Kuba Baran:
Widzę dla niego zastosowania, ale potrafię bez niego żyć. Dodatkowo, patrzę w tej chwili na mojego wysłużonego Fossila i wiem, że nie chcę aby trafił on do szuflady. Identyfikuję się z nim, czego na tą chwilę nie spodziewam się po Apple Watch.
Zabrzmi to źle, ale Fossila nie byłoby mi kompletnie żal (chyba, że ze względów sentymentalnych), szczególnie dla stalowego Apple Watcha, który naprawdę jest świetnie wykonany. Ale dla kogokolwiek kto nosi jakiś wyjątkowy zegarek – czy to ze względu na jego markę, sposób tworzenia, sentyment (po rodzicach, dziadkach) – to przesiadka na Apple Watcha to naprawdę ciężka decyzja. To rezygnacja z wyjątkowego, mechanicznego i precyzyjnego dzieła sztuki na rzecz elektronicznego (co prawda) majstersztyku, ale jednak. To jak zastąpić Astona Martina DB5 modelem DBS, Mustanga z ’67 modelem współczesnym…
To boli.


Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.