Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Płatne aplikacje są martwe →

· Wojtek Pietrusiewicz · 7 komentarzy

Marco Arment:

I’m sure of one thing, though: the market for paid-up-front apps appealing to mass consumers is gone. If you have paid apps in the store, you’ve probably seen the writing on the wall for a while.

That model made sense when there were fewer apps available, but now that there are plenty of free and good-enough versions of almost anything, it’s a different game. Apps targeting niche markets can still find enough paying customers to stay alive if they’re much better than any free alternatives, but the number of apps in that situation is always shrinking.

Jestem chyba jednym z niewielu, który chce płacić za dobrą pracę… który docenia wkład i kunszt developera. Świetnym przykładem jest tutaj Listonic, którego tak wszyscy chwalą ostatnio. Po pierwsze, ich logo na górnym pasku wygląda tragicznie, ale większym problemem jest fakt, że na dole jest reklama. Reklamy są dobre dla osób… wait… są do dupy dla wszystkich. Nie mam problemu z tym, żeby zapłacić, że ją usunąć – są przecież in-app purchases. Nie mam też problemu z tym, żeby kupić płatną wersję aplikacji, bez reklam. Nie będę natomiast korzystał z czegoś co wymusza na mnie reklamy i nie daje sposobu ich usunięcia. Może Marco ma rację jeśli chodzi o ogólny rynek, ale na pewno nie mogę się z nim osobiście zgodzić.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Bartosz Górecki

    W pełni się z Tobą zgadzam – nie ma nic bardziej frustrującego niż migająca reklama. Od wydania kilku euro nie zbiednieję, a komfort pracy bez takich “przeszkadzaczy” jest nieporównywalny.

  • Mi się wydaje, że jemu chodziło o coś nieco innego. Nie o płatne aplikacji w ogóle, a o te gdzie trzeba od startu płacić – “paid-up-front”. Tu mogę się z nim zgodzić, bo sam mam niewiele aplikacji, które kupiłem tak od razu. A w App Store wiele programów nie ma żadnych edycji Lite, itd. żeby sprawdzić czy rzeczywiście są potrzebne, spełniają wymagania, itd., co by potem nie skończyło się na odłożeniu aplikacji “na półkę” i tym samym wyrzuceniu pieniędzy w błoto.

    Także moim zdaniem chodziło raczej o to, że kończy się czas oprogramowania wymagającego opłaty od razu, często nawet przed możliwością jego sprawdzenia. Zostanie ono zastąpione w przyszłości przez aplikacje darmowe z podstawowymi funkcjami, które można potem rozbudować poprzez wykupowanie opcji wewnątrz nich.

  • Wiem. Mnie model subskrypcji kompletnie nie interesuje tak na marginesie. Nie zmienia to jednak faktu, że uważa on, że aplikacje powinny być darmowe, o czym ostatnio sporo tweetował.

  • wredniak

    Michał chyba miał na myśli “shareware”. Kiedyś bardzo popularny tryb udostępniania oprogramowania. Pełne funkcje przez określony czas, potem albo płacimy albo tracimy większość zaawansowanych lub program działa przez określony krótki czas.

  • PolskiPL

    Również się z Tobą zgadzam.
    Przez ostatnie 3 tygodnie korzystałem z Nexus’a 4 i większość darmowych aplikacji miała w sobie paskudne reklamy, w Androidzie jakoś bardziej uderzają w oczy, bo wyglądają jak reklamy w grach online we flash’u…
    Od 3 dni mam iPhone’a 5S i już nie mam problemu z reklamami, również jestem jednym z niewielu który chce płacić za aplikacje, głównym powodem jest większa ilość funkcji niż w wersjach Free.

    Dodam, że w moim otoczeniu 90% osób ma telefony z Androidem i nie znam żadnego który by kupował aplikacje w Google Play, dziwne. Reszta osób które mają iPhone’a, często chwali się nowo zakupioną aplikacją. Z mojego doświadczenia wygląda na to że płatne aplikacje są martwe, ale głównie na Androidzie.
    Nie wiem od czego to zależy, może dlatego, że użytkownicy Androida kupują telefony głównie do filmów ze względu na duże wyświetlacze i Facebook’a który de facto jest darmowy. Ja osobiście iPhone’a traktuje jako główny komputer, przez masę aplikacji płatnych i darmowych nie mam już konieczności uruchamiania laptopa. Głównym powodem dla którego włączam laptopa to filmy, ze względu na duży ekran. Swoją drogą HBO GO na iPhonie działa bardzo dobrze.

  • Andrzej Libiszewski

    Nie wiem jakich masz znajomych – u mnie nie znajdziesz żadnej aplikacji z reklamami – używam zawsze wersji bez reklam, płatnych. Jeśli aplikacja ma tylko wersję z reklamami, to po sprawdzeniu wylatuje z telefonu.

  • Fajnie rozwiązali ten problem w Google Play. Po zakupiej pojawia się button “REFUND”. Klikasz aplikacja znika, a kasa wraca. Zwykle 5-10 minut wystarczy, żeby przekonać się, czy aplikacja jest warta wydanych pieniędzy. Przeklikałem w ten sposób wszystkie klienty Twittera na Androida i zostawiłem sobie najlepszy.