Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Przemyślenia na temat Apple Special Event z 22/10/2013 – jednego z najlepszych keynote’ów ostatnich lat

· Wojtek Pietrusiewicz · 41 komentarzy

Trzy keynote’y z ostatnich lat bardzo rzuciły mi się w oczy. Nawet nie same keynote’y, ale wybrane sceny z nich. Pierwszym był ten, w którym pierwszy raz publicznie pojawił się Craig Federighi i miał problemy z obsługą Magic Mouse – tak bardzo trzęsły mu się ręce. Kolejnym była prezentacja iPada przez Steve’a Jobsa w 2010 roku, podczas której sprawiał wrażenie osoby defensywnie nastawionej do swojego dziecka. Nie uśmiechał się, nie był specjalnie energiczny. Mogło to wszystko oczywiście wynikać z jego samopoczucia – był chory i mógł mieć akurat gorszy dzień, ale wyglądał po prostu na niepewnego. Trzecim była prezentacja pierwszego iPhone’a z 2007 roku – osobiście najbardziej zwróciłem uwagę na moment, w który goście na sali zrozumieli, że “iPod”, “Internet Communicator” i “Phone” to jedno urządzenie, a nie trzy. Było wręcz czuć to napięcie oraz myśli krążące po sali, a zwieńczone zostało oklaskami i okrzykami.

Do tej trójki w mojej kolekcji dołącza teraz wczorajszy keynote, na którym pokazano tak wiele.


iPad Air 02 2000px

Trzy kategorie

Patrząc na reakcje po wczorajszej prezentacji, zauważyłem trzy główne kategorie, do których można je przydzielić.

To z kolei spowodowało moje głośne i publiczne parsknięcie, gdy spacerowałem ulicą w stolicy. Miny przechodniów były bezcenne.

Pierwsze to tradycyjne “Apple się kończy” – nic nowego i nikt nowy. Te same argumenty, tak samo zbijane co roku przez kolejne wyniki finansowe firmy. Może chodzi o to, że jeśli kiedyś rzeczywiście się skończy, to wtedy będą mogli powiedzieć, że to oni to przewidzieli… pomijając fakt, że strzelali na oślep z shotguna. Nawet ślepej kurze się w końcu trafi ziarno. Trochę jak Gene Munster1, który od wielu lat przy każdej okazji pyta o telewizor od Apple. John Gruber ostatnio nazwał go “the TV guy” w swoim podcaście. To z kolei spowodowało moje głośne i publiczne parsknięcie, gdy spacerowałem ulicą w stolicy. Miny przechodniów były bezcenne.

Drugą kategorię określiłbym mianem “Fajna konferencja, ale chcę coś nowego”. To grupa osób, której podoba się to co robi Apple, ale nie rajcuje ich iteracyjne podejście do produktów firmy z Cupertino. Oni chcą rewolucji każdego roku. Nowych produktów redefiniujących swoje nisze, zmieniających świat, ratujących ludzkość i likwidując głód na świ… przeprzaszam… zagalopowałem się. Każdy by tak chciał, ale niestety tak się nie da, a przynajmniej nie dzisiaj.

Godzina dziennie odzyskana przez ostatnie pięć i pół roku… to jakieś 83 dni, które mogłem spędzić na zbijaniu bąków zamiast wkurzania się dlaczego ten chrzaniony Windows znowu musi się zrestartować.

