Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Francuska bloggerka została ukarana przez sąd za recenzję restauracji

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Francuski sąd nakazał Caroline Doudet zmienić tytuł swojej negatywnej recenzji restauracji „Il Gardino” po tym jak firma złożyła pozew przeciwko niej za to, że Google jej artykuł wyświetlał na czwartym miejscu po wyszukaniu jej nazwy. Otrzymała również karę pieniężną w wysokości w sumie €2500 na rzecz restauracji – €1500 im bezpośrednio i €1000 na pokrycie kosztów sądowych.

Do tematu można oczywiście podejść z kilku stron i uwzględnić różńe punkty widzenia, ale największym problemem zdaje się być fakt, że sąd chyba kompletnie nie zrozumiał istoty problemu. Po pierwsze, Caroline nie ma żadnego wpływu na ranking w wyszukiwarce Google’a poza możliwością manipulowania tytułem i słowami. Zakładając jednak, że jej recenzja jest zgodna z prawdą, a inne oceny tej restauracji zdają się to potwierdzać, dochodzimy do absurdalnej sytuacji, w której nie dość, że ograniczana jest wolność słowa, to osoba pisząca odpowiada za algorytmy Google’a.

Bardzo nie podoba mi się, że tak często synonimem tego czy coś istnieje w internecie czy nie jest uzależnione od tego czy Google to zaindeskuje (czy nie).

Bardzo nie podoba mi się, że tak często synonimem tego czy coś istnieje w internecie czy nie jest uzależnione od tego czy Google to zaindeskuje (czy nie). Tak, wyszukiwarka firmy z Mountain View dominuje na rynku, ale zdajemy się zapominać, że to wyszukiwarka. Nie podoba mi się też fakt, że legalnie mogę usunąć informacje z niej na swój temat, ale tylko w ramach EU – te informacje będą nadal dostępne w innych krajach. Nie jestem też zwolennikiem usuwania takich informacji, poza określonymi przypadkami i sytuacjami. Możliwość usuwania danych nie dotyczy też innych wyszukiwarek, jak Yahoo, Duck Duck Go czy Bing.

Podsumowując – ludziom stosunkowo dobrze idzie tworzenie „internetów”, ale zastosowanie prawa do jego specyficznej natury już niekoniecznie. Uważam, że tylko kwestią czasu jest podział sieci – już to możemy zaobserwować i spodziewam się, że będzie znacznie gorzej na szerszą skalę zanim cokolwiek się w tej kwestii polepszy. Już chyba najlepiej byłoby, gdyby internet był wolny od polityki i przepisów krajów naszego świata, których rządy zupełnie nie nadają się do jego regulowania.

Źródło: BBC News via Daring Fireball

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.