Wieczór, w końcu cisza i spokój, telewizor wyłączony, a przygody M. Scofielda* tymczasowo zapomniane (cholera, jednak nie skoro o nich piszę), deszcz szumi przez otwarty balkon. Idealny czas na spokojne przejrzenie nowego numer Mojego Jabłuszka … Ku mojemu zaskoczeniu na … Czytaj dalej
Piszą o nas … nieważne jak, ważne że piszą …
17 października 2008 · 00:09
