Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Otwarcie Apple Store w Berlinie [uakualnione]

· Wojtek Pietrusiewicz · 22 komentarze

Dwadzieścia minut temu otworzono Apple Store w Berlinie. Cieszę się, że tam nie byłem i podziwiam stojących w kolejce przed wejściem. Powyższe zdjęcie nadesłał Marcel Herba — dzięki! — jeśli macie coś więcej to ślijcie na redakcja (at) makoweabc.pl to dodam je poniżej.

Jak wrażenia?

Zdjęcia od Angor

20130504-094825.jpg

20130504-095007.jpg

20130504-095115.jpg

20130504-095134.jpg

20130504-095126.jpg

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Dawali cos za darmo? Bo nie rozumiem

  • mr_dos

    A co tu rozumieć. Ludzie są tak stęsknieni nowego sprzętu, że chociaż atmosferą chcą się nacieszyć.

  • Jeździsz na zloty Audi?

  • mac_gregor

    Akurat kiepski przykład. Może na zloty użytkowników Apple, wzorem dawnej demosceny warto by pojechać. Ale na otwarcie salonu Audi to by mnie końmi nie zaciągnięto …. Przy czym tu nie chodzi o Audi …. może to być każdy dowolny producent.

    Nawet biorąc pod uwagę że jestem bardziej fanem motoryzacji niż Apple, bywam pośmigać na torach, z pierwszego śniegu cieszę się jak dziecko, oraz nie stronię od bywania na targach motoryzacyjnych, czy event’ach w stylu xDrive Challenge :)
    To jechanie do Berlina czy bardziej do Ingolstadt by oglądać kolejny salon Audi – które sa jak w każdej innej firmie zbudowane na “jedno kopyto” i zobaczyć tam mogę to samo co w każdym innym uważam za niezrozumiałe :)

  • A jakich innych zlotów nie rozumiesz? Jest tego mnóstwo na całym świecie. Skoro to sprawia ludziom przyjemność to co to kogo obchodzi? Apple to dzisiaj popkultura dla wielu.

  • mac_gregor

    Wotku czego z mojej poprzedniej wypowiedzi nie rozumiesz ? Doprawdy nie widzisz różnicy pomiędzy zlotem, a otwarciem sklepu ?.
    Jeśli dla ciebie jest to tożsame, to faktycznie się nie zrozumiemy.
    Raz jeszcze Ci napiszę … na zlot powiedzmy BMW mogę jak najbardziej jechać – i tak też nieraz gdy byłem młodszy czyniłem.
    Co nie oznacza że jeździłem na otwarcia każdego salonu w Warszawie, a tym bardziej przykładowo w Budapeszcie.
    Widzisz różnicę między WWDC, MacWorld, lokalnym zlotem użytkowników a otwarciem sklepu ? :) Nie spotkałem się z organizowanie jakiegokolwiek spotkania poświęconego Apple przy okazji otwarcia sklepu

    Druga sprawa to że ja nigdzie nie napisałem że to coś złego … tylko niezrozumiałego dla mnie (i jak widać nie tylko dla mnie)

  • O ile premiere nowych urzadzen polaczona z otwarciem sklepu mozna wytlumaczyc tlumem ludzi. Tak tego juz nie rozumiem a posiadam pierdyliard gagetow tego producenta. Wiec pytalem czy cos bylo za darmo czy np OFF (50% na wszystko). A po co Mackozer tam pojechal to Archiwum X.

    Spotkanie fanow marki bez wchodzenia do srodka to by bylo wydarzenie ;)

  • Ja też tego nie rozumiem ale nie wnikam bo skoro im to sprawia przyjemność …

  • mac_gregor

    I teraz choć sie rozumiemy :) Mi chodziło w pierwszej wypowiedzi tylko o nie do końca trafne porównanie. A to czy tam ktoś sobie jedzie czy nie na otwarcie sklepu … uważam za zupełnie nieszkodliwe :)

  • Na otwarcie MM czy Biedronki też ludzie jeżdżą. Może były promocje.

  • mac_gregor

    I widzisz :) Jakbyś zgadł … akurat mieszkam pod Warszawą w pobliżu bardzo małej miejscowości. Miejscowość ze względu na to że mała to i zainteresowanie dużych koncernów nikłe, I wyobraź sobie że postanowiono jednak otworzyć biedronkę …. i masz rację …. były promocje … i to duże :) ….. porównał bym to do zakupu iPada Mini za 899 (co Ty na to) …. reasumując Znowu zły przykład :)

