Tomasz Rynkiewicz:
Ebolę złapać dużo trudniej niż grypę, szczególnie w krajach wysokorozwiniętych, gdzie dostęp do czystej wody, środków dezynfekujących i izolacja chorych jest na porządku dziennym.
Tyle, że jeśli kraje wysokorozwinięte doprowadzają do importu chorych z ebolą i mają na tyle słabe środku ostrożności, że zaraża się pielęgniarka w szpitalu, który rzekomo jest na to przygotowany, to mam spore wątpliwości do naszych, ludzkich, zdolności powstrzymania jej jeśli takie procedery będą kontynuowane.
Nie uważam, że grozi nam pandemia, ale nie zdziwię się jeśli taka się wydarzy. Bo statystycznie, ludzie to idioci.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.