Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zbliżeniowa załamka Macieja Samcika →

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

Maciej Samcik:

Otóż rzeczywiście jest tak, że każdy bank ustala limit dzienny liczby transakcji i łączną kwotę, którą można wydać za pomocą transakcji zbliżeniowych. Jest to zwykle 200-300 zł dziennie i 3-5 transakcji. Ale… nie każdy bank sprawdza po każdej transakcji, czy limity zostały przekroczone! W mBanku otwarcie mi powiedzieli, że limity dotyczą tylko transakcji autoryzowanych online. Technologia zbliżeniowa może bowiem zostać skonfigurowana jako działająca online lub offline. W tym drugim przypadku – transakcja obciąża konto klienta, ale terminal nie łączy się przy tym z bankiem.

Skoro już jesteśmy dzisiaj w temacie …

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Pytanie brzmi: czy banki w umowach o karty bronią się przed tym czy nie ?
    Jeśli ktoś zrobi 100 transakcji, a ustawiłem max 5 dziennie to przecież klient nie może być winny.

  • Myślę, że bez sądu za wiele się na ugra, patrząc co banki ostatnio wyczyniają. Obym się mylił.

  • tomban

    Mi pani w banku wprost powiedziała, że nie biorą odpowiedzialności za transakcje zbliżeniowe, i że w razie czego – to mój problem. ;)

  • adrian

    Kolejne przykłady na kradzież kart, a nie kradzież kartą :-)
    Pisałem juz ze jest to takie samo ryzyko jak ukradna kartę kredytowa, teraz przypomnialem sobie ze wiele banków wydaje swoje podstawowe karty jako karty wypukle (debetowe, nie kredytowe), którymi także bez problemu zapłacimy w internecie podając tylko numer i security code….

  • Karty kredytowe są ubezpieczone na taką ewentualność. Kartą debetową tradycyjną złodziej nie zapłaci bez PIN w sklepie. PayPassem skroi nam kasę, a my będziemy musieli się sądzić. Trzeba zatem też ją dodatkowo ubezpieczyć. Jednak podziękuję.