  • JakubOstaszewski

    Sarkastycznie rzecz ujmując można by to porównać do znienawidzonego Justina Biebera, on też reprezentuje popkulturę , on też przyciąga tłumy, tylko nie znaczy to, że te tłumy w jego przypadku, czy te pod berlińskim sklepem Apple to coś godnego podziwu , lub szacunku.To świadczy o tym jak nie wiele dzisiaj trzeba by przyciągnąć masy, znając Apple to nic nie dało za darmo, może były jakieś małe pseudo oferty w stylu Black Friday Sales, ale poza tym nic nowego.
    Ja sam mam u siebie (jak wspomniałem w tweetecie Wojtku) dwa sklepy Apple , wręcz uwielbiam ich produkty,stałem w wielu kolejkach, czasem pół nocy ale NIGDY bym nie poszedł na otwarcie ich sklepu, choćļby przez tą ala sekciarską atmosferę – na pewno było odliczanie, pracownicy skaczący jak małpy, przybijanie piątek itd., co więcej jednego z dwóch sklepów w moim mieście nawet jakoś nigdy nie miałem czasu odwiedzić, mimo iż jest 15 min od mojego domu, zaś drugi to dla mnie sklep jak sklep, bywam w mim czasem gdy chcę sprawdzić jak jakiś produkt/gadżet wygląda na żywo, lub gdy czekam na żonę robiącą inne zakupy, ale tak czy siak po 10 min zwyczajnie się nudzę (może dlatego, że większość rzeczy znam), a wieczny tłum i chaos działa mi na nerwy ( wiele osób traktuje ich sklepy jako darmowe kafejki internetowe ).Ostatnio nawet udało mi się kupić jedną rzecz i wyjść w 2 minuty, wszedłem ,zeskanowałem, zapłaciłem z aplikacji i wyszedłem.
    Podobnie pomimo częstych wizyt u rodziny w Londynie, nie czuję potrzeby by bywać w Covent Garden, czy na Regent Street, co więcej w ciągu ostatnich 7 lat bylem w nich może 2 razy. Naprawdę są lepsze rzeczy do roboty w życiu niż wąchanie przepoconych ciał w ciepły dzień w tłumie pod sklepem.

  • A promocje? :)

  • JakubOstaszewski

    Takie promocje mam cały czas, do 17% zniżki z pracy w sklepach Apple .:-)

  • mac_gregor

    Cytując “Naprawdę są lepsze rzeczy do roboty w życiu niż wąchanie przepoconych ciał w ciepły dzień w tłumie pod sklepem.”

    Lepiej bym tego nie ujął :)

  • mr_dos

    A jednak coś rozdawali w takich białych prostokątnych pudełkach.
    Kto wie co to było?

  • jamirq

    Powietrze z kupertino

  • JakubOstaszewski

    No i było przybijanie piątek, jakże by inaczej…Właśnie niechcąc natrafiłem na relacje Mackozera (tak na marginesie Goebbels by się nie powstydził takiego tekstu) i pierwsze co mi przyszło mi do głowy to tekst zespołu Rage Against The Machine – “Beautiful World”:

    It’s a beautiful world we live in
    A sweet romantic place
    Beautiful people everywhere
    The way they show they care makes me want to say
    It’s a beautiful world
    Oh what a beautiful world
    For you

    It’s a wonderful time to be here
    It’s nice to be alive
    Wonderful people everywhere
    The way they comb their hair makes me want to say
    It’s a wonderful place
    Oh what a wonderful place
    For you, for you, for you, for you, for you, for you, not me

  • mr_dos

    Jedno sztachnięcie $0.99 ;)

  • Dopiero teraz wróciłem do domu to mogę napisać jak było. Na miejsce dojechałem jakoś za piętnaście siedemnasta więc tuż przed otwarciem. Jeden pas ruchu był zablokowany przez tłoczących się ludzi co spowodowało spore utrudnienia w ruchu. Równo o siedemnastej pracownicy otworzyli sklep, więc próbowałem się do niego dostać. Nic z tego. To co widzicie na zdjęciu to tylko niewielka część chętnych na wejście do sklepu. Każdy kto chciał wejść, z wyjątkiem inwalidów musiał ustawić się w kolejce… przecznicę dalej. Nie miałem siły na dojście na początek. Ludzie byli podzieleni na osiem grup i po kolei przechodzili z jednej grupy do następnej dostając przy tym kolejny
    kolor biletu. Ochrona i pracownicy ściśle się tego trzymali, więc nie było mowy, żeby wejść bez przejścia całej kolejki. Przez godzinę, którą tam stałem wchodzący do sklepu dostawali białe pudełka. Z tego co udało mi się usłyszeć były to koszulki. Nigdy wcześniej nie widziałem takiej kolejki do żadnego sklepu. Jeśli ktoś jeszcze uważa, że Apple się kończy powinien się wybrać na otwarcie ich sklepu. To co zobaczyłem przerosło moje najśmielsze przypuszczenia co do ilości zebranych ludzi.

    PS: Dzięki za wyróżnienie i umieszczenie mojego zdjęcia :D

  • Knuyec

    Czyżby sąsiad z okolic Serocka? ;)

  • mac_gregor

    Alez ten swiat mały :)