Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Philips 21:9, 3D i ból głowy …

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

W zeszły piątek, przed samymi targami On/Off, miałem przyjemność uczestniczyć w demonstracji najnowszego telewizora 3D Philipsa — modelu ze sporą ilością dziewiątek i piątek w nazwie, najwyższego w każdym razie. Przekątna ekranu 58″ wynosi tyle ile moja prywatna sztuka, ale stosunek szerokości do wysokości już nie. Przedstawiciel Philipsa powiedział, że 21:9 pozwala nam spojrzeć na film okiem reżysera i trudno się z nim nie zgodzić. Filmy są często przycinane do formatów 4:3 lub 16:9, gdzie oryginał zbliżony jest do 2.40:1, czyli kadr jest bardzo szeroki. To właśnie z tego powodu jak oglądamy filmy na DVD lub Blu-ray, pomimo że mamy panoramiczny telewizor, obraz nadal ma czarne pasy od góry i dołu. Wadą stosunku 21:9 są oczywiście problemy z oglądaniem tradycyjnej telewizji w 4:3 lub 16:9 — obraz będzie albo mniejszy (z czarnymi pasami po bokach), albo ekstremalnie rozciągnięty.

Pierwszy raz miałem też okazję zobaczyć technologię AmbiLight na konkretnym pokazie i filmie, a nie podczas przechadzania się alejkami sklepów typu nie dla idiotów. Jak to działa widać na powyższym obrazku — chodzi o podświetlenie ściany za telewizorem kolorami występującymi na ekranie. Efekt jest przede wszystkim taki, że wydaje się nam iż mamy jeszcze większy ekran przed oczami. Podświetlenie zupełnie nie krzyczy “Patrzcie na mnie(!)” i naturalnie przenika przez wszelkie odcienie tęczy. Reklamy telewizyjne specjalnie nie zachęcały mnie do tego feature, a raczej powodowały myśl: “Kolejny gadżet.” Na mnie to jednak działa. Nie wiem tylko jakby to sprawowało się z brązową ścianą stanowiącą podporę plazmy w domu …

Bezsprzecznie najgłośniejszym tematem ostatnich miesięcy jest technologia 3D. Niestety postacie nie wychodzą poza obrys ramki telewizora, ale za do piłki tenisowe lotem dramatycznie szybkim pędzą prosto w nas, powodując urazy szyi. Na demo, pan w cyrku, specjalizujący się w rzucaniu sztyletami, znęcał się dosyć mocno nad panią wiszącą na obrotowym kole. Niestety miałem wątpliwą przyjemność spojrzenia na życie jej oczami … po chwili sprawdzałem czy na pewno nie rozciął mi szyi. Zresztą ktokolwiek był na filmie 3D w kinie w ostatnich latach (najlepiej w IMAX) wie o czym mówię — za pierwszym razem jest to niewątpliwie przeżycie, które zapamiętamy. Philips stosuje technologię aktywną, czyli na nos wkładamy okulary zasilane baterią CR-cośtam, a lewe i prawo szkło w nich na przemian otwiera i zamyka się. Jest to oczywiście niezauważalne i w zasadzie musimy się tylko borykać z trzymaniem zapasu baterii w domu, ponieważ telewizor automatycznie uruchamia okulary za pomocą podczerwieni. Do jakości czy wrażeń nie miałem żadnych zastrzeżeń — widziałem już tą technologię wielokrotnie na różnych targach za granicą i niewątpliwie Philips nie odstaje od najlepszej konkurencji. Tylko bezpośrednie porównanie pozwoliłoby dostrzec różnice.

3D ma jednak jedną ogromną wadę — u części widzów powoduje bóle głowy. Podobnie jak technologia DLP. Nie mam pojęcia czy te fakty można ze sobą powiązać, jednak jak donosi Reuters w przypadku tego pierwszego, wynika to (również?) z drobnych niedoskonałości oka. Osobiście potrafię wytrzymać 15-20 minut zanim zacznie mi pękać łeb … a po kolejnych piętnastu łzawią oczy. Druga, mniejsza wada, wynika z potrzeby wymiany starszych (czyli nawet tych całkiem świeżych) modeli amplitunerów, a w szczególności dotyczy to sztuk, którym nie można aktualizować firmware’u na przykład za pomocą internetu. Polecam rozwagę przy zakupach, abyście w przyszłości nie wylądowali w ślepym zaułku!

Z powodu problemów z adaptacją mojego wzroku do 3D, nie jestem dzisiaj zainteresowany tą technologią w domu. A Wy? Planujecie zakup telewizorów 3D? A czy format 21:9 w ogóle Was interesuje czy jest to zbędny bajer? A może po prostu potrzebna jest osobna salka kinowa z takim telewizorem? ;-)

Disclosure: Powyższe opinie są moje i tylko moje — nie otrzymałem za ten wpis żadnego wynagrodzenia, ale być może będzie okazja do zorganizowania dla Was kolejnego konkursu.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Kugi

    Telwizor 3D posiadam, lecz okazał się on zbędnym bajerem.
    Chcąc kupić, lub wypożyć jakiś film na BD w 3D okazało się, że do wyboru mam filmy pokoroju Garfielda, więc zrezygnowałem.
    Cyfra+ nie nadaje nic w 3D, a szkoda, bo to już najwyższa pora zacząć. Podkreślam: zacząć.
    Całe szczęście Samsung dał swoim użytkownikom możliwość oglądania zwykłych filmów 2D w 3D.
    I o ile Hubert Urbański w Milionerach nie różni się zbytnio w 2D i w 3D to oglądanie już filmów, takich jak Park Jurajski sprawia ogromną przyjemność.
    Jasne – nie jest to IMAX, gdzie obiekty rzeczywiście wychodzą z telewizora – raczej jakaś mała sala w Multikinie, gdzie niby to w 3D, ale wciąż siedzi w środku w ekranie, ale że ekran ma 55 cali to tragedii nie ma.

    Okulary – no cóż – nie lubię. Wkurzają mnie, są niewygodne i też po pewnym czasie zaczyna mnie boleć głowa. Poza tym, noszę swoje – korekcyjne – i na czas oglądania czegoś w 3D muszę przyodziewać soczewki.

    Czekam na telwizję 3D nie wymagającą zakładania okularów. Będę wtedy z pewnością wszystko oglądał w tej technologii, bo czy nie jest fajnie wraz z agentem Neo wyginać się, by nie zostać trafionym kulą. :)

  • Prace nad 3D bez okularów oczywiście trwają i być może obecna forma to będzie zaledwie obecne w okresie przejściowym, ale bardzo ciekawy jestem jak moje oczy reagowałyby na obraz trójwymiarowy bez potrzeby zakładania okularów …

    Również potrzebuję korekty wzroku, z tą różnicą że na co dzień noszę soczewki.

  • Kugi

    Już były chyba jakieś pokazy 3D bez okularów nawet.
    Ale to i tak za mało. Wolałbym takie ‘prawdziwe’ 3D, żebym mógł ‘zajrzeć’ co się dzieje za drzewem, czy drzwiami ;)

  • “Cyfra+ nie nadaje nic w 3D”
    Cyfra w ostatnich miesiącach testowała Sport 3D nie wypaliło?

  • Kugi

    no właśnie chyba nie. albo po prostu nie trafiam w godziny kiedy coś nadają w 3D ;]