Wczoraj w nocy pojawiła się nietypowa nowość – Shazam dla Mac. W odróżnieniu od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni, aplikacja działa w trochę inny sposób, który w pewnych sytuacjach może być naprawdę świetny i przydatny, ale pod niektórymi względami może martwić.
Shazam dla Mac nie uruchamiamy wtedy kiedy potrzebujemy zidentyfikować jakiś utwór – działa on non-stop, cały czas nasłuchując, cały czas nagrywając. Jeśli wykryje piosenkę i ją rozpozna, to dodaje ją do stosownej listy. To może być szczególne przydatne w trakcie oglądania telewizji, serialu lub filmu – po zakończeniu seansu możemy podejrzeć listę utworów i ewentualnie od razu je kupić w iTunes. Wydaje się to bardzo przydatne w takich sytuacjach, ale…
No właśnie – „ale”. Co dzieje się z danymi, które są rejestrowane, ale nie dotyczą identyfikacji muzyki? Czy Shazam potrafi przypisać konkretne dane i nagrania do konkretnego konta oraz IP tej osoby? Co dzieje się z danymi jak na przykład rozmowa podczas obiadu, po stwierdzeniu, że to niczemu nie służy? Czy są kasowane? A może wykorzystywane do ulepszenia algorytmów?
Na obecną chwilę nie mamy odpowiedzi na te pytania, ale zadałem je ekipie odpowiedzialnej za program i czekam teraz na odpowiedź.
★ Shazam dla Mac – €0.00 »


Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.