Do trzeciej kategorii zaliczam się sam. Kategorii ludzi, którzy ślepo słuchają, modlą się do Tima Cooka2 i całkowicie ufają Apple w tym co mów… ekhm… przepraszam, to nie tak miało być. Pozostaje mi brnąć dalej, ale teraz już bez żartów i całkiem na poważnie… Grupy ludzi, która po prostu docenia to co produkuje Apple, ponieważ są to świetne produkty, które ułatwiają i uprzyjemniają im ich płytkie życ… przepraszam, obiecałem, że bez żartów… Nic nie poradzę na to, że OS X i iOS prawie idealnie wpisuje się w mój workflow, jednocześnie upraszczając tak wiele rzeczy w moim życiu. Nie spędzam już czasu na zarządzaniu czymkolwiek, tylko po prostu pracuję. Godzina dziennie odzyskana przez ostatnie pięć i pół roku… to jakieś 83 dni, które mogłem spędzić na zbijaniu bąków zamiast wkurzania się dlaczego ten chrzaniony Windows znowu musi się zrestartować. Nie, nie wszystko mi oczywiście odpowiada, a wiele rzeczy mogłoby zostać poprawione lub ulepszone. Każdy z nas jest inny, więc nie da się wszystkiego dopasować idealnie pod siebie. Ich filozofia jednak do mnie pasuje i przemawia – starają się tworzyć produkty proste w obsłudze, ułatwiające życie, z których sami chcieliby korzystać, dzięki czemu są dopracowane w najmniejszym szczególe. Zdarzają się naturalnie wpadki, to w końcu tylko ludzie, ale summa summarum jestem do przodu.

Moja konto bankowe już niekoniecznie.

iPad Air 2000px

iPad Air

To było dla mnie największe zaskoczenie. Podwójnie. Wiedzieliśmy jak on będzie wyglądał, a pomimo tego patrzyłem w szoku, wyobrażając sobie jak wracam do dużego iPada, tylko po to, aby magazyny móc znowu czytać na blisko 10″. Przydomek “Air”, przewidziany jakiś czas temu przez Johna Grubera3, mnie zaskoczył, ale to dobra nazwa, pomimo że nie pokrywa się z hierarchią w świecie Mac, gdzie oznacza najmniejszego i najlżejszego MacBooka4. Dobra, ponieważ stawia grubą kreskę pomiędzy designem ostatnich trzech generacji dużych iPadów, a przyszłością.

iPad Air jest cięższy o zaledwie 137 gramów od iPada mini z Retiną. To mniejsza różnica niż pomiędzy iPadem Air, a jego poprzednikiem.

Co więcej, iPad Air jest rewolucyjny w swojej parametrach technicznych. Jest to jeden z najlżejszych tabletów w rejonie 10″, wykonany z aluminium i jednocześnie jest najprawdopodobniej najszybszym lub w czołówce w porównaniu z konkurencją. Jeśli do tego dodamy fakt, że waży zaledwie 469 gramów (iPad 4 ważył 662 gramów!) i ma 7.5 milimetra grubości, to pojawia się spory first world problem dla wielu: którego wybrać? iPad Air jest cięższy o zaledwie 137 gramów od iPada mini z Retiną. To mniejsza różnica niż pomiędzy iPadem Air, a jego poprzednikiem.

Jeśli słuchacie naszego podcastu – Nadgryzionych – to wiecie, że wielokrotnie mówiłem, że chciałbym aby duży iPad ważył około 450 gramów. Jednocześnie wspominałem, iż nie wydaje mi się możliwe, aby byli w stanie zachować sztywność swojej konstrukcji i zejść z wagą poniżej 500 gramów. Nie osiągnęli mojej magicznej liczby, ale zbliżyli się do niej na tyle, że jestem autentycznie w kropce co robić. Mini z Retiną czy iPad Air. Różnią się tylko rozmiarem…

iPad mini Retina 2000px

iPad mini z Retiną

Udało mi się prawie perfekcyjnie przewidzieć specyfikację tego małego potwora, pomimo że paru z Was twierdziło, iż niemożliwe jest, aby Apple przeskoczyło o dwie generacje procesorów, z A5 na A7. Impossible is nothing. Apple pokazało tutaj klasę dostarczając najnowszą technologię i 64-bity do obu iPadów, dając jasno do zrozumienia, że są sobie równe, a to klientom pozostaje zdecydować jaki rozmiar chcą kupić. Mini, jest zdecydowanie bardziej mobilnym urządzeniem, ale iPad Air nie pozostaje już tak daleko w tyle. Przepaść się zmniejszyła, ale być może różnica w cenie pomoże niektórym podjąć decyzję.

iPad mini nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak iPad Air. Nie wątpię jednak, że jego ekran o gęstości 326 ppi to zrobi.

