmy się wyłącznie wyrobami rodzimych destylarni i gorzelni…

Tradycją Plenerowiczów stały się też wieczorne slajdowiska, na których prezentowaliśmy swoje prace z poprzednich plenerów. Motywowaliśmy się wzajemnie i wymienialiśmy doświadczeniem. Konieczność komponowania obrazu już w wizjerze, bez możliwości późniejszej obróbki wiele nas wszystkich nauczyła. Grupa rozwijała się sukcesywnie, a poszczególni jej członkowie zaczęli święcić tryumfy w konkursach fotografii i diaporam. Zorganizowaliśmy też wspólną wystawę prezentowaną we wrocławskim Art Hotelu (www.fotoklimaty.prv.pl).

Niestety z czasem różne koleje losu i tak zwana proza życia oderwały mnie od Plenerowiczów. Patrząc z perspektywy 10 lat, był to najlepszy okres mojej przygody z fotografią przyrodniczą.

Dzisiaj fotografuję zdecydowanie mniej, nie mam już czasu na wyjazdy w teren. Jednak za każdym razem, kiedy uwieczniam na cyfrowej już błonie swoje rosnące w ekspresowym tempie dzieci, kiedy odgrywam rolę fotografa ślubnego albo zwykłego tylko imprezowego pstrykacza wiem, że ta pasja ciągle we mnie siedzi i wiem też, co będę robił na starość…

Marek o programowaniu

Z wykształcenia jestem informatykiem, skończyłem Politechnikę Wrocławską. Jednak nie nazwałbym siebie programistą – od samego początku pasjonowała mnie grafika komputerowa. Fotografia również wpasowywała się w te zainteresowania. Sam zajmuję się obróbką moich zdjęć, sam przygotowuję grafikę do moich aplikacji. Jednak pomimo tego, że nie byłem pełnowymiarowym programistą, miałem w pracy styczność z różnymi językami programowania. Pomysł na założenie konta deweloperskiego przyszedł w gorącym okresie rozkwitu popularności iPhone i AppStore. Już wcześniej miałem styczność z produktami Apple i chyba złapałem bakcyla. Postanowiłem zaryzykować i poświęcić trochę deficytowego towaru – czasu.Aplikacja Nature’s Beauty Wallpapers powstała na próbę, miała być balonem testowym całej procedury tworzenia i sprzedawania aplikacji w AppStore. Przy okazji też uczyłem się środowiska XCode. Wiedziałem, że nie dam rady stworzyć np. skomplikowanej gry, dlatego postawiłem na prostotę aplikacji i bogatszą treść. Patrząc teraz wstecz, mimo wszystko popełniłem sporo błędów. Pierwsza wersja aplikacji była dosyć kiepska… Jednocześnie jednak sporo się nauczyłem i aktualna wersja wygląda i działa już tak, że chyba nie muszę się jej wstydzić. Co więcej, mam nadzieję, że zdjęcia i opisy tam umieszczone dobrze promują Polskę i piękno jej przyrody w świecie.

Po Nature’s Beauty Wallpapers dużo czasu poświęciłem grze Quadratus. Quadratus to projekt, który swoje początki miał na studiach. W ramach zaliczenia jednego z przedmiotów napisałem grę o podobnych zasadach. Odświeżyłem teraz stare algorytmy, zmieniłem stronę graficzną i napisałem grę, która ostatecznie dość długo utrzymywała się na pierwszej stronie listy What’s Hot amerykańskiego AppStore (w kategorii gier planszowych).

Zabawa w deweloperkę, bo tak to ciągle traktuję, pasjonuje mnie coraz bardziej. Takie hobby ma wiele zalet, ale chyba największą z nich jest to, że mam teraz świetny pretekst do kupowania najnowszych zabawek Apple. Swoją drogą sukcesywnie przenoszę się w świat Apple również na polu zawodowym. Pracuję też nad kolejną aplikacją, ale o tym na razie sza…

Galeria wybranych zdjęć wraz z opisami

Pasikonik zielony (Tettigonia viridissima). To jest moja ulubiona tapeta, używam jej na iPhone razem z dzwonkiem „świerszcze”. Świetnie pasują do siebie. Zdjęcie zrobiłem na łące wczesnym przedpołudniem. Słońce rozświetliło nóżkę tego pasikonika, nadając jej piękny bursztynowy kolor.

