Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iSight w iPhone 5S – rewolucja, ewolucja czy klapa?

· Wojtek Pietrusiewicz · 12 komentarzy

Dwie rzeczy mnie bardzo ekscytują w nowym iPhonie 5S – czytnik linii papilarnych, który powinien oszczędzić mi około 10 godzin rocznie. Tak, 10 godzin. Zakładając, że wciśnięcie Home, zrobienie gestu w lewo i wpisaniu kodu zajmuje 3 sekundy, a użycie Touch ID tylko sekundę oraz to, że robię to średnio 50 razy dziennie. Drugą cechą jest sam aparat, którego nowych funkcji nie każdy potrafi docenić.

Optical Image Stabilization

Fotografuję od ponad dekady i miałem tylko jeden obiektyw, który był stabilizowany. Doceniałem to, tym bardziej przy jego 200 mm ogniskowej, ale stabilizacja obiektywu, a matrycy to dwie różne rzeczy.

iPhone 5S nie ma OIS. Stabilizacja optyczna jest obecna w kilku telefonach na rynku, ale to nie jest coś co mnie kiedykolwiek pociągało. Fotografuję od ponad dekady i miałem tylko jeden obiektyw, który był stabilizowany. Doceniałem to, tym bardziej przy jego 200 mm ogniskowej, ale stabilizacja obiektywu, a matrycy to dwie różne rzeczy. Tą drugą wprowadził bodajże Sony jako pierwszy do lustrzanek, ale nie jest to coś co mnie zainteresowało, przede wszystkim dlatego, że efekty widać dopiero po zrobieniu zdjęcia. Natomiast patrząc przez wizjer z podłączonym stabilizowanym obiektywem, efekt było widać natychmiast, przed wciśnięciem migawki.

Mam do dnia dzisiejszego telefon w domu, wyposażony w OIS… i nie widzę różnicy w porównaniu do mojego iPhone 5. Skoro potrafię zrobić stabilne zdjęcie przy 200 mm i 1/15 – mam nawet takowe jak ktoś będzie bardzo chciał zobaczyć – to poradzę sobie z 28 lub 33 mm obiektywem w telefonie. Jest to na pewno fajna rzecz dla większości, ale mi jest kompletnie zbędna, która nie pomaga w sytuacji, w której fotografowany obiekt się porusza – to znacznie częstszy problem dla mnie.

Auto Image Stabilization

Apple w iPhonie 5S wprowadziło coś potencjalnie ciekawszego – podczas robienia zdjęć w trudnych warunkach, aparat robi w rzeczywistości 4 zdjęcia, jedno po drugim, bez naszej wiedzy.

Apple w iPhonie 5S wprowadziło coś potencjalnie ciekawszego – podczas robienia zdjęć w trudnych warunkach, aparat robi w rzeczywistości 4 zdjęcia, jedno po drugim, bez naszej wiedzy1. Z każdego z nich wybiera fragment, który jest ostry i tworzy w ten sposób piąte zdjęcie, które jest zapisane do Rolki Aparatu. Robi to wszystko w czasie rzeczywistym, więc nie trzeba na niego czekać. Teoretycznie więc może z jednego zdjęcia wziąć tło, z drugiego twarz z otwartymi oczami, a z trzeciego jeszcze coś innego i połączyć to w „idealną” całość. To jak się to będzie sprawdzało w praktyce będziemy mogli dopiero ocenić, ale nie mogę się tej funkcji doczekać – jeśli jest tak dobra jak się spodziewam, to może być naprawdę interesująco…

Potencjalnie o wiele bardziej interesująco niż wprowadzając zwykłe OIS, które nota bene potrzebuje znacznie więcej miejsca. Na tyle, że HTC nie zmieściło go w One mini. Coś za coś, jak zwykle – na szczęście powinienem mieć możliwość porównania obu tych funkcji, więc zobaczymy która się lepiej spisuje.