Różnica dla mnie jest jednak taka, że myśląc i patrząc na iPada Air, widzę coś zupełnie nowego. Lekkość, “cieniznę” i bardzo mocne podzespoły. Mini w tym samym czasie przytył o 0.3 milimetra i 23 gramy względem swojego poprzednika. To niby niewiele i na pewno było konieczne ze względu na większy akumulator oraz gęstszy ekran, niemniej jednak nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak iPad Air. Nie wątpię jednak, że jego ekran o gęstości 326 ppi to zrobi.

MacBook Pro Retina 15 2000px

MacBook Pro, z Retiną i bez

Tutaj pojawiła się kolejna niespodzianka od Apple – jeszcze cieńsza Retina w rozmiarze 13.3″ w obudowie “MacBooka Pro z ekranem Retina”. Nowej obudowie, ponieważ model late 2013 jest cieńszy o 0.1 centymetra i lżejszy o parę gramów. Teraz grubością dorównuje modelowi 15″ – przy okazji mojej recenzji zwracałem uwagę na te różnice; pamiętam, że mnie wtedy zaskoczyły.

Wygląda na to, że rMBP są od tego roku godne polecenia. Nowe ceny to też miły i niespodziewany ukłon w naszą stronę.

MacBooki z Retiną, z nowymi podzespołami, powinny w końcu stać się bardzo wydajnymi maszynami w porównaniu z poprzednikami. To trochę jak iPad 3 vs. iPad 4 – ten pierwszy działał na granicy wydajności GPU, a dopiero nowy SoC zdecydowanie to poprawił. Ostatecznie będę mógł to potwierdzić po dłuższych testach, ale wygląda na to, że rMBP są od tego roku godne polecenia. Nowe ceny to też miły i niespodziewany ukłon w naszą stronę.

Nie zaskoczył mnie brak uaktualnień MacBooków Pro (tych bez Retiny), ale zdziwiłem się, że tylko jeden z nich zniknął z oferty – 15-tki już nie ma w sprzedaży. Pozostała jednak 13-tka – musi się sprzedawać wyjątkowo dobrze, podobnie zresztą jak iPad 2, aby pozostać w ofercie. rMBP 13″ jest dzisiaj zaledwie o 100 USD droższe, a przy tym wielokrotnie lepsze.

iPad Air 03 2000px

Apple

Powyższe nowości są świetne i bardzo mnie cieszą, szczególnie Mac Pro i iPady, ale najważniejsze jednak było to co zobaczyliśmy na scenie. Apple ma się bardzo dobrze, a “szefowie” są w bardzo pozytywnych nastrojach5, czego nie omieszkali pokazać. Craig na scenie w końcu czuje się jak ryba w wodzie, wciągając w żarty o swoich włosach swoją żonę6, a Eddy Cue we fragmencie o Pages zaprezentował naprawdę spory dystans do siebie7, jak zresztą zrobiła to większość z Panów na scenie. Było radośnie, naturalnie, pogodnie i energicznie.

Wszyscy, z Timem Cookiem na czele, zdają się wiedzieć dokładnie to co mają robić, aby kierować firmę w przyszłość, jednocześnie widząc kształtujący się przed nimi horyzont.

Apple nigdy nie zdawało się być w lepszej formie… i to pomimo, że “Apple się kończy”.

  1. Analityk z Piper Jaffray.
  2. A wcześniej do Steve’a Jobsa.
  3. Jak on to robi?
  4. Niezupełnie, bo 13″ MacBook Pro z Retiną jest węższy i płytszy.
  5. Albo są świetnymi aktorami.
  6. Hair Force One i Two.
  7. Jego ksywka z podstawówki to “Cue Ball”.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • A co z Mac Mini? Na wszystkich fotkach “rodziny produktów” zabrakło tego małego komputerka… Oby teraz Mac Pro nie robił za “Miniaka” bo finansowo w naszym kraju to porażka!

  • Zapomniałeś o ludziach którzy są “meeeh”, tacy jak ja – nie podoba mi się część wzornictwa Apple (telefony o ostrych krawędziach – ała), część jest mi obojętna (OSX i jego pomysły), część mi się podoba (te małe laptopy z dużą rozdziałką – XPS ;) ).

