Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Lekarze – Boska Służba

· Wojtek Pietrusiewicz · 106 komentarzy

Obecnie w Polsce trwa burza na temat klauzuli sumienia i osoby niejakiego Chazana. Na temat tego czy zrobił dobrze czy źle. Pomijane są jednak dwa zupełnie inne tematy, z których pośrednio to wszystko wynika. Zapominamy też o paru kwestiach…

I

Po pierwsze i przede wszystkim, wielu lekarzy uważa się za lepszych od reszty społeczeństwa. Za elitę. Pomimo tego, są takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni – znajdziemy wśród nich buraków, chamów, prostaków, dżentelmenów, dobrze wychowanych, liczących się ze zdaniem innych oraz pokornych. Niestety, z moich doświadczeń, kompletnie nie liczą się z ludźmi. Z własnego życia mam przykłady, od których jeży się włos na głowie – np. błędy w przepisywanie kilku leków, które się wzajemnie eliminują lub które powodują śmiertelne zagrożenie.

„Przepraszam”?

Raczej „skocz na drzewo…”

II

Po drugie, co poniekąd wynika z powyższego, wielu lekarzy uważa iż są nieomylni. Nawet jeśli ich kolega/koleżanka po fachu wystawi sprzeczną diagnozę i wyniki badań potwierdzą błąd tego pierwszego, to nie są w stanie przyznać się do błędu i idą w zaparte. To mniej więcej tak jakbym wmawiał Wam, że niebo jest sraczkowate w różowe kropki. Niestety spotykam się z tym osobiście przez całe życie. Co więcej, raz nawet lekarz przypisał mi leki na coś czego nie miałem, a pominął zupełnie to co mi naprawdę dolegało – zapalenie stawu i mięśnia. Lek, który mi przypisał był antybiotykiem na zapalenie gardła. Nie miałem zapalenia gardła. Nie poinformował mnie również o tym, że to antybiotyk ani o tym co ten lek ma leczyć.

III

Sednem problemu jest jednak jeszcze co innego, ale prawdopodobnie częściowo wynika z powyższych cech. Jak sama nazwa wskazuje, lekarz pracuje w Służbie Zdrowia. Tak jak programista oferuje innym swoją zdolność programowania, tak lekarzy pełni usługi, których celem jest (wy)leczenie innych. Powinien poinformować o tym co nam dolega, z jakim prawdopodobieństwem się może mylić oraz przedstawić możliwe drogi postępowania w kwestii leczenia oraz przyjmowanych leków. Powinien też poinformować o zagrożeniach takiej czy innej naszej decyzji. Lekarz oferuje swoje usługi, ale nie decyduje za nas.

Weźmy kwestię klauzuli sumienia i wyobraźmy sobie, że programista odmawia napisania fragmentu kodu lub grafik narysowania postaci w grze, ponieważ kłóci się to z jego wyznaniem. Jeśli ma tolerancyjnego szefa to może mu to puści płazem raz lub dwa. Ale jeśli zrobiłby to freelancer to nie wierzę, że kontrakt pomiędzy nim, a klientem nie zostałby zerwany. To jest jego praca i albo ją wykonuje, ale może sobie poszukać innej.

Lekarz, który pracuje w państwowej placówce zdrowia nie ma prawa odmawiać wykonania jakiegoś zabiegu tylko dlatego, że to nie jest zgodne z jego sumieniem. Tak, powaga pewnych czynów jest różna, ale nikt go przecież nie zmuszał do studiowania medycyny. To jest jego praca. Nie podoba się? Proszę bardzo, droga wolna do prywatnej praktyki, w której może robić to na co ma ochotę, pod warunkiem, że jest to zgodne z prawem. A jeśli jednak pozostaje na utrzymaniu podatników to jego zasranym obowiązkiem jest dbanie o zdrowie pacjentów, którzy powinni decydować o własnym losie – lekarz powinien być w tej kwestii doradcą, a nie „władzą”. To decyzja pacjenta czy chce, aby przeprowadzono na nim dany zabieg czy nie.


Wyobraźcie sobie teraz, że wynajmujecie prawnika, który ma bronić Waszych interesów. To czego jednak nie wiecie to fakt, iż ten prawnik nie uznaje apelacji. Sprawa jest poważna, bo przegraliście w pierwszej instancji i grożą Wam bardzo poważne konsekwencje. Wasz obrońca powinien był Was poinformować o tym, że macie dwa tygodnie na odwołanie się od decyzji sądu… nie zrobił tego jednak, bo nie jest to zgodne z jego sumieniem. Po upłynięciu 15 dni jednak okazuje się, że trafiacie do więzienia na dożywocie, bo wyrok się uprawomocnił.

Brzmi trochę absurdalnie, prawda?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.