Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

HTC potknęło się o czytnik linii papilarnych w One max →

· Wojtek Pietrusiewicz · 10 komentarzy

Vlad Savov:

Sitting immediately below the camera lens and requiring a swipe, it pretty much compels you to smudge the lens every time you want to identify yourself. The need for a vertical swipe is also problematic, since your hand’s natural position is at an angle to the sensor, demanding an unnatural and uncomfortable motion to activate it. Inevitably, that leads to regular failures to recognize your epidermic signature.

Equally aggravating is the fact that you have to wake the One max from sleep before swiping to unlock it. The whole point of these fingerprint sensors is to speed up security processes, not make them more finicky, and that’s exactly where the HTC One max fails. There’s plenty of potential here, as you can enroll up to three different fingers and assign each an app to launch, but that only works from the lock screen — why not universally? As it is, the fingerprint scanner implementation here is clumsy, awkward, and comfortably in line with the long history of failed attempts at making this technology work.

Okazuje się, że zamontowanie czytnika linii papilarnych wcale nie jest takie proste jak to wygląda. Apple zrobiło to prawie idealnie1, a HTC nie mogło zrobić tego gorzej: wymaga “machnięcia” po nim, w określonym kierunku, i na dodatek nie jest połączony w żaden sposób z przyciskiem Sleep/Wake.

  1. Prawie, bo pewnie jakaś wada z czasem się znajdzie, pomimo że jej teraz nie widzimy.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Zachodzę w głowę, jak ktokolwiek zdrowo myślący mógł to tak spierdolić?

    Już bardziej niewygodnie to być chyba nie mogło.

  • Mogli pod klapką go jeszcze schować.

  • Albo dać taki dynks na sznurku wpinany w port USB przed użyciem. :)

  • A może wysuwana tacka, wzorem napędów DVD?

  • Tak, ale tylko jeśli da się ją wyjąć na stałe, aby nie dość że złamać to jeszcze i zgubić się dało.

  • Marek Moi

    À propos tego: “Apple zrobiło to prawie idealnie”. Widziałem gdzieś recenzję iP5s robioną przez użytkownika Androida. Narzekał tam na to, że przy skanowaniu trzeba wcisnąć fizyczny przycisk, a on się od tego odzwyczaił. Była to dla niego dziwna i “staromodna” czynność.
    Jak widać, na upartego na wszystko da się ponarzekać ;)

  • Przecież musi wcisnąć home, aby zapalił się ekran, bo inaczej nie użyje dotykowego home. Bez sens. Zarówno user jak i taka funkcjonalność. Wkurzało mnie to w N4.

  • Marek Moi

    Znalazłem: http://www.youtube.com/watch?v=2j2FRpQEc28
    Facet wychylił się na chwilę ze swojego kokona, poszedł do innego, pomieszkał dwa tygodnie i stwierdził, że ten drugi nie dla niego. Bo inaczej skonstruowany, ma inną krzywiznę dna i wejście milimetr wyżej, no i ma fajny włącznik światła. On już się przyzwyczaił do własnego, dobrze znanego i wraca. To tego typu recenzja.
    Podobną mógłby nagrać wieki temu commodorowiec, który usiadł do Atari. Albo odwrotnie.

  • Ach to jego. Znam go. Nie oglądam. :)

  • Grzegorz Stępień

    Pod wodoodporną zaślepką jak wszystko w Xperii Z.