    Prześledziłem konferencję, ale już po fakcie i okazało się, że w sumie nie ma tam nic dla mnie. Zauważyłem za to, że Apple celuje w złe miejsce, próbują bić w MS zamiast starać się konkurować z Google na usługi – MS nie stanowi zagrożenia, sam ma duże problemy w różnych polach (ale rozumiem, że to taki zwyczajowy Talib do bicia dla tego obozu).

    W mojej ocenie “słabością” Apple jest fakt, że ich różnorakie sieciowe usługi są archipelagiem samotnych wysp: tutaj jest poczta, tam dalej jest sklep, gdzieś indziej jest komunikator. Nie próbują (nie umią?) tworzyć warstw łączących usług ze sobą: zintegrować co się da z komunikatorem, umożlwić łatwe dzielenie danych między aplikacjami (ogólnosystmowe polecenie share), czy nawet dać ludziom namiastkę która uczyni DropBox bezużytecznym (dzielenie plików z iCloud).

    Na tym powinni się skupić, bo w chwili gdy skaczą po zagubionym dziecku w czapeczce ze śmigiełkiem pewien grubas im wyjada kanapki z plecaka.

  • Zauważyłem za to, że Apple celuje w złe miejsce, próbują bić w MS zamiast starać się konkurować z Google na usługi

    Nie zaczyna bo nie ma do tego jeszcze odpowiednich zasobów. Google jest świetny w usługach bo to jego główny produkt. Apple robi genialny hardware. iCloud jest przykładem ile jeszcze muszą zainwestować w usługi zanim ruszą przeciwko Google. iWork przez WWW to drugi krok (pierwszy to iCloud).

  • Nie próbują (nie umią?) tworzyć warstw łączących usług ze sobą: zintegrować co się da z komunikatorem, umożlwić łatwe dzielenie danych między aplikacjami (ogólnosystmowe polecenie share), czy nawet dać ludziom namiastkę która uczyni DropBox bezużytecznym (dzielenie plików z iCloud).

    Masz to w OS X i działa całkiem sprawnie. Co więcej – iCloud od wczoraj łączy iLife i iWork pomiędzy OS X i iOS – pełna kompatybilność.

  • Nie chodziło mi tu o OSX – nie znam tego systemu (i z tego co go widuję u kolegi przez ramię – nie podoba mi się), chodziło mi o iOS – gdzie każda aplikacja sobie i jak programista nie dorobi obsługi np. dropa, to go nie będzie w menu share.

  • Ciekawe kto się pierwszy ogarnie z tym co mu brakuje: Google z Motorolą czy Apple ze swoimi usługami?

  • To jest cena za bezpieczeństwo wymiany danych. Coś za coś niestety.

  • Google na razie jest 13 miliardów USD w plecy. Zobaczymy.

  • Nie ma takiej opcji, żeby Pro zrobił za Miniaka. Przecież to dwa zupełnie różne segmenty. Są tak daleko od siebie, że dalej już się nie da.

  • Świetne podsumowanie. Mam podobne wrażenia. Twoje konto bankowe nie jest do przodu, ale pamiętajmy, że czas to najważniejsze co mamy. Czas to pieniądz, czas jest naszą walutą. Także te pieniądze wydane na sprzęt Apple zwracają się z nawiązką.

  • skur_wyszyna

    Mówili wczoraj, że ich celem było osiągniecie poziomu głośności Maca Mini w Macu Pro, tak więc tym dali do zrozumienia, że napewno nie kończy sie Mini. Zupełnie inna bajka zresztą.

  • Marek Dzierżak

    Wojtku.

    Ostatnie kilka lat Ty i reszta fantastycznych ludzi jak Przemek Marczyński i inni wprowadzaliście mnie w świat Appla. Ucząc się sprzętu zadawałem wiele pytań i dostałem wiele odpowiedzi. Dzięki nim wsiąkłem w ekosystem razem z moimi MBW, iMac 21.5 dwoma iPadami, 4 iPhonami i 3 iPodami. Jednym słowem funboy. Niestety od prezentacji iPhone 5s/c w krystalicznie czystym wizerunku f-my z Cupertino pojawiła się rysa i zaczęła przybierać postać silnego pęknięcia.

