Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Google Maps vs. Apple Maps – tak z ciekawości

· Wojtek Pietrusiewicz · 36 komentarzy

Wczoraj, nawigując po mieście, spotkałem się z takim oto błędem w Google Maps. Tak informacyjnie dla osób, które twierdzą, że Google jest perfekcyjny i nigdy się nie myli.

P.S. Ten skręt w tej formie istnieje od przynajmniej pięciu lat.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Wow! Już nie będę Korzystał z GoogleMaps! Przechodzę na mapy Appla.

  • Rzeczywistość jest straszna.

  • Na pewno chcesz się licytować na błędy?:p

  • de_MarK

    Google Maps daleko do idealu. Apple Maps daleko do Google. Pora sie z tym pogodzic.

  • Ja korzystam z Apple Maps i nie narzekam. Serio nie wiem czeku ludzie tak krytykuja.
    Pewnie wiekszosc z nich nie miala nawet urzadzenia Apple w rece…

  • de_MarK

    Prawo Moridina – nie trzeba czegos widziec by komentowac.

  • mataman

    W Wawie nie wyszukuje czasem danego adresu nawet po DOKŁADNYM wpisaniu nazwy ulicy

  • Dla mnie większym problemem jest to, że baza restauracji, punktów usługowych, itd. jest tragiczna w porównaniu do tej od Google’a. Zwłaszcza w mniejszych miastach, np. w moim Radomiu mapy Apple’a nie znajdują ani jednego McDonalda (są trzy) – zamiast tego proponują mi wycieczkę do Warszawy czy Lublina …

    Google z tym nie ma problemu, bo firmy zwykle same się rejestrują przez ich stronę, czego Apple o ile wiem nie umożliwia. I to błąd, bo sami nigdy nie będą w stanie stworzyć równie rozbudowanej bazy punktów usługowych co Google. Zawsze pominą jakieś mniej popularne czy typowo lokalne POI.

  • Ten problem dotyczy wszystkich miast. Google pod tym względem absolutnie bije Apple na głowę. Ale co się dziwić – mają lata przewagi.

  • Warto czasami wpisać cząstkową nazwę – prędzej znajduje.

  • maro

    Moridin – po co w ogóle na “stronce” możliwie maxymalnie “applowej” z taką niesamowitą konsekwencją a wręcz zawziętością wytykasz błędy i niedoróby wszystkich konkurentów appla? Wiadomo, że android, windows czy cokolwiek innego to systemy niedoskonałe więc naprawdę nikogo nie musisz o tym na siłę informować – szczególnie w tak hermetycznym małym i ciasnym miejscu. Wyszukujesz w necie jakieś zdjęcia rozbitych telefonów, jak prezentujesz testy z youtuba czy innych portali to tylko te przychylne dla apple… (taką jednostronność prezentują no sam wiesz jak ich sie nazywa…), znalazłeś błąd w niedoskonałych mapach i lecisz zaraz ze “skargą” na stronkę…
    Rozumiałbym jakby tu można było znaleźć gro wpisów o pękających telefonach, błędach w mapach błędach w systemie itp ale też z uwzględnieniem sprzętu appla. No ale pewnie dysproporcja w ilości znalezionych błędów u appla zakopałaby te nieliczne wzmianki o konkurencji… a dla tych “no wiesz jak ich się nazywa” to bolesna sprawa pewnie…
    Tak dla równowagi na stronce moja propozycja artykułu:
    bardzo proszę o artykuł o Twój komentarz dla tego testu:
    http://gizmodo.com/5963445/the-iphone-5-damage-report-two-months-later

    moim zdaniem: na czasie, o iphonie więc wielu czytelników tej stronki chętnie przeczyta – chyba znajdzie się miejsce na tej stronce?
    i czy po tym moim wpisie moje kolejne konto uzyska status:
    “You do not have permission to post on this thread”

  • MDW2

    Ja też jakoś na błędy map Apple nie trafiłem. Jedyne co mnie doprowadza do szału to kiepskie wyszukiwanie. Jak podam samo nazwisko nazwy ulicy to nie znajduje. Jak podam imię i nazwisko to znajduje. Zupełna paranoja. No ale myślę, że to zostanie wkrótce poprawione. Ogólnie spodziewam się, że po tej całej aferze z mapami kolejna ich wersja to będzie ogromny krok do przodu. Oby. :)

    O ile występują problemy z danymi (nie zauważyłem) i z wyszukiwaniem (zauważyłem) to sama aplikacja jest najprzyjemniejsza (porównuję do Google i Nokii). Wektorowe mapki ładują się bardzo szybko, pięknie skalują, dowolnie, płynie obracają. Zdecydowanie wygląda to najładniej i działa najfajniej. Tylko żeby dane dla tych map zapewnili odpowiednie i poprawili to wyszukiwanie i będzie idealnie. :)

  • MDW2

    Ale chyba lepiej jednak podawać jak najdokładniejszą nazwę. Ostatnio spotkałem się z czymś takim:

    “Wrocław, ul. Hoene-Wrońskiego”
    Google znajduje
    Nokia znajduje
    Apple NIE znajduje

    “Wrocław, ul. Józefa Hoene-Wrońskiego”
    Google znajduje
    Nokia znajduje
    Apple NIE znajduje

    “Wrocław, ul. Józefa Marii Hoene-Wrońskiego”
    Google znajduje
    Nokia znajduje
    Apple znajduje

  • Koleś skatował w dwa miesiące telefon. Też tak potrafię. Nie mam w tym temacie nic do dodania, więc nie wrzucam.

