Od paru dni pomiędzy kilkoma developerami trwa rozmowa na temat tworzeniu aplikacji wyłącznie na iOS. Temat dotyczy ludzi, którzy tworzą programy samotnie i traktują to jako swoje jedyne źródło dochodów – ludzi takich jak Jared Sinclair, twórca świetnego czytnika Unread. Problemem jak zwykle są pieniądze, a raczej ich brak, przez co developer może się szybko zniechęcić. Winę za to ponosi również częściowo Apple…
Dyskusja rozpoczęła się od wpisu Brenta Simmonsa na swoim blogu:
There are a ton of Mac and iOS developers in the Seattle area — and almost all the iOS developers are making money either via a paycheck (they have a job) or through contracting.
The only local indie iOS-only developer I could think of was me — and even that won’t be true for much longer, as we’re working on Vesper for Mac.
There probably are other local indie iOS-only developers, but I just can’t think of them at the moment. At any rate, they’re rare.
Niedługo później, w odpowiedzi, Jared Sinclair opublikował swoje zarobki z Unread:
I began work on Unread at the beginning of July 2013. I spent about six weeks on the overall design of the app, then plunged headfirst into Xcode, not coming up again for air until the following spring. I estimate that I worked sixty to eighty hours a week every week from July 2013 up until the launch of Unread for iPhone Version 1.0 in February 2014.
Pracował przez siedem miesięcy, siedem dni w tygodniu, przez większość dnia – opublikował zresztą stosowny wykres demonstrujący swoje poświecenie. Przy okazji ucierpiało na tym jego małżeństwo i psychika, ale w końcu program trafił w ręce użytkowników.
Unread for iPhone has earned a total of $32K in App Store sales. Unread for iPad has earned $10K. After subtracting 40 percent in self-employment taxes and $350/month for health care premiums (times 12 months), the actual take-home pay from the combined sales of both apps is:
$21,000, or $1,750/month.
Średnio zatem zarabiał niecałe pięć i pół tysiąca złotych miesięcznie. W Polsce to może i półprzyzwoita pensja, ale to daleko od spodziewanych zarobków „na zachodzie”, gdzie przy jego kwalifikacjach zarobiłby prawdopodobnie trzy razy więcej. Należy też wziąć pod uwagę jeszcze jeden istotny fakt – Jared jest znany, a jego aplikację opisało, poleciło i zrecenzowało wiele znanych osób. Gdyby nie ten fakt, podejrzewam, że sprzedaż byłaby znacznie niższa. Oczywiście nie próbował innych „sztuczek” takich jak chociażby stosowanie in-app purchases. Liczę też na to, że podejmie próbę powalczenia z Reeder 2 na OS X.
Pierwszy ripostował Benjamin Mayo:
In my opinion, you make money on the App Store by selling small things — it’s very nature is a bitesize marketplace. This is how you maximise your effective hourly wage. This doesn’t mean you have to turn around crap. You can still output quality pieces of software. Pour your heart into something for a short while (a month, maybe three), then ship it. Make your easy money (the first couple of weeks of sales). Iterate until interest dies away. Work on something else. Repeat. If something becomes a smash hit, then by all means develop it.
Jego uwaga dotyczy przede wszystkim indie developers, bo gdyby miała odnosić się do wszystkich to nigdy nie mielibyśmy takich aplikacji jak Flipboard, Diet Coda i wielu innych – dużych, pięknych programów bez których iOS nigdy nie byłby taki sam.
O ile cenię sobie programy, które robią jedną czynność i robią ją dobrze, to nie ma nic prostego w tworzeniu Tweetbota, Reedera, Overcast, Instacast oraz wielu, wielu innych świetnych programów. Ten pierwszy powstawał bodajże rok jeśli dobrze pamiętam, a dopiero po kolejnym otrzymał komplet funkcji, który uczynił go najlepszym klientem na rynku. Silvio, twórca Reedera, traktuje swój program niestety jako drugą pracę. Marco Armenta obecnie stać na to, żeby żyć przez chwilę z oszczędności, ale poświęcony czas się opłacił – kilka funkcji Overcasta jest naprawdę genialna. Pytanie tylko czy zarobią oni na tyle dużo, aby chcieli nadal kontynuować prace na swoimi produktami?
Porada Benjamina jest w tym kontekście bardzo negatywna i gdyby każdy się go słuchał to App Store byłby pełny AbandonWare.
Kolejną osobą, która włączyła się do dyskusji jest Tyler Hall, twórca między innymi VirtualHostX:
In 2008, my first full year, I made $2,288. Since then, sales have slowly and steadily grown primarily through word-of-mouth as I’ve done virtually no advertising. I’ve been fortunate to have quite a few smart people recommend the app on their blogs and through Twitter. With their help and my constant attention to improving the app, last year I brought in $58,093. Over the lifetime of the app I’ve earned roughly $200k – the majority of that coming in the last few years.