    Co spowodowało ten wyłom? Multiwindow i multitasking. Wielokrotnie słuchałem, a potem tłumaczyłem znajomym dlaczego nie ma flasha w iSprzęcie – rzeczywistość udowodniła,że Jobs miał rację. iTunsy i zamknięcie systemy też mogłem wytłumaczyć, dzięki mojej “ewangelizacji” kilka osób kupiło sobie sprzęt z nadgryzionym jabłkiem – nikt mi potem nie wyrzucał, że kupił chłam. Za to ja kupiłem Samsunga Galaxy Note 10.1 właśnie dla multiwindow.

    Lubię sobie czasem włączyć tv informacyjną w tle lub jakiś lekki filmik – lepiej mi się wtedy pracuje. Nie doczekałem się tego od Appla i nie wiem dlaczego. Nadal uważam, że w temacie tablet/telefon nie mają konkurencji w dziedzinie łatwość obsługi czy jakość wykonania, ale w temacie productivity i funkcjonalność już nie. Zobacz gdzie był Android 2 jszcze nie tak dawno temu to był czas iPhona 4 Dziś mamy iPhona 5s i co tak z ręką na sercu dzieli te sprzęty szybkość, Siri, i już. O panoramach i podobnych wodotryskach pisać nie warto.

    Na drugiej szali połóż progres jaki uczynił Android w tym czasie… To już jest pełnoprawny konkurent iOSa. Że wymagania sprzętowe wielkie, że to czy tamto nie tak? A kogo oprócz geeków to obchodzi? Ma działać i działa. Bawię się Notem drugi dzień i widzę jak wielką pracę wykonał Samsung i jak bardzo Apple zapomniało czym było za czasów Jobsa. Zginął gdzieś amajzing brakuje “and there is one more thing” została maszynka do pieniędzy która nie słucha swoich klientów. Żona zapewne kupi nowego iPada, ja z sentymentu zostawię sobie jej czwórkę (tzn. dam kasę na nowego w zamian za stary:) ale coś we mnie pękło jak szybka iPhone – niby wszystko działa ale rysy zostały.

    Jest Wojtku jeszcze czwarta grupa, grupa ludzi którzy widzą, że wizji brak i chcieliby by f-ma zaczęła realizować niektóre wizje klientów i to niekoniecznie rewolucyjne, może to wśród nas rośnie jakiś nowy Jobs… Bez niego Apple jest jak NBA bez Jordana. Nudne.

  • SSebastian

    Usiadłem sobie na kanapie i pooglądałem całość bez zerkania na Twittera czy newsy. Tempo było bardzo szybkie, czuć było, że mają dużo do pokazania. Oprogramowanie dla posiadaczy obecnych urządzeń, nowe iPaday i MacBooki dla planujących wymienić czy kupić nowe iUrządzenia i nowy Mac Pro dla marzycieli (pozdrowienia dla Wojtka). Wystarczająco, żeby ucieszyć użytkowników, jak zawsze zbyt mało żeby “ci co wiedzą lepiej” nie zgasili światła w siedzibie Apple kolejny raz. Zresztą dla “nadwornych krytyków” magii nigdy nie było, przecież iPad to był tylko przerośnięty iPhone bez OS X, a każdy nowy produkt to nic nie warta kopia istniejących na rynku produktów.
    Nie było zaskoczeń? Mavericks za darmo, iWork za darmo. Nowe MacBooki Pro, nowe iPady i Mac Pro. Tak wiele, już gotowe i czeka na nasze zamów albo ściągnij. Tak od każdej innej firmy byłaby to magia, w Apple to standard.
    Co mnie zaskoczyło? Nowe oprogramowanie 7.0.3 naprawiło mojego “Nowego iPada” i teraz działa płynnie, jedno uzasadnienie do kupienia iPada Air mniej. Nowego systemu nie trzeba kupować, a wbrew przewidywaniom Wojtka specjalnych przyczyn do wymiany MacBooka Pro Retina też nie widzę.

    Produkty fajne, wsparcie świetne, konferencja bardzo fajna, ale co teraz u Mikołaja zamówić?

