Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Indie – dzień 3 – Jak przemieszczać się po Goa taksówkami, tuk tukami i czy warto w ogóle korzystać z autobusów?

· Wojtek Pietrusiewicz · 10 komentarzy

Komunikacja publiczna to jedno z zagadnień, na którego temat zawsze chcę wiedzieć coś więcej, najlepiej przed wyjazdem do danego kraju czy miasta. Każde rządzi się przecież innymi prawami. Weźmy taką Warszawę dla przykładu – obcy bez aplikacji w stylu “Jak Dojadę” będzie miał ogromny problem ze sprawnym poruszaniem się, no chyba, że wystarczy mu przemieszczanie się w prostej linii… lub (już niedługo) na krzyż. Ten temat, przed naszym wyjazdem, pod kątem Goa badała moja Żona i niestety nie znalazła nic konkretnego, a przynajmniej nic co porównywałoby się do tego co dowiedzieliśmy się już pierwszego dnia na miejscu.

blogPW1_8040_2000px

Taxi

Taksówki dzielą się na dwie kategorie: z klimatyzacją lub bez. Nie wyglądają też jak taksówki i ciężko je po czymkolwiek poznać. Na bokach, przeważnie w rejonie przedniego błotnika, mają napis “tourist vehicle” (lub coś podobnego). Zrzeszone, najczęściej spotykane na lotnisku, są czarne z żółtym dachem – widzieliśmy je tylko pierwszego dnia.

Warto z nich korzystać na dłuższych dystansach, ale pod warunkiem, że suma dziennych wydatków nie przekroczy 1200 rupii.

Koszt takowej mniej więcej wynosi od 60 polskich groszy do złotówki za kilometr. Są około dwukrotnie droższe od tuk tuków – tych małych trójkołowych rikszy. Warto z nich korzystać na dłuższych dystansach, ale pod warunkiem, że suma dziennych wydatków nie przekroczy 1200 rupii. Wyjaśnienie tego znajdziecie w kolejnych akapitach…

Za taksówkę z lotniska płaci się z góry w budce. Po wyjściu z lotniska, skręca się w lewo, a budka będzie po 50 metrach po prawej stronie. Ceny mają sprawiedliwe i jest to oficjalna metoda transportu z lotniska. W drodze do budki mogą zaczepiać Was niezrzeszeni – uważajcie na nich, bo mogą Was próbować naciągnąć, ale może też być taniej.

Taksówki z Panaji zazwyczaj liczą sobie więcej za kursy z miasta niż do niego – trzeba się targować!

Przykładowe koszty taksówek

Lotnisko Dabolim → Dona Paula (ok. 32 km) – 690 rupii (bez klimy) / 790 rupii (z klimą)
Dona Paula ⇆ Panaji (ok. 6 km) – 300 rupii (udało nam się za 250)

blogPW1_8068_2000px

Tuk tuki

Te małe zmotoryzowane riksze wygodnie mieszczą dwie osoby, ale widzieliśmy sześcioosobowe rodziny Hindusów w środku. Nie jest to zapewne najbezpieczniejsza forma podróży, ani przesadnie wygodna, szczególnie że jedyne co nas chłodzi to pęd powietrza, ale jest za to szybko i tanio.

Tuk tuki są pi razy drzwi dwa razy tańsze od taksówek i koniecznie targujcie się z kierowcami – czasami rzucają cenami z sufitu. Liczniki są w nich zamontowane, ale prawdopodobnie dlatego, że muszą być – nigdy nie wiedzieliśmy, aby którykolwiek kierowca je włączał.

Przykładowe koszty tuk tuków

Dona Paula ⇆ Panaji (ok. 6 km) – 150 rupii

blogPW1_8128_2000px

Wynajem samochodu z kierowcą

Bezpieczniej wypożyczyć auto z kierowcą.

Brzmi luksusowo, ale to tutaj normalka dla większości turystów (szczególnie Hindusów na wakacjach), bo jest po prostu tanio. Pomimo, że dobrze radzę sobie za kierownicą samochodów, to nie odważyłbym się tutaj wyjechać na drogi samemu. Zdają się one nie mieć żadnych zasad, a jakakolwiek stłuczka czy potrącenie pieszego mogą okazać się sporym kłopotom, w tym drugim przypadku być może nawet samosądem świadków (jak ostrzegał nas znajomy). Bezpieczniej wypożyczyć auto z kierowcą.

