Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Jak prawidłowo używać przycisków Like i Love w Apple Music?

· Wojtek Pietrusiewicz · 18 komentarzy

Przyznaję, w pierwszej chwili nie do końca rozumiałem jak system serc i like’ów będzie wpływał na Apple Music. Zawsze obawiam się tego typu systemów dopóki nie poznam ich specyfiki – nie chcę sobie rozwalić listy polecanych piosenek jakimś głupim ruchem, którego będę potem długo żałował.

Stacje Radiowe

Wszystkie stacje radiowe w Apple Music oraz listy piosenek na nich są przygotowywane przez DJ-ów czy innych osób. Odtwarzana muzyka ma stanowić całość – jak powiedział Jimmy Iovine podczas keynote na WWDC, jedyna piosenka która jest tak samo ważna jak odtwarzana w danej chwili jest ta, która będzie odtwarzana po niej. To ma na celu zmniejszenie konieczności przeskakiwania do kolejnych piosenek oraz stworzenia spójnej całości.

Stacje radiowe mają „serca”. Serce to odpowiednik „facebookowego like’a”. Ale kliknięcie w serce nie wpływa w żaden sposób na playlistę – jest ona, jak już wspominałem, tworzona przez człowieka i nie podlega żadnym algorytmom.

For You

Kliknięcie „Serca” wpływa jednak na sekcję For You w Apple Music, która jest tworzona specjalnie dla słuchacza zależnie od jego preferencji muzycznych. Ten dział również bierze pod uwagę muzykę dodawaną do biblioteki użytkownika oraz w całości przesłuchane piosenki. Pominięcie piosenki jest ignorowane – system nie wie dlaczego to zrobiliśmy, a powodów za taką decyzją jest za dużo, aby ją prawidłowo zinterpretował. Możemy tylko w danej chwili nie mamy na niej ochoty? A może się nam znudziła, ale wrócimy do niej za miesiąc?

W dziale For You będą pojawiały się polecane albumy i piosenki. W przypadku tego pierwszego możemy kliknąć album i przytrzymać przycisk dopóki nie pojawi się menu. Na nim z kolei pojawi się opcja Nie podoba mi się ta propozycja, co go usunie i oczywiście poprawi algorytm.

Własne Stacje Radiowe

Mamy też opcję uruchomienia stacji radiowej na podstawie wybranej przez nas piosenki. Jeśli na pojedynczym utworze skorzystamy z opcji Start Station to „serca”, o których wspominałem wcześniej, zostaną zastąpione „gwiazdkami”. Za pomocą kliknięć w gwiazdkę można wybraną stację dostosowywać do własnych potrzeb. Pacnięcie w nią otwiera okno dialogowe z dwoma opcjami – Play More Like This lub Play Less Like This. To wpływa na kolejne piosenki, które pojawią się na odsłuchiwanej playliście.


Jeszcze wstrzymuję się z ostatecznym werdyktem, ale wstępnie jestem bardzo zadowolony z Apple Music. Przede wszystkim za to, że integruje się z moimi istniejącymi playlistami i zawiera w zasadzie wszystkich artystów, którzy mnie interesują. A tych, których nie ma w Apple Music mogę po prostu kupić w iTunes Music Store i też dodać do playlisty. Wilk syty i owca cała.

Źródło: The Loop

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • AdamP

    A ja wciąż próbuje zostać zadowolonym użytkownikiem. Bardzo w tym przeszkadza brak podstawowej funkcjonalności: jak przejście z poziomu słuchanej piosenki do artysty lub albumu z którego pochodzi. Znacie na to sposób? Niby klikam (na ekranie odtwarzania) na … (3 kropki), nad opcją „Włącz radio” mam nazwę odsłuchiwanego kawałka, klikam i ląduję na ekranie „Nieznany album, nieznany wykonawca”. Wrrr…. No i jakość…. mam wrażenie że na 3G/LTE jest gorzej niż u konkurencji. Ale to moje subiektywne odczucie.

  • „To serce…” – to, powinna być gwiazdka.

  • j4chu

    A może mi ktoś podpowiedzieć jak tworzyć playlisty bez pobierania utworu na tel/komputer?
    Z góry dzięki, bo nie ogarniam.

  • AdamP

    Zamysł był (chyba) taki aby robić to poprzez … -> Dodaj do listy utworów. Niestety, u mnie ten sposób nie działa.

  • chiefer

    A ja mam z kolei mieszane uczucia. U mnie w playlistach zapanował chaos. Na iPhonie aplikacja jak by się czasami przycina. Nie można też tak łatwo dodawać nowych list jak w Spotify. Ostatnio też polubiłem sugerowane Playlisty na Spotifaju, a te na AM są żenujące. Czy AM wie że istnieje coś takiego jak muzyka filmowa, ambient, el muzyka? Pod hasłem ‚elektronika’ tylko jakiś pierdzący dub step. Muza startuje też jakieś parę sekund później niż w Spotify (LTE, Play, nieograniczony internet, centrum Warszawy). iTunes zrobił się jakiś szalenie nieintuicyjny do tego. Oj, nie wiem, nie wiem, mieszane mam uczucia.

  • KOLeC

    Mam dokładnie tem sam problem: „Nieznany utwór, nieznany wykonawca…”. A klikam na utwór który właśnie dodałem do mojej muzyki. Poza tym iTunes muli przy uruchamianiu i bardzo często się mi wiesza, jak dodaję utwory do ulubionych. No i całość obsługi jest dla mnie niejasna.