  • belike81

    “Bawię się Notem drugi dzień i widzę jak wielką pracę wykonał Samsung i jak bardzo Apple zapomniało czym było za czasów Jobsa.” – przyjmij radę od człowieka który bawił się sprzetęm od Samsunga dłużej niż 2 dni. Poczekaj. Zauważysz problemy których na początku nie widać. Szczególnie jak cenisz rozwiązania Apple. Nie będę pisał co dokładnie, bo dla każdego to będzie co innego (dla mnie był to wygląd – zaczynał skrzypieć po czasie, prędkość działania spadająca z każdym dniem).

    “Jest Wojtku jeszcze czwarta grupa, grupa ludzi którzy widzą, że wizji brak i chcieliby by f-ma zaczęła realizować niektóre wizje klientów” – jakby Apple, a w szczególności Jobs realizował wizje klientów, to dzisiaj Apple by z nami już najpewniej nie było. Dla mnie fakt konstrukcji takich urządzeń jak iPad Air czy MacPro (jego konstrukcja i wygląd są dla mnie osobiście urzekające) świadczy o tym, że w Apple są wciąż ludzie którzy tworzą piękne, innowacyjne rozwiązania. Mam tylko nadzieję, że nie będą właśnie słuchali się ludzi i presji “znawców”, a będą tworzyli piękne rozwiązania z których sami chcieliby korzystać.

  • Stemider

    Jeśli mogę się wypowiedzieć jako kolejna grupa osób … tych co mają tablet i telefon z Androidem a bacznie śledzą to co pokaże Apple bo.. chcą się przesiąść. Dlaczego? Ponad 2 lata używam tel. z Androidem, który swego czasu był modelem flagowym, a rok czasu jestem w posiadaniu Sony Tablet S. Paradoksalnie to co mnie odpycha od Andka to Google i ich polityka Chaosu. Chaos wszędzie, chaos w aplikacjach, wciskanie na siłę usług, których nie chcesz, a jak nie daj boże dostaniesz aktualizację oprogramowania, to chaosu pojawia się jeszcze więcej. I najgorsze – przy takich parametrach ten sprzęt ZAWODZI, po prostu zawodzi kiedy go potrzebujesz: szybkiej foty, szybkiego maila, szybkiego dostępu do aplikacji, która na takich bebechach powinna fruwać. Przez tyle lat Google nie potrafi zrobić apki do Youtuba -każda nowa odsłona jest gorsza od poprzedniej i nijak ma się z czymkolwiek i tak w kółko. Czekam tylko jak na lockscreenie pojawią mi się reklamy.

  • Krzysztof

    Keynote nie był kompletnym rozczarowaniem, ale niestety (może poza ceną OSXa) nie był żadnych niespodzianek. Po raz kolejny normalna ewolucja produktów i stara bajka – tutaj odjęto (milimetrów/gramów), tam dodano (bajtów/herców).

    Trochę zaskoczyło mnie natomiast podejście do Maca Pro (i Macbooków) – spodziewałem się ostrego uderzenia, tysięcy amejzingów, setek gordżesów itd, a… zobaczyłem szybkie stwierdzenie że mają takie coś w ofercie i przejście do zachwytów nad nowym Garage Band…

    A może po prostu wciąż czekam aż w końcu ktoś pod koniec konferencji zawróci na scenie i powie “One more thing”.

  • Kuba

    Jeśli dobrze pamiętam, to za panowania Johna Sculleya Apple “realizowało wizje” Klientów i to Apple zepchnęło na skraj upadłości.

  • Marek Dzierżak

    Nie napisałeś niczego z czym bym się nizgodził, jednak to Apple w iOS 7 wprowadziło to czego brakowało użytkownikom, a co ci znali z rozwiązań innych systemów. Ja nie twierdzę że sprzęt Appla jest zły. Brakuje mu funkcji na której zależy. O gustach nię będę dyskutował, a sukcesów i pozycji w światowym wzornictwie nic Applowi nie odbierze. Jednak wyścig dwóch firm przypomina mi bajkę o żółwiu i zającu. Nie oczekuję co roku rewolucji na miarę iPhone iPoda czy iPada ale wprowadzenie Centrum Sterowania w iOS 7 pokazuje, że to użytkownicy Antka mieli rację. Szczerze mówiąc po 5c/s i po iPadzie Air oczekiwałem czegoś więcej i nie myślę o mini usb czy slocie SD. Myślałem o wielu kontach użytkowników, o dzieleniu ekranu lub funkci PiP, mnie to jest po prostu potrzebne. Nie uciekam z pokładu narazie przesiadam się do szalupy, a co z tego wyniknie? Nie wiem. Proszę tylko byśmy uniknęli kolejnej dyskuji w wyższości Wielkiej Nocy nad Wigilią. Pozdrawiam.