Matryca

Cieszy mnie jednak fakt, że niektórzy producenci decydują się na jakość zamiast ilość.

iPhone 5S ma teraz matrycę 1/3.0″ – dokładnie taka sama jak w HTC One. Różnica jest w rozmiarach pikseli – 1.5 µm dla iPhone’a vs. 2.0 µm dla HTC. Tylko problem w tym, że HTC ma słaby software do całości, a same zdjęcia dwukrotnie niższą rozdzielczość co może mieć znaczenie, gdy w kadrze jest dużo detali. W praktyce zdjęcia z One wcale nie są tak dobre jak bym się spodziewał.

Cieszy mnie jednak fakt, że niektórzy producenci decydują się na jakość zamiast ilość. Pisałem o tym niejednokrotnie i cieszę się, że dwie firmy stosują się do tej polityki zamiast oferować cholera-wie-ile-megapikseli-nie-wiadomo-po-co.

Obiektyw

iPhone 5S będzie wyposażony w obiektyw 4.12 mm i f/2.2 (iPhone 5 miał 4.10 mm i f/2.4). To przełoży się na ogniskową (odpowiednik formatu 35 mm) wynoszącą około 29.7 mm. iPhone 5 oscylował w rejonie 31 mm. Szkoda trochę – wolałbym, aby szli w kierunku 35 mm.

W praktyce nie ma to większego znaczenia – zdjęcia w typowych, dziennych warunkach nie będą zauważalnie lepsze, ale w sytuacjach podbramkowych różnica powinna być widoczna gołym okiem. Ciekawy jestem jak poradzą sobie z powłokami antyrefleksyjnymi w tym roku – wiele osób ma problemy z fioletową poświatą.

Tryb sekwencyjny i slow mo dla wideo

5S będzie w stanie robić 10 zdjęć na sekundę, a osoby, które już go miały w ręku raportują, że próbowali zapchać mu bufor. Poddali się po 500 zdjęciach.

Ten tryb konkurencja miała wcześniej; 5S będzie w stanie robić 10 zdjęć na sekundę, a osoby, które już go miały w ręku raportują, że próbowali zapchać mu bufor. Poddali się po 500 zdjęciach. Ponownie, iOS będzie automatycznie reagował na pewne cechy.

Jeśli jest to zdjęcie statyczne, na przykład grupy osób, to będzie sprawdzał czy są na nim twarze, które się uśmiechają. Będzie sprawdzał czy mają otwarte oczy i spośród wszystkich zdjęć wybierze to najlepsze.

W przypadku ruchomych obiektów ma wybierać kilka najlepszych zdjęć ze wszystkich zrobionych, na podstawie ich ostrości, naświetlenia i innych czynników.

Ponownie – brzmi świetnie, a praktyce będzie do weryfikacji.

Ostatnią ciekawostką jest slow mo, który kręci wideo przy 120 fps przy rozdzielczości 720p. Pozwala to zwolnić obraz czterokrotnie, do 30 fps, aby uzyskać odpowiedni efekt. Poniżej znajdziecie wideo z przykładem z GoPro. Ciekawy jestem czy będzie oferował również 1080p60, chociaż obawiam się, że nie.


Nie mogę już doczekać się nowości i pozostaje już tylko sprawdzić jak zachowują się w praktyce.

  1. Poza Wami – Wy już o tym wiecie.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Wojtek. A ile razy wpisujesz hasło przy zakupie aplikacji? To trwa pewnie dłużej niż 3 sekundy.

  • Tego nie liczyłem. Moje hasło ma ma z 20 znaków.

  • Stanisław Olszak

    U mnie też zostawia, ale po „wygaszeniu” znacznika ślad także znika.
    Sama funkcjonalność może nie jest specjalnie użyteczna, ale nie razi – taki gadżet :P

