Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Mój iPhone 5 po 356 dniach

· Wojtek Pietrusiewicz · 28 komentarzy

Da się? Da! Więcej zdjęć tutaj.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Bartosz

    Ehhh, dla mojej piątki szczególnie pechowy okazał się sierpień… Co prawda to tylko, albo aż, srebrna obwódka wokół telefonu, ale jak bolało… :(

  • MDW2

    Normalnie wygląda. Tak jak mój iPhone4S po półtora roku i jak mój iPhone3G po 5 latach. :) Jeżeli gdzieś nie upadł na beton, był używany normalnie to nie ma prawa mieć najdrobniejszej ryski choćby i po 10 latach.

  • Ja również tak dbam. Nie potrafię używać poniszczonego sprzętu. Mój iPad oraz iPhone są w stanie idealnym, bardzo szanuje ludzi którzy równie dbają.

  • MDW2

    Tu nawet nie trzeba specjalnie dbać. Tak dobrze wykonany sprzęt wystarczy po prostu normalnie używać. Gdybym wziął szmatkę i poświęcił 15 minut mojemu MacBookowi (aluminiowy, late 2008) to nie dałoby się go odróżnić od takiego pierwszy raz uruchomionego. A trochę go używam. Wczoraj bateria miała tysięczne ładowanie (wytrzymuje jeszcze 2 godziny i dlatego ciągle jej nie wymieniam).

  • iosXuser

    A jak byś miał wziąć teraz to białego czy czarnego ? Bo się zastanawiam nad białym :)

  • Bartek Kozlowski

    Mój tez tak wyglada po roku, ale wymienili mi go 2 dni temu na nowy :)

  • Grzegorz Stępień

    Ludzie naoglądają się tych powypadkowych iPhone’ów 5 w sieci, a potem sieją panikę, że “farba” schodzi!!!

  • Grzegorz Stępień

    Dokładnie tak jest. Tu trzeba po prostu normalnie używać, a nie rzucać sprzętem i siadać na nim.

  • Grzegorz Stępień

    Wygląda jak SPACE GRAY. ;-)

  • belike81

    Akurat w przypadku laptopów to najszybciej zauważyć zużycie na klawiaturze, szczególnie gdy ktoś dużo pisze. Tam pewnie najszybciej różnicę było by widać ;)

  • Gregor

    tak z ciekawości Wojtek, co robisz z telefonem w samochodzie, masz jakiś uchwyt czy co ?

  • HubertTworkowski

    serio? To w takim razie ja mam jakiś felerny model iphone5. Nawet noszony w kejsach się rysuje. W niektórych cześciach wychodzący biały na krawędzie wygląda jakby był robiony fabrycznie, cieniutka linia odrysowana od linijki.

    Właśnie w tak dobrze wykonanym sprzęcie takich akcji powinno nie być. Aluminium w iphone5 jest tragiczne. + należy nadmienić, że podobno tylko pierwsze partie miały taką słabą jakość, widziałem sporo telefonów znajomych, którzy kupowali długo po mnie i niekoniecznie tak szanują telefon jak ja.

  • W jednym mam uchwyt. W drugim nie.

  • Przemysław Duński

    Żadnej foli ochronnej na ekranie nie masz?

  • Nigdy.

  • MDW2

    Możesz mieć rację. Ja mogę się wypowiedzieć tylko na temat iPhone3G, iPhone4S i MacBook (aluminiowy).

  • Guest

    “Bad, bad panda!
    Come on. We want photos.”

  • Jan Kuśmierski

    Podziwiam.
    Mój 4S wygląda jak po wojnie, ale jestem z niego dumny, że tyle przeszedł i jeszcze się trzyma ;)
    Twoja piątka, wygląda, jakby nigdy nie widziała kluczy w kieszeni :)

  • Grzegorz Stępień

    Nie rozumiem sensu kupowania tych folii na ekran. A jeszcze bardziej nie rozumiem używania telefonu z folią fabryczną. Nie rozumiem też Sony, który na swoje flagowce przymusowo nakleja folię, której nie pozwala użytkownikom zdejmować.

    Ale ja wielu rzeczy nie rozumiem…

  • Grzegorz Stępień

    Dokładnie. Po co wkładać klucze do kieszeni z telefonem? Lub telefon do kieszeni z kluczami? Chyba tylko po to, aby zniszczyć telefon.

  • Jan Kuśmierski

    Nie wszyscy mają pięć kieszeni, każdą na inną rzecz.
    Ja zazwyczaj mam dwie. W jednej mam portfel, w drugiej całą resztę.
    Akurat mi to nie przeszkadza. W codziennym użytkowaniu rysek nie zauważam, a boli tylko pierwsza :)
    Jak z samochodem. Żona się o coś otrze, ktoś przytrze na parkingu tydzień później. Życie, tego nie przeskoczę.
    Jasne, chciałbym mieć niezniszczalny telefon, który cały czas by ładnie wyglądał, ale nie żebym nie musiał się z nim pieścić niewiadomo jak.

  • Cześć, jak się masz?

  • Grzegorz Stępień

    Ja bym klucze do kieszeni z portfelem włożył, a nie do tej z telefonem. Czy to już może podchodzi pod “pieszczenie się niewiadomo jak”?

  • Powiem brzydko i dosadnie ale bredzisz.
    Miałem 3GS, mam 4S. Nie nosze pokrowców bumperów i innych gumek, screenów, bajerów. Telefon jest zawsze albo w kieszeniu spodni albo marynarki. Nigdy z kluczami, drobnymi, zawsze sam. Nigdy nie upadł. Musiałbyś zobaczyć jak wyglądają plecy 3GS i jak wygląda 4S. Jest masa rys wiec pisanie powyższego to tylko propagowanie jakiś dziwnie utartych absurdów.

  • Ale przedmówca ma rację. Co chcesz pokazać tymi zdjęciami? Że używałeś szkła f/1.4 czy telefon? Bo oprócz papierowej GU tutaj nie widać żadnych szczegółów.

  • MDW2

    Ja też nie noszę żadnych bumperów, gumek. Jak wyciągam iPhone z kieszeni to chce go mieć w oryginalnej postaci, bo taki mi się najbardziej podoba, najbardziej mi pasuje. Nie widzę też potrzeby chronienia tyłu, bo jeżeli na czymkolwiek miałoby mi zależeć to na na szybce, a nie jakichą plecach. Ale w kieszeni iPhone zawsze jest w takim zwykłym skórzanym wsuwanym pokrowcu. Nawet nie wyciągam tego pokrowca z kieszeni. Po wyjęciu urządzenia, pokrowiec zostaje w kieszeni. Może to jest recepta na brak choćby jednej rysy na moich iPhonach.

    Prawdę mówiąc to nie wyobrażam sobie jak można tak luzem w kieszeni nosić telefon. Oprócz niego mam tam różne drobiazgi, jakieś okruchy, nitki. :) To wszystko przecież właziłoby gdzieś w jakieś gniazda, telepałoby się po szybce. Dla własnej wygody mam w kieszeni jakiś pokrowiec.

  • No to masz odpowiedź na nieporysowany telefon. Ja nie używam żadnych pokrowców. Po prostu ich nie lubię. Jedynie do iPada mam skórzaną kopertę dbramante1928 bo jest piekna :) http://www.dbramante1928.com/index.php/apple/ipad/ipad-2-ipad-w-retina-display/hunter-dark-leather-envelope.html

  • Marucins

    Po co te rozmycia?