  • Mirx

    Wymowa wpisu była jak rozumiem taka, że googlowym mapom też się zdarzają błędy, a mapom applowym zdarza się, że pokazują dobrze. No to by się zgadzało. Nie zmienia to faktu, że od momentu kupienia iP5 sprawdzam Apple Maps i generalnie jestem zadowolony. W każdym razie, jest lepiej niż w mojej samochodowej nawigacji bazującej na mapach Navteqa, która ostatnią aktualizację miała dwa lata temu. Inna sprawa to zaniedbywalnie mała liczba punktów usługowych. Tu jest po prostu tragicznie.

  • maro

    z opisu wynika, że bynajmniej nie traktował go jakimiś narzędziami do skrawania i obróbki metalu a raczej normalnie użytkował telefon więc nie możesz stwierdzić, że go “skatował”? Noszenie telefonu w kieszeni czy plecaku to katowanie? Dla normalnych ludzi sprawa jest oczywista – apple nie potrafi pomalować “amelinium”… jak dla mnietaki fakt, że topowa technologiczna firma ma TAKIE problem ze swoimi produktami to sensacja – ale to dla mnie …bo jak dla Ciebie to sprawa niegodna uwagi w przeciwieństwie do np. pękniętego szklanego nexusa 4… aha przypomnij proszę gdzie znajdę w archiwum tej stronki wpis o choć jednym pękniętym IP4S bo nie mogę znaleźć a skoro to była niezwykle powszechna przypadłość i na dodatek jak widać Ciebie pęknięte telefony bardzo interesują to coś chyba powinno być?

  • Mam taki model – wiem jak o niego dbam i wiem, że nic mu się nie dzieje, a nie używam pokrowca. Skatował go – serio. Norberta, który zupełnie nie dba o nic, wygląda prawie tak jak mój.

  • Dzisiaj używałem nawigacji w Katowicach, działała dobrze, bez zastrzeżeń i wyszukiwała “Katowice, skargi” bez problemu [oczywiście ulica nosi nazwę “Księdza Piotra Skargi” :)

  • tak tak tak, podobna afera była z telefonem samsunga który niby wybuchł a gościu go spalił w mokrofalówce. Skoro użytkownik iP5 i to dosyć obeznany użytkownik mówi, że był katowany to był. Z resztą zobacz na obicia, wgniecenia aluminium? :/ Prosze Cię.. Mam iP4, iPada i wiem jak trzeba trzasnąć żeby ten materiał wgnieść. A ten iphone z linku jest taki cały… Ciorał nim po betonie a nie użytkował :)

  • Użyj foursquare :D Na prawdę tam są tego miliony :D

  • Źle trzymałeś telefon.

  • Wpisałem “Warszawa” i mapy Apple bezbłędnie ją wskazała!

    Nie wiem na co ludzie narzekają. Mapy Appla rządzą!

  • Staram się nie ironizować na tym blogu.

  • Większość fanbojów Apple absolutnie zawsze odwołuje się do argumentu “pewnie nie mieli teog nawet w rękach/nie stać ich”. Przekonałeś mnie!

  • Niestety wynika to z tego, że wielu fanboyów Androida i innych systemów nigdy nie miało w rękach iPhone’a.

  • de_MarK

    Wiekszosc fanbojow Apple nie dopuszcza do siebie mysli, ze inni moga nie podzielac fascynacji obiektem ich kultu – stad zalozenie, ze pewnie go ‘w reku nie mieli’.

  • Mirx

    Brak fascynacji wynika z niewiedzy. To chyba jasne. Nobody’s perfect. Błądzących też szanujemy, a nawet pokazujemy im światło wydając gazetkę (vide Android Magazine). Sorry, Wojtek, że dopisałem się samowolnie do redakcji tym “my”. :-)

  • Maciej Winiarski

    To jest jego prywatny blog i pisze o czym chce.

  • cyberangel1975

    “inni moga nie podzielac fascynacji obiektem ich kultu”
    I to mówi androfil?
    Jesteście jak jakaś j… zaraza. Wszędzie gdzie tylko pojawi się wyraz “Apple” pojawiacie się Wy ze swoją misją przekonania całego świata jakie produkty z ogryzkiem są ch… i jak wspaniały jest android.
    Więc nie p… mi o obiekcie kultu, bo nie ma większych fanatyków niż androfile pleniący się w sieci jak wszy łonowe.

  • de_MarK

    Zaprawde urzekla mnie twoja historia.

  • Ja użyłem i narzekam. Nokia (na Lumiach) ma lepsze mapy. Navigon jest lepszy. Cokolwiek jest lepsze.

  • Dlatego namówiłem tatę na iP5 i mam przynajmniej teraz dostęp do iOS jak potrzebuję ;-)

  • ach te zranione seraca :)

  • Ale jak komuś Nexus pękł to napisałeś o tym :D

  • Bo w nietypowy sposób.

  • Marcin Dmochowski

    “Jedyne co mnie doprowadza do szału to kiepskie wyszukiwanie” – ale przecież to najważniejsza funkcja map. Jeśli wiem gdzie coś znaleźć to nie potrzebuję otwierać mapy.
    Wyszukiwanie jest tragiczne. Jak mam się gimnastykować jak wpisać adres, żeby mapa zrozumiała o co mi chodzi, to wolę otworzyć mapy od google. Mieszkam w Warszawie, i może co drugie wyszukiwanie kończy się sukcesem… Albo wogóle nie chce znaleźć adresu (“brak wyników”) albo znajduje w złym miejscu – Ostatni przykład Puławska 15. Kilkaset metrów dalej i po przeciwnej stronie ulicy niż w rzeczywistości…