  • maro

    Dziękuję za wpis – jednak nadal nie rozumiem co jest interesującego w opisanym Auto Imaga Stabilization z iP5s… poza marketingowym sensem… naprawdę jako fotograf wierzysz w skuteczność elektronicznej stabilizacji bez jakiegokolwiek choćby czujnika ruch aparatu (jedno ze stosowanych rozwiązań dla stabilizacji elektronicznej)?
    Cztery zdjęcia… pytanie mam: ile czasu jest naświetlana matryca dla każdego z tych zdjęć i jaki jest tym samym sumaryczny czas naświetlania? Ile możne być w tym czasie drgań reki u osoby bez parkinsona oczywiście? Jakie fragmenty zdjęć można wybrać z 4 poruszonych nieostrych zdjęć? Retorycznie oczywiście pytam boi czy naprawdę ktoś wierzy, że to jest jakakolwiek „stabilizacja” mogąca konkurować z jakże pospolitym OIS? W ogóle po co ta cała zabawa w 4 zdjęcia? Nie mogę pojąć takiego zbędnego komplikowania i kombinowania jeśli na rynku sa popularne rozwiązania ze sprawdzonym dużo lepszym efektem finalnym… Jak nie wiadomo o co chodzi to już wiadomo – chodzi o pieniądze – pożałowało Apple na OIS w iP5s oj pożałowało tych paru $ bo marża by zmalała…
    Co do pozostałej treści wpisu nie da się powstrzymać od komentarza:
    Wojtku Twój brak potrzeb dla rozwiązań, których brakuje w produktach od Apple’a, choć bezwarunkowo dobrych i cenionych, jest zdumiewająco wzruszający…

  • Zdumiewająco wzruszający jest twój brak zdolności do jakiejkolwiek dyskusji. P.S. Aparaty używałem znacznie wcześniej niż Apple, jak już stosowano OIS i nigdy za nim nie tęskniłem.

  • Adam M

    Jedziesz po swoja sztuke do Drezna czy bedziesz szczesliwcem bo ktos Ci zakupi ?:)

  • Niestety jadę.

  • Adam M

    To sie ciesz bo jak jechalem po 5 to byli chetni po 5S widac ze bede mial 4 miejsca puste :)

  • maro

    Ale przecież nie podjąłeś ze mną jakiejkolwiek dyskusji w tym wpisie też pomimo wielu pytań z mojej strony jedynym forma dyskusji jaka podjąłeś w poprzednim wpisie była odpowiedź niestety nie na temat z Twojej strony… i nie rozumiem skąd te nerwy… staram się kulturalnie i rzeczowo konstruować pytania i wypowiedzi i nikogo nie obrażam.
    Rozumiem ze w Twoim mniemaniu OIS w telefonach to zbędny a choćby z tego filmiku moim zdaniem wynika, że raczej to funkcja dość przydatna:

    http://www.phonearena.com/news/LG-G2-camera-put-to-the-test-OIS-saves-the-day_id47418
    Rozwiązanie jakże mało prestiżowej firmy… LG.
    Szkoda, że za niezwykle innowacyjne i przydatne uważasz jakieś trochę śmiechowe sztuczki z 4 zdjęciami jakie oferuje Apple w swoim najnowszym produkcie bo rozwiązanie to jest wyłącznie podyktowane chęcią zachowania kasy na marży…
    Ja sie dziwię – ciekawe jak inni czytelnicy tej strony?

  • JakubOstaszewski

    Aż 10 godzin rocznie, jestem w szoku, sam nigdy nie blokowałem swojego iPhone, nie znam też w moim otoczeniu nikogo, kto to robi, a znam dość sporo ludzi z iPhone…Pewnie kwestia podejścia. Najwięcej czasu w przyszłości pozwoli nam zaoszczędzić jednak nie taki czytnik, nie szybszy procesor, lecz szybszy transfer danych – to jest dopiero odczuwalne, niczym wymiana dysku na SSD. Polecam zobaczyć to video,nie ma w nim żadnej propagandy tak to wygląda naprawdę.

  • Bartosz Górecki

    O rany! Szajsungi na Makowym ABC! Koniec świata, jak by to powiedział Popiołek. :-D

  • Paweł Witek

    Nie koniecznie 3 sekundy. Nie mam tak długiego hasła, jak Moridin, ale kombinacja małych i dużych liter, cyfr, krzaków powodują, że nie jest to krótka czynność. Przełączanie się pomiędzy klawiaturami, zmiana wielkości liter, jednak trochę trwa.