Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zmiana mojego zachowania i wychowania po 22:00

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Rodzice przez lata wpajali mi do głowy, żeby po 22:00 nie dzwoni się do nikogo, a telefony po 21:00 powinniśmy wykonywać tylko wtedy jeśli mieliśmy konkretny powód. Podobnie przed 8:00 rano. Chodziło naturalnie o szacunek do innych oraz nie przeszkadzanie i ewentualne budzenie ich w godzinach, w których znajomi mogli już spać lub spędzać czas intymnie. Te zasady oczywiście naginało się w czasach szkoły dla najbliższych znajomych i partnerów – rodzice co prawda krzywo patrzyli się na mnie i pomimo, że na telefonie “siedziałem godzinami” to respektowałem ich punkt widzenia. Telefonie stacjonarnym tak na marginesie, takim na kablu – telefony komórkowe wtedy jeszcze praktycznie nie istniały w Polsce.

Odkąd jednak Apple wprowadziło “ciszę nocną” to zauważyłem, że zdecydowanie luźniej podchodzę do tych zasad.

Te zasady wyznaję do dnia dzisiejszego, a jak ktoś dzwonił po 22:00 to zazwyczaj zastanawiałem się co takiego mogło się stać – połączenia o tej porze oznaczają przecież coś poważnego. Odkąd jednak Apple wprowadziło “ciszę nocną”, czyli tryb Do Not Disturb w iOSie, to zauważyłem, że zdecydowanie luźniej podchodzę do tych zasad, a przynajmniej w przypadku osób, u których wiem, że ta funkcja jest aktywna. Powyższe obejmuje też naturalnie iMessages, czyli odpowiednik SMSów, które są przesyłane drogą internetową pomiędzy Makami, iPhone’ami i iPadami. Wysyłam je teraz bez większego zastanowienia, wiedząc, że odczytają je wtedy kiedy będą mieli na to ochotę (lub kiedy go w końcu zobaczą), a telefon nie będzie ich sam z siebie niepotrzebnie niepokoił.

Ale z tyłu głowy zawsze pozostanie myśl, że mogłem jakąś literówkę poprawić wcześniej…

Gorzej jest z emailem wieczorami – z przyzwyczajenia je przeglądam w wolnych chwilach i czasami przeklinam sam siebie, że niepotrzebnie psuję sobie humor lub zaczynam się stresować tematem, który powinien pojawić się w myślach dopiero rano. Od dłuższego czasu obiecuję sobie, że będę tylko przeglądał nagłówki i wychwytywał to co najważniejsze, a resztę zostawiał na następnym dzień. Ale z tyłu głowy zawsze pozostanie myśl, że mogłem jakąś literówkę poprawić wcześniej, albo odpowiedzieć w jakieś ważnej kwestii… Współczesne niewolnictwo technologii… co zrobić.

A jak to wygląda u Was?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.