Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Godzina dla naszego sumienia →

· Wojtek Pietrusiewicz · 4 komentarze

Dr inż. Jerzy Składzień:

Nawet jeśli 20 proc. wszystkich Polaków wyłączyłoby 27 marca światło na jedną godzinę, to zużycie energii spadłoby zaledwie o ok. 0,7 proc. w tej jednej godzinie.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Ja nie rozumiem takch akcji tak samo jak oszczedzanie wody tłumaczone tym że ludzie w Afryce nie mają co pić. Jakby to miało im w jakiś sposób pomóć. Wyłączanie użądzeń z trybu czuwania też jest jakimś dziwnym wymysłem. No ale coś trzeba robić ;)

  • Sebastian Bagiński

    Haha, dokładnie.

  • PawelGrabowski

    BTW operatorzy energii moga miec problemy przy takich akcjach – teoretycznie setki albo i tysiace urzadzen w jednej chwili sa wylaczane a prad dalej jest „pompowany” w kable

  • Wesolowsky

    Szczerze powiedziawszy doktor Składzień nic odkrywczego tutaj nie wykazał. Bardzo możliwe, że za wartością 0,7% stoją skomplikowane obliczenia ale w żaden sposób nie świadczy to o bezsensowności Earth Hour.

    Nikt rozsądny nie myśli chyba, że wyłączanie światła raz w roku na 60min może jakkolwiek wpłynąć na zmiany klimatu. Rzecz w tym, że samo gaszenie lampek nigdy nie miało ratować świata… Jest to typowa akcja typu „awareness capaign”, która ma przedewszystkim na celu zwrócenie uwagi na problem możliwie największej liczby osób.

    Być może błędnie odczytałem powód zamieszczania tego cytatu. Ale wykazywanie, że „wyłączenie prądu” na 60min. nie uratuje świata nie ma żadnego sensu.