Używam Instagrama od początku jego istnienia, jeszcze zanim kupił go Facebook. Zawsze brakowało mi w nim dwóch rzeczy – oficjalnego klienta dla iPada, którego nie uświadczymy do dnia dzisiejszego, oraz możliwości uploadowania zdjęć z komputera, z pominięciem iPhone’a.
Periscope’a nie interesują daily active users – reklamodawców niestety nadal tak →
19 sierpnia 2015 · 13:54
Periscope:
Optimizing for DAU/MAU doesn’t properly motivate our team to create a product that people love. Here’s why: if we were motivated to grow DAU, we’d be incentivized to invest in a host of conventional growth hacks, viral mechanics, and marketing to drive up downloads. This direction doesn’t necessarily lead to a better product, or lead to success for Periscopers. We hold ourselves accountable to Time Watched as an organizational measure because it reflects the kernel of our product, and our core values.
To idealny przykład, gdzie zliczanie dziennych lub miesięcznych aktywnych użytkowników jest kompletnie bez sensu. Stoi to zresztą idealnie w przeciwieństwie do tego co robi Facebook, gdzie osoba, która raz uruchomiła Messengera w danym miesiącu już jest liczona jako aktywny użytkownik, pomimo że zrobiła to niechcący, bo była zaspana i jej się palec omsknął. Nie ma znaczenia, że nie było jej na Facebook.com.
Podobnie absolutnie straszny trend istnieje wśród reklamodawców, którzy często zliczają kliknięcia, a nie rozumieją, że często zupełnie nie o to chodzi. Świetny anty-przykładem są reklamy w podcastach, jak chociażby nasza stara kampania robiona wspólnie z Audioteką i Nadgryzionymi – nie przeliczyła się na bezpośrednie kliki czy kupna, ale jak nazwa zapadła w pamięć i jak ktoś w końcu szukał audiobooka to udał się właśnie do nich. Przykładów można by mnożyć, ale apeluję do reklamodawców – celujcie w jakość, pomysłowość i rzetelność, a nie kliki.











