Właśnie jestem na etapie oglądania The Pacific — kolejnego serialu stworzonego przez Toma Hanks i Stevena Spielberga. Tym razem poznajemy losy bohaterów II wojny światowej toczonej na wyspach Pacyfiku.
Podobnie jak przed rokiem przy Kompanii Braci, tak i teraz nie mogę doczekać się kolejnego odcinka. Wczoraj obejrzeliśmy pierwszych siedem … dzisiaj mam nadzieję skończyć całość. Nie dość, że scenariusz jest genialny i wciągający, to zdjęcia i muzyka wręcz przygniatają swoją siłą. Już samo main title1 zamykaj usta i otwiera szeroko oczy. Całość porusza duszę i przy każdym odcinku (wywołując wrażenia z poprzedniego) wyzwala inne emocje. Za muzykę odpowiada geniusz jakim jest Hans Zimmer2. Do tego piękne w swojej tragiczności zdjęcia …
Na Twitterze pojawiły się głosy krytykujące najnowszą produkcję HBO3, jednak muszę zdecydowanie zaprotestować. To nie jest Kompania Braci II! Tam gdzie ludzie i wydarzenia w Europie przedstawiały przede wszystkim męstwo, odwagę, braterstwo i lojalność to na wyspach dalekiego wschodu spotkamy przede wszystkim opowiadanie o życiu i, o ile to w ogóle możliwe, jeszcze większym realiźmie. Trzech bohaterów pokazano od strony ich walki z samym sobą, ich uczuć i psychiki, ich niemożliwości zaakceptowania tragicznych wydarzeń i umierania duszy. Pokazano jak walczą i zabijają, ich strach oraz miłość, bohaterstwo i tchórzostwo, przygnębienie, poddawanie się … Pokazano wojnę, prawdziwą, wyniszczającą i przerażającą.
Czytałem kiedyś, że każdy mężczyzna musi obejrzeć Band of Brothers. Do tej pozycji zdecydowanie dodam The Pacific.
Obejrzenie video polecam tylko i wyłącznie przy wysoko podkręconych poziomach dźwięku:

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.