Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Indie – dzień 5 – Fort Chapora i Anjuna

· Wojtek Pietrusiewicz · 4 komentarze

Miejscowości Vagator oraz sąsiadująca Chapora kiedyś były domem dla trace’owych imprez oraz hipisów, którzy przybyli do Goa w ogromnych ilościach – w latach 60-tych i 70-tych emigrowało ich kilkaset tysięcy. Dzisiaj obie te wioski są spokojne i ciche, a nad drugą góruje portugalski fort, który przejął po niej nazwę.

Górki i pagórki w tej okolicy wyglądają przepięknie w porannych promieniach słońca, których czerwona gleba nabiera jeszcze głębszych odcieni. Pomiędzy nimi znajduje się gęsta dżungla, składająca się z palm i drzew liściastych, która bardzo przypomina dżungle Wietnamu czy Laosu.


blogPW1_8246_2000px

Ruiny kościoła, znajdującego się wewnątrz murów fortu.

Fort Chapora

Spacer spokojnym krokiem nie powinien zająć więcej niż dziesięć do piętnastu minut, a dodatkową atrakcją są dziko żyjące tu pawie.

Dojazd i dojście do Fortu Chapora wymaga minimum wysiłku i możliwe jest nawet w klapkach, ze wskazaniem na sandały. Samochodem lub rikszą dojedziemy do podnóża wzniesienia, na którym wybudowano fort i dalszą trasę należy pokonać pieszo. Droga nie jest długa ani przesadnie stroma, ale czerwony żwir i piasek, przemieszany z kamyczkami, jest sypki, więc należy uważać, aby nie poślizgnąć się. Spacer spokojnym krokiem nie powinien zająć więcej niż dziesięć do piętnastu minut, a dodatkową atrakcją są dziko żyjące tu pawie.

blogPW1_8245_2000px-2

Legenda głosi, że zdobywcy fortu pokonali jego mury przyczepieni do brzuchów półtora metrowych waranów, które wspięły się po ścianach budowli.

Sam fort został wybudowany w 1617 roku przez Portugalczyków, aby chronić rejon Bardez, który był pod ich kontrolą od 1543 roku. Został zbudowany na muzułmańskiej budowli, skąd wzięła się nazwa miejscowości “Shahpura”, co oznacza “miasto Shaha”. Pomimo, iż był mocno ufortyfikowany, został kilkukrotnie zdobyty przez hinduskich najeźdźców. Legenda głosi, że w 1684 roku fort zdobyto bez oddania ani jednego strzału, a zdobywcy pokonali jego mury przyczepieni do brzuchów ogromnych, półtora metrowych waranów, które wspięły się po ścianach budowli.

Fort został ponownie odbudowany przez Portugalczyków w 1717 roku i przy okazji zyskał dodatkową funkcję – tunele prowadzące do morza, aby móc szybciej uzupełniać zapasy żywności lub pomagające uciec w przypadku klęski. Obiekt ponownie padł łupem Hindusów w 1739 roku, po czym stracił znaczenie strategiczne i został opuszczony finalnie w 1892.

blogPW1_8266_2000px

Dzisiaj Fort Chapora to jedynie zewnętrzne mury, które wybudowano z laterytu – ceglastej, niewypalonej glinki, którą w kształcie bloczków wycina się piłami ze spalonej słońcem ziemi. Lateryt, ze względu na swoją porowatość, nie jest użyteczny w warunkach polskich, ale w klimacie na Goa, potrafi przetrwać 500 lat, czego dowodem jest Basilica of Bom Jesus na Old Goa.

Gorąco polecamy odwiedzić to miejsce wczesnym porankiem, około godziny 7:30–8:00, ze względu na piękne widoki i światło.

Pomimo, że Fort Chapora w żadnym wypadku nie można porównać do polskich zamków, ani nawet ich ruin – to w końcu wzniesienie otoczone zniszczonym murem – gorąco polecamy odwiedzić to miejsce wczesnym porankiem, około godziny 7:30–8:00, ze względu na piękne widoki i światło. Na północy, po drugiej stronie rzeki Chapora, widać miejscowość i plażę Morgim, a na zachodzie Morze Arabskie. Na południu zachęcają plaże Vagator oraz maleńkie półwyspy, które tworzą urocze zatoczki, a resztę panoramy dopełnia dżungla – gęste palmy oraz drzewa liściaste. Można dodatkowo zrobić sobie spacer na sąsiednią górkę przez wyrwę w murach na północnej stronie fortu.

blogPW1_8286_2000px

Nas najbardziej urzekły żółte i zielone trawy porastające zbocza gór, kontrastujące z niebieskim morzem.

Anjuna

Ta miejscowość zasłynęła w latach 60-tych z pchlego targu, stworzonego przez obecnych tu hipisów. Jako, że zabrakło im środków na zakup tego co hipisi lubią najbardziej to zaczęli sprzedawać swoje markowe ubrania, buty i cokolwiek innego, co interesowało miejscowych Hindusów.

blogPW1_8302_2000px

Do dnia dzisiejszego, w każdą środę, zjeżdżają się handlarze z całego stanu i sprzedają absolutnie wszystko. W przeważającej większości są to Hindusi, ale można też spotkać obcokrajowców sprzedających motocykle, którymi zwiedzali Indie.

Sprzedawców i kupujących należy w dniu targu liczyć w tysiącach.

Przez Anjunę byliśmy przejazdem i nie było to w dniu targu. Ilość pustych straganów była jednak szokująca – trudno sobie wyobrazić co tutaj się dzieje, gdy zostają zapełnione lokalnymi wyrobami. Sprzedawców i kupujących należy wtedy liczyć w tysiącach, co zdecydowanie kontrastuje z głuchą ciszą piątkowego popołudnia.

blogPW1_8309_2000px

Gorąco polecamy po całym dniu skorzystać z plaży obok targu, na której nie dość, że jest pełna infrastruktura, to woda pozwala zmyć z siebie kurz, którym na pewno będziecie oblepieni po zwiedzaniu zbocz Chapory i targu Anjuna.

blogPW1_8312_2000px

Piaszczyste plaże Anjuny są na południe od miejsca, w którym jedliśmy śniadanie.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Manikos

    Hej, mam pytanie! Byc moze zenujace, ale moze ktos mi wyjasni. A ze w poscie znajduja sie bardzo ladne zdjecia, pytanie bedzie dotyczyc edytowanie zdjec w iPhone. Mianowicie: Robie zdjecie telefonem(4S), nastepnie Aplikacji Zdjecia wchodze w edycje zdjecia. Standarodowo na danym zdjeciu wlaczam “Autokoretka wlaczona” nastepnie wybieram filtr powiedzmy “Transfer”, ZAPISUJE. No i na telefonie zdjecie wyglada bardzo fajnie i w ogole, ale jak juz wlaczam Dropboxa i sam Dropbox exportuje dane zdjecia na serwer to te zdjecia sa juz bez tych ustawien.

    Pytanie: O co cholera chodzi? Dane ustawienia tzn. Autokorekta i Filtr podkrecaja zdjecia jedynie na telefonie?

    I tak czy siak musze sam poprawic zdjecia na komputerze lub tez poprzez Snapseed?

  • BGN

    Anjuna <3

  • c0p0x

    iPhone only.

  • Manikos

    No to ze tak powiem trochę wiocha.