Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Z deszczu pod jabłoń?

· Wojtek Pietrusiewicz · 0 comments

Zaledwie dwa dni minęły od opisania przeze mnie przykrej historii związanej z użytkownikami telefonu Sidekick, a TUAW.com dostał informacje o wyciekach danych z kont MobileMe – problem ten bezpośrednio dotyczy mnie, więc będę mu się uważnie przyglądał.

O samych potencjalnych problemach z cloud computing pisałem już w marcu tego roku, podobnie jak Przemek Spider w artykule, który ukazał się w Newsweeku. Największym problemem jest fakt, że nasze dane są pod kontrolą maszyn, które są oprogramowane i stworzone przez ludzi, a Ci jak wiadomo nie są nieomylni. Anegdota mówi, że programista musi zrobić jeden błąd na dziesięć linijek kodu, inaczej jest z nim coś nie tak i powinień zostać poddany obserwacjom psychiatrycznym …

Macintosh

Problem z MobileMe jest nietypowy i pojawia się tylko (jak dotychczas odkryto) w jednej konkretnej sytuacji – otóż w okresie, gdy nasze konto wygaśnie ale jeszcze nie zostało odnowione mamy dostęp do książek adresowych innych ludzi. Użytkownik zrobił screenshoty oraz nakręcił film (screen do zobaczenia na TUAW.com) – przy każdym przelogowaniu się miał podgląd danych innej osoby i tylko książki adresowej. Osobiście mam tam sporo służbowych kontaktów, które na pewno nie życzą sobie, aby ich numery telefonów były dostępne publicznie. W liście do TUAW napisał m.in:

Each time I logged off and on I got a different address book. All the other options were disabled (because my renewal was being processed) but clicking the Contacts icon showed me *an* address book.

Po polsku:

Za każdym razem jak się wylogowałem i ponownie zalogowałem dostawałem inną książkę adresową. Wszystkie inne opcje było niedostępne (ponieważ przetwarzane było odnowienie mojego konta) ale klikając na ikonkę Kontaktów wyświetlała się “jakaś” Książka Adresowa. (przyp: ale nie jego).

Problem zniknął po tym jak konto zostało odnowione. W moim przypadku podczas odnawiania subskrypcji nie było żadnych przestojów, ani czekania, więc podejrzewam że w porównaniu z problemami z kontem gościa, taka sytuacja rzeczywiście może zdarzyć się raz na milion. Ale zdarzyła się. Nie jest to dopuszczalne. Nigdy.

Fakt faktem jest to jednostkowy przypadek – nie ma raportów od innych użytkowników (o których wiemy). Wyżej wymieniony uczciwy użytkownik powiadomił o tym fakcie Apple (na dwa sposoby) oraz TUAW – w tym pierwszym przypadku został delikatnie mówiąc olany.

Jeśli dowiem się o kolejnych informacjach na ten temat to uaktualnię ten wpis, a tymczasem idę się zastanawiać czy mam się już martwić czy dopiero za chwilę.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.