Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Głupie inteligentne zegarki — nie tędy droga

· Wojtek Pietrusiewicz · 29 komentarzy

Sony pokazało swój SmartWatch 2. Samsung pokazał Galaxy Gear. Inteligentne zegarki. Smartwatches. Problem w tym, że nie są ani inteligentne, ani praktyczne. Wszystkie obecne produkty od producentów w tej kategorii to kiepskiej jakości podróbki starego dobrego zegarka, bo to właśnie próbują zrobić — zamienić tradycyjny sposób odmierzania czasu na ręce na nowocześniejszy, wspierany dodatkowymi informacjami dostarczanymi z naszych telefonów. Nie tędy droga.

Pebble, jeden z pierwszych w tej kategorii, wygląda jak plastikowy złom. Wiecie dlaczego? Bo jest plastikowym złomem.

Patrzę na ofertę rynkową z coraz większym zdumieniem. Pebble, jeden z pierwszych w tej kategorii, wygląda jak plastikowy złom. Wiecie dlaczego? Bo jest plastikowym złomem. Propozycja Qualcomma, Sony czy Samsunga wyglądają lepiej, ale to nadal produkty, które dodają funkcje do istniejącej koncepcji zegarka, a nie wprowadzają w tej kategorii absolutnie nic nowego.

Czas pracy na akumulatorze? 5 godzin? 10? Doba? Mój obecny zegarek sam się nakręca.

Powiadomienia z telefonu przenoszone na zegarek? Po co mi tam one? Żebym w jeszcze mniej wygodny sposób wiedział, że ktoś do mnie tweetnął? Żebym był jeszcze bardziej uzależniony od technologii? Aparat? Dlaczego miałbym robić zdjęcia matrycą 1.9 MP, skoro mogę wyciągnąć telefon, w którym mam x–krotnie więcej pikseli i xx–razy lepszą jakość? Czas pracy na akumulatorze? 5 godzin? 10? Doba? Mój obecny zegarek sam się nakręca. W nieskończoność albo jak padnie mechanizm — cokolwiek nastąpi pierwsze. Konieczność włączania ekranu, aby coś na nim zobaczyć? Bez sensu. Brak czytelności w słońcu? Niedopuszczalne.

Część z Was przeczyta powyższe słowa z ogromnym zdumieniem. Jak taki gadżeciarz jak ja może nie doceniać fajnych zabawek? Owszem — mogę. Bo to próba przeniesienia funkcji telefonu do zegarka na siłę, bez pomysłu i bez polotu. Bez przemyślenia do czego używamy w ogóle zegarka, a do czego specjalistycznych narzędzi, które przypadkiem nosimy w tym samym miejscu. Bez sensu.

SONY DSC

Bo iPhone nie był telefonem komórkowym, z funkcjami komputera. Był komputerem, którego mieścimy w kieszeni.

Popatrzcie na to co działo się na rynku przed iPhonem. Było mnóstwo smartfonów, które były do dupy, chociaż wtedy mieliśmy wrażenie, że to kosmiczny sprzęt. N95. P990i. Blackberry jakiś–tam. Nokia Communicator. Było tego sporo, a wszystkie te urządzenia padły jak pojawił się iPhone. Bo iPhone nie był telefonem komórkowym, z funkcjami komputera. Był komputerem, którego mieścimy w kieszeni, który przy okazji ma aplikację odpowiadającą za połączenia głosowe i miejsce na kartę SIM. Apple zmienił tę kategorię nie do poznania, a dzisiejszy świat nie byłby taki sam gdyby nie on. Blackberry nie miałoby dotykowych ekranów, Android starałby się kopiować kanadyjski OS, a Samsung prawdopodobnie oferowałby telefony z Windows Mobile.

IWC PortugueseZegarki mechaniczne i elektroniczne służą dzisiaj przede wszystkim do pokazywania nam aktualnej godziny i mierzenia