  • MP to produkt dla paru tysięcy klientów. Grupa pro nie jest duża.

  • eq2118

    Tobie muszą chyba płacić za pisanie takich bzdur! Te fanbojskie opinie mają tyle wspólnego z prawdą, co “fakty” TVN. Żal mi Ciebie i Tobie podobnych, bezkrytycznie zapatrzonych, ograniczonych umysłowo applowskich śliniaczy.

  • zanskar

    A to mi się też akurat nie podoba, i bezpieczeństwo bezpieczeństwem, ale póki Apple jakoś tego nie rozwiąże to jest to dla mnie jedna z głównych wad iOSa jako takiego (bo wady i bugi iOS7 to osobny temat).

  • Rafal Sobolewski

    A mi zabrakło nowego Apple TV i nowych języków w Siri.

  • Marcin Dmochowski

    Duża nie jest, ale raczej szersza niż kilka tysięcy?

  • Rocznie myślę że nie przekracza 10K sztuk. Sorry, nie sprecyzowałem.

  • Wow, czy jak patrzysz w lustro rano to myślisz: “ale jestem bezczelny, nikt mnie nie wychował” czy w ogóle nie zwracasz na to uwagi?

  • Krzysztof

    Jednak jest to najbardziej zaawansowany i najdroższy produkt firmy, swego rodzaju wizytówka i wyznacznik możliwości oraz dla wielu obiekt westchnień i marzeń.
    Zresztą takie same odczucia miałem przy “prezentacji” MBP którą to… przegapiłem… Wyszedłem zalać herbatę a jak wróciłem to zobaczyłem tylko że cena została obniżona o $200.
    Rozumiem że iPhone/iPad przynoszą Apple największe dochody, ale dla wielu osób to jednak maki stanowią główne pole zainteresowania. Dla mnie iPhone jest tylko telefonem. Fajnym i przyjemnym, ale nie widzę problemu aby zastąpić go innym. Podobnie z iPadem używanym głównie jako czytnik książek. Jednak wizja zastąpienia Macbooka i OSX jakimś Dellem z Windowsem, zmiana przyzwyczajeń, środowiska i sposobu pracy była by koszmarem, i przez takie konferencje nabieram lekkich obaw co do przyszłości…

  • W 100% się zgadzam. Oglądając wczorajszą prezentacje można naprawdę w kilku momentach się uśmiać a całość oglądało się naprawdę przyjemnie. I nie obchodzi mnie że na spidersweb znowu piszą że to odgrzewany kotlet. Ja wolę to niż drętwe pokazy Samsunga czy Google.

  • Marcin Dmochowski

    Znalazłem jakieś analizy z 2011 szacujące 75tys. Mac Pro na kwartał. Ale nawet jeśli wziąć połowę tego to i tak nie jest to mało, a trzeba pamiętać, że wszyscy “pro” konsumenci czekali na spodziewane od dawna odświeżenie co z pewnością będzie skutkować dobrą sprzedażą przez parę najbliższych kwartałów.

  • A to ciekawe bo ja czytałem zupełnie co innego.

  • belike81

    “Myślałem o wielu kontach użytkowników, o dzieleniu ekranu lub funkci PiP, mnie to jest po prostu potrzebne.” – uwierz mi, ja to rozumiem. Akurat jeżeli chodzi o konta użytkownika, czy w szczególności funkcje dzielenia ekranu to spróbuj rozwiązań Microsoftu, gdzie jest to rozwiązane o wiele wygodniej niż na Samsungach. Dodatkiem jest fakt, że działa z każdą aplikacją.