  • Tomasz R

    Cóż, chciałem skomentować ale chyba wszystko napisałeś. Problemy techniczne są najgorsze i są na każdym kroku. Po zaznaczeniu ‚Make available offline’ przy playliście czasem ściąga wszystkie piosenki a czasem tylko kilka. Poza tym, aplikacja jest rzeczywiście wolna i to WOLNA. Czasem przez minutę nie zaczyna odtwarzać piosenki. Nie wspominam o burdelu iCloud Music Library. Chyba wracam do Spotify, Beats1 jako najlepszy i chyba najlepiej działający element Apple Music jest dostępny bez subskrypcji.

  • krissto

    Faktycznie na razie jest słabo, te przycięcia są makabryczne, zwłaszcza że słucham przez BT i nie wiedząc czy włączyłem „play” przyciskam jeszcze raz, co z kolei wyłącza odtwarzanie. Program dość słabo intuicyjny. Ale to początek, myślę że te trzy miesiące warto poczekać, w każdym razie Spotify nadal mam w wersji płatnej, bo do AM nie mam jeszcze zaufania.

  • Mariusz Piaścik

    A ja mam inny problem. Znajduję np playlistę „najlepsze kawałki”, albo „lista przebojów”, wchodzę w nią – pokazuje mi się lista utworów. Klikam jeden – gra… Kończy się – przestaje grać… Jak zmusić to by grało wszystkie po kolei? Nie mam zamiaru klikać na każdą piosenkę by jej posłuchać…

  • Korzystasz z opcji dodaj do listy piosenek.

  • zefir

    Moim zdaniem Apple nie powinno anonsować startu nowej usługi Music, tylko ogłosić otwartą betę tego serwisu. To jest jakaś kpina, że firma, z której kont wręcz wylewają się pieniądze, ma gigantyczne zaplecze inżynieryjne i która ma kilkuletnie opóźnienie we wprowadzeniu usługi strumieniowania muzyki wypuszcza takiego gniota. Nie chce mi się już szczegółowo opisywać wszelkich niedoróbek i kulawych rozwiązań z zakresu UI, bo internet jest ich pełen, ale pomimo całej mojej sympatii do Apple, nie dostaną ode mnie za tę usługę złamanego grosza, wolę dalej płacić Spotify, zresztą wraz ze startem Apple Music Spotify się ożywiło więc pewnie będą się jeszcze bardziej starać i będzie jeszcze lepiej. Ja rozumiem, że nawet Apple wprowadzając nową usługę może się potknąć, gdyby to było coś pierwszego, nowego i innowacyjnego, ale strumieniowanie to usługa, którą inne firmy prezentują od lat, i w której wystarczyło „po applowsku” zebrać najlepsze rzeczy, doszlifować i sprzedać jako usługę wręcz doskonałą. To co zaprezentowało Apple to usługa godna jakiegoś startupu sfinansowanego ze zbiórki na kickstarterze a nie produkt najbogatszej firmy technologicznej na świecie. Jestem na Apple za to obrażony, o! :-).

  • Tomek

    U mnie działa wszystko ok natomiast tak może komuś nie działać. Nie zapominajcie ze spotify na początku mocno kulało i nawet dziś zrywa czasem choć jest zasięg 3G a tidal aplikacja na smartfony to jakaś kpina nie mówiąc o interfejsie na Mac czy PC. Każdy ma bolączki wieku dziecięcego. Ja zrezygnowałem ze spotify i narazie tak zostanie. Na oceny Apple Music przyjdzie czas po roku używania

  • Tomasz

    Ja niestety nie kumam tego „New station from Artist/Song” Jak to działa? jak tu działa algorytm?

  • zefir

    Jeśli uważasz, że wszystko działa u Ciebie ok, to widocznie, bez urazy, masz niewielkie wymagania. Podam przykład: iTunes – wybieram wykonawcę, widzę jego najpopularniejsze utwory w formie listy z możliwością odtwarzania utworu po kliknięciu w obrazek przy tytule, klikam na pierwszy i odtwarza mi się tylko ten, który kliknąłem, pozostałe z listy nie, trzeba je wyklikać z użyciem „dodaj do następnych”, to już jest jakaś porażka, klikam w nagłówek „najpopularniejsze utwory” i wyskakują mi kafelki z grafikami, mogę je odtworzyć znów klikiem na obrazek ale w dalszym ciągu pojedynczo, jeśli naciśniesz przycisk „następny utwór” u góry” to jest cisza i wyszarzają się przyciski „następny utwór” i „poprzedni utwór” a przycisk „odtwarzaj” przestaje działać, zajebiście, ale ok, kumam, taka filozofia interfejsu. Teraz przechodzę do iPhone’a, wybieram „najpopularniejsze utwory” wybieram pierwszy z brzegu i cud!!! Mogę przyciskami w odtwarzaczu przełączać się między utworami z listy „najpopularniejsze utwory”. Konsekwencja, nie ma co. Za to, jeśli wejdę w album w iTunes, to już nie ma kafelków z przyciskiem „odtwórz” tylko trzeba zrobić dwuklik na utworze, żeby zaczął się odtwarzać. Cóż, ja nie uważam, że wszystko działa ok, mógłbym to wszystko zaakceptować, gdyby te aplikacje zrobił Grzesiek z Piotrkiem jako pracę dyplomową, a nie gigant branży technologicznej objawiający światu rewolucyjne rozwiązania.

  • Mariusz Piaścik

    Ale mam dodawać każdy kawałek po kolei? Nie chce mi się klikać 150 razy

  • Całe playlisty możesz dodać jednym klikiem.

  • Mariusz Piaścik

    Bądź tak miły i wytłumacz mi jak…

  • Tomasz

    Jak to działa? ktoś wie dokładnie?