Patrząc na to zdjęcie utwierdzam się w przekonaniu, że piękne sceny natury są często chwilowe i potrzeba sporej dawki szczęścia, żeby to piękno zauważyć. To zdjęcie zrobiłem na łące pod Śnieżką. Było krótko po wschodzie słońca, siedziałem w mokrej trawie i przez wizjer obserwowałem kropelki rosy. Nagle jedna z traw zaczęła się pochylać pod ciężarem wędrującej biedronki. Zrobiłem zdjęcie… Chwilę później biedronki już nie było, a rosa całkowicie odparowała w promieniach słońca.

Biedronka siedmiokropka (Coccinella septempunctata) to chrząszcz z rodziny biedronkowatych, powszechnie występujący w Europie. Na zdjęciu widać jedną z kilku biedronek występujących w Polsce, potocznie nazywanych bożą krówką. Biedronka odżywia się mszycami oraz innymi szkodnikami roślin, z tego powodu jest mile widziana u ogrodników. Dorosła biedronka zjada kilkadziesiąt mszyc dziennie, a larwa zjada kilkaset mszyc w czasie swojego rozwoju.

Śnieżyca wiosenna (Leucojum vernum) w rezerwacie „Śnieżycowy Jar” pod Poznaniem. Zdjęcie powstało bardzo wczesną wiosną podczas padającego śniegu. Śnieżyca wiosenna występuje w stanie dzikim w środkowej i południowej Europie z wyjątkiem obszaru śródziemnomorskiego. W Polsce rośnie głównie w Sudetach i Karpatach, szczególnie obficie w Bieszczadach, na wysokości 530-1180m n.p.m. Koło Poznania powstał rezerwat Śnieżycowy Jar, gdzie można obserwować tę roślinę w jej naturalnym środowisku. Cała roślina jest lekko trująca. Roślina objęta jest w Polsce ochroną gatunkową.

Mak polny (Papaver rhoeas) występuje dziko w wielu krajach europejskich, również w Polsce jako pospolity chwast pól uprawnych. Posiada wysokie do jednego metra rozgałęzione i owłosione łodygi. W medycynie ludowej odwar stosuje się m.in. przy kaszlu i chrypce.

Rosiczka okrągłolistna (Drosera rotundifolia L.), zwana też rosą słoneczną. Roślina jest na pierwszy rzut oka dość niepozorna, ale oglądana w zbliżeniu okazuje się być bardzo piękną. Jest drobna, jej średnica mierzy zazwyczaj kilka centymentrów, a jej liście (widoczne na zdjęciu) mają średnicę ok. 1cm. Rosiczka jest jednak rośliną drapieżną. Małe owady, zwabione czerwonymi błyszczącymi kropelkami słodkiej cieczy siadają na liściach i już tam zostają, unieruchomione tą lepką substancją. Powoli liść się zamyka, rozpuszczając ciało owada kwasem mrówkowym. Po strawieniu ofiary liść otwiera się i znów czeka na nieostrożnego owada… Stanowisko rosiczki można znaleźć na torfowiskach, bagnach, wilgotnych wrzosowiskach oraz u brzegu dystroficznych jezior. Ta roślina jest objęta w Polsce ścisłą ochroną gatunkową.

Rogaliński Park Krajobrazowy – ten park krajobrazowy został utworzony celem ochrony największego w Europie skupiska wielowiekowych dębów szypułkowych. Liczy sobie ok. 2000 dębów, z których najpotężniejsze mają pnie o obwodzie sięgającym 9m, a wszystkie o obwodzie powyżej 2m są chronione.Widok starych dębów, oszronionych i otulonych mgłą, wynagrodził wszystkie wyrzeczenia związane z nocną podróżą i długim marszem w temperaturze poniżej -15°C.

Prezent od Marka — kody dla Quadratus HD

  • AT64L7KHLWNE
  • RFMELTMK7EXX
  • WJ39KJXRHWXK
  • PJ7KY9EHAFHX
  • 6R49LAJFAN9K

Proszę o zostawienie informacji w komentarzach który kod wykorzystaliście — ułatwicie życie innym i będzie Wam też miło jak własne będzie ułatwione.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Anonim

    Za trzeci kod z rzędu dziękuję!

  • Panowie i Panie – nie zapomnijcie przeczytać słów Marka. Wiem, że kody ważne itp. ale chłopak fajnie pisze. :)

  • Wszystkie kody zużyte. ;)

  • Anonim

    Bardzo fajny tekst.

  • Ale sie wszystko szybko rozchodzi, nie załapałem się na kodzik, a szkoda bo fotki fajne:/