    “Nie uciekam z pokładu narazie przesiadam się do szalupy, a co z tego wyniknie? Nie wiem. Proszę tylko byśmy uniknęli kolejnej dyskuji w wyższości Wielkiej Nocy nad Wigilią.”

    Widzisz, Ja w związku z pracą korzystam z wielu urządzeń konkurencyjnych na codzień. Do żadnego nie jestem uprzedzony. WIdzę wady u jabłek tak samo. Wspomniane dzielenie ekranu na tablecie Microsoftu to świetna sprawa (o ile działa poprawnie – czytaj, aplikacje poprawnie się skalują). To samo mogę powiedzieć o funkcji “share” w Androidzie. Każdy z tych systemów ma fajne cechy, ma też i negatywne. Każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć przy wyborze sprzętu które wady są dla niego akceptowalne bardziej od innych (lub patrząc optymistycznie, które zalety są ważniejsze).

  • Richard Klarks

    Tylko nowy ipad mini jest cięższy o 30g? Szkoda że tak wyszlo. No i brak touch id, ale to było do przewidzenia że nie dadzą wszystkiego co ma iphon

  • Michał

    Od miesiąca byłem mocno nastawiony na kupno MBA 13″ , ale skoro teraz rMBP jest juz odświeżony i trochę tańszy to rozterka wraca. Znowu jestem rozdarty… MBPr nie jest objęty 12% zniżką dla studentów, jednak ekran parametry i wbudowane porty np. takie jak hdmi z którego będe często korzystał kuszą.. Ach gdyby nie te finanse to wybór był by prostszy.

    Niby pieniądze szczęścia nie dają ale często życie ułatwiają…

  • Wojtek,

    piszesz, że dopiero teraz MacBook Pro Retina będzie miał odpowiedni zapas mocy. Rzeczywiście w kwestii płynności działania OS X widac było pewne problemy jednak z wejściem Mavericksa problemy te całkowicie zginęły. W żadnym wypadku nie da się odczuć zadyszki układu GPU w kwestii renderowania interfejsu, przeglądania stron i tym podobnych. Wprowadzenie wyższej wersji OpenGL to znakomity upgrade, który jest nad wyraz widoczny w przypadku pierwszych generacji MBP Retina.

    Pozdrawiam

  • Część UI jest akcelerowana hardware’owo w Mavericks. Jest lepiej, to fakt. A reszta to już kwestia upierdliwości każdego z nas. Mnie bardzo wkurza najmniejsze czczknięcie. :)

  • Jacek Sklepowicz

    Zapomniałeś o czwartej kategorii, tzw. “ekspertów” którzy radzą, grożą, pouczają Apple jak ma robić swój biznes.

  • Jacek Sklepowicz

    Uprzejmie zwracam uwagę, że tak samo jest w konkurencyjnych systemach. Np. w Androidzie spróbuj sharować załącznik z aplikacji Gmail do Dropboksa.

  • Nie no, bez jaj, to tylko w BB10 jest wszędobylskie menu share? Ze wszystkimi miejscami docelowymi jakie są zarejestrowane (dropbox, twitter, bbm, whatsap…)? Myślałem, że to koncept podpatrzony z Androida i rozszerzony do granic bólu.

  • Jacek Sklepowicz

    nie wiem, nie widziałem BB10. Z Blackberry wypisałem się w 2010 roku do końca. To ginący ekosystem.

  • Marek Dzierżak

    JA SYN MARNOTRAWNY PRZYZNAJE SIĘ BEZ BICIA ZE ZBŁĄDZIŁEM. SAMSUNG NOTE 10.1 TO DOBRY TABLET ALE MIMO SWOICH NIEWĄTPLIWYCH ZALET NIE DORASTA IPADOWI DO…. HOME BUTTONA. NO CÓŻ ZOSTANE Z IPADEM 3 ZONY I NOTEM10.1, A ONA BĘDZIE SIĘ CIESZYŁA 5. MEA CULPA, MEA CULPA

    Duze litery bo krzyczę i włosy rwę

  • stagnacja

    Szukam informacji na temat aparatu w nowym iPad mini . DO jakiego iPhona można by go porównać ? iPhone 4s ?

  • 4S spokojnie. Myślę, że jak w 5 ale z niższą rozdzielczością.