Tyler oczywiście pracuje nad oprogramowaniem na OS X, a przy okazji ma dwie prace odkąd jego żona zwolniła się ze swojej, aby wychowywać ich dziecko. Zauważył jednak bardzo ciekawą zależność:
With VirtualHostX, the opposite is true. In 2007, I priced the app at $7. Over time I raised the price to $9, $12, $14, $19, $24, $29, $34, $39, and, now, $49. With each price increase my total sales and revenue have only gone up. And, as an extra bonus, the quality of my customers has increased as well. I never received as many angry emails from customers as I did when the app was priced cheaply. Now that VirtualHostX costs “real money”, I weed out those users who aren’t willing to make a financial commitment to the app and my company.
W jego przypadku podnoszenie ceny sprawdziło się idealnie, ale za takim krokiem musi stać potrzeba konsumentów. Potrzeba korzystania z takiego oprogramowania. No i przydaje się mała konkurencja lub jej brak.
Dużym problemem całości jest to jak Apple promuje nowe aplikacje w App Store. O ile ich listy nowych i polecanych programów robią się coraz lepsze, o tyle użytkownicy nadal przede wszystkim patrzą na to co znajdą w Top 200. A tam niestety często na górnych pozycjach są śmieci… Ten problem zresztą poruszył wczoraj Marco:
Apple’s App Store design is a big part of the problem. The dominance and prominence of “top lists” stratifies the top 0.02% so far above everyone else that the entire ecosystem is encouraged to design for a theoretical top-list placement that, by definition, won’t happen to 99.98% of them. Top lists reward apps that get people to download them, regardless of quality or long-term use, so that’s what most developers optimize for. Profits at the top are so massive that the promise alone attracts vast floods of spam, sleaziness, clones, and ripoffs.
Quality, sustainability, and updates are almost irrelevant to App Store success and usually aren’t rewarded as much as we think they should be, and that’s mostly the fault of Apple’s lazy reliance on top lists instead of more editorial selections and better search.
Sugeruje również bardzo drastyczny krok:
The best thing Apple could do to increase the quality of apps is remove every top list from the App Store.
Kolejnym problemem jest brak możliwości sprzedawania upgrade’ów, poza ewentualnym rozszerzaniem funkcji danego programu poprzez IAP. To zresztą świetnie ilustrują wykresy Tylera Halla, który bez możliwości sprzedawania uaktualnień (jego aplikacji nie są obecne w Mac App Store) nie zarabiałby tyle ile zarabia.
Chciałbym wszystkim kupującym Odkrywamy: Kenia ponownie gorąco podziękować, tym bardziej, że paru z Was kupiło go tylko po to, aby mnie wesprzeć.
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że wydanie Odkrywamy: Kenia było bez sensu jeśli chodzi o kwestię finansową. Ilość pracy włożona w ten program kilkudziesięciokrotnie przewyższyła jego dochody. Na obecną chwilę na swoim koncie mam 428 PLN z paroma groszami. Z jednej strony jestem bardzo dumny z tego, ile osób go kupiło, ale z drugiej – było to zaledwie kilka procent z tych, którzy weszli do App Store go zobaczyć. Program jest naturalnie bardzo niszowy, więc to ma spory wpływ na całość, ale nie zmienia to faktu, że wiele osób może się w takiej sytuacji zniechęcić. Na szczęście jest to dla mnie pasja, którą łączę z fotografią, a prace nad kolejnym albumem trwają – prostszym z pozoru, ale wymagającym równie dużego wkładu czasu z mojej strony – i chciałbym wszystkim kupującym ponownie gorąco podziękować, tym bardziej, że paru z Was kupiło go tylko po to, aby mnie wesprzeć.
App Store jest już na rynku sześć lat i w tym okresie zdążył dojrzeć. Apple niestety nie nadążą za ilością oprogramowania, które do niego trafia.
App Store jest już na rynku sześć lat i w tym okresie zdążył dojrzeć. Apple niestety nie nadążą za ilością oprogramowania, które do niego trafia. Zapanowanie nad tym i recenzowanie przez ich zespół każdej pozycji wymagałoby całkowicie absurdalnych ilości pracowników. Mogliby też wykorzystać znanych i dobrych recenzentów/blogerów do pomocy… mogłaby dzięki temu powstać bardzo ciekawa i nowa forma współpracy, która przede wszystkim wyszłaby na dobrze tym, którzy poświęcają siebie, aby wydać takie perełki jak Unread, Reeder 2, Tweetbot, Editorial i wiele, wiele innych.
Kupujcie dobre oprogramowanie i nie żałujcie na nie pieniędzy, bo może go kiedyś zabraknąć.


Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.