Koszt takiego przedsięwzięcia wynosi 1200 rupii za dzień, który jest wyznaczony od godziny 9:00 do 18:00. Jest też limit w postaci kilometrów – w cenie zawarto ich osiemdziesiąt. Za każdy kolejny płaci się 12 rupii.

(…) wynajął nam samochód z kierowcą od 7:00 do 18:00 za 1300 rupii, czyli mniej więcej 65 złotych.

Właściciel naszego mieszkania zadzwonił do firmy, która się w tym specjalizuje i wynajął nam samochód z kierowcą od 7:00 do 18:00 za 1300 rupii, czyli mniej więcej 65 złotych. Własna “limuzyna” z kierowcą za taką cenę jest bardzo praktyczna podczas zwiedzania, ponieważ często w danym miejscu wystarczy zatrzymać się na kwadrans lub dwa… i jechać do następnego miejsca. W ten sposób zwiedzimy znacznie więcej i taniej, a jeśli przypadkiem trafimy na kierowcę, który zna język angielski, to jeszcze dodatkowo dowiemy się sporo ciekawych faktów z historii tego stanu.

Przykładowe koszty wynajmuj samochodu z kierowcą

Od 9:00 do 18:00 (limit 80 kilometrów) – 1200 rupii
Za każdą dodatkową godzinę – 50 rupii
Za każdy dodatkowy kilometr – 12 rupii

blogPW1_8032_2000px

Autobusy

Podróż z Dona Paula do Panaji autobusem zajmuje około 30–40 minut, czyli trzy-czterokrotnie dłużej niż tuk tukiem.

Nie podróżowaliśmy autobusem i wątpię, abyśmy to zrobili podczas tego wyjazdu. Powodem takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim ich szybkość, czy też jej brak. Podróż z Dona Paula do Panaji autobusem zajmuje około 30–40 minut, czyli trzy-czterokrotnie dłużej niż tuk tukiem. Jeśli do tego dodamy fakt, że w środku panuje ścisk znany tylko sardynkom w puszce, to nie możemy tego środka lokomocji polecić nikomu. Pamiętajcie też, że przyjeżdżając tutaj jedynie na dwa do czterech tygodni, jest to ogromna strata czasu.

Skutery

Ta forma przemieszczania się jest najwygodniejsza jeśli mieszka się z dala od dużych miast, a plaża oraz sklepy nie są w zasięgu wzroku naszego hotelu. Niestety poruszanie się skuterami wymaga nerwów ze stali oraz oczu dokoła głowy i z pewnością nie jest to bezpieczne, ale jest to tania forma podróżowania po stanie.

Koszty wypożyczenia skutera

Za dobę – 450 rupii
Za osiem dni – 3200 rupii (400 rupii za dobę)


Przelicznik złotych na rupię na dzień 7/11/2013:

1 PLN = 20 INR

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • XYZ

    Marzę, żeby zobaczyć Indie :)

  • Marek Moi

    Zwracam się z uprzejmą prośbą o poświęcenie jednego z odcinków jedzeniu :)

  • Pracujemy nad tym – właśnie zbieramy materiały i testujemy wszystko na sobie.

  • W naszym przypadku taniej niż jechać do Egiptu czy na Kretę – da radę!

  • P.S. Łatwiej nam też będzie jak zrozumiemy co my właściwie jemy. ;-)

  • Marek Moi

    Mam nadzieję, że gekona oszczędziliście… ;)

  • Nie mieszkam w Indiach, ale w innym kraju gdzie jest ich od groma – Bahrajnie. Kilka dni temu widziałem 6 Hindusów jadących na pace pick-upa, z czego jeden stał. Tak, jechał na stojąco. Żałuję, że zdjęcia nie zrobiłem :D

    To tak a propos rodziny w rikszy.

  • MacAztek

    ej, Wojtek! wiesz, że nie prawda :-) Egipt teraz (wraz z atrakcją ew. utraty życia) można mieć za 1500 pln

  • To nasz przyjaciel! Zapewniamy mu spokój i komfort a on zjada komary.

  • Przemysław Duński

    I puszcza bąki :)
    P.S. Zajebiste artykuły z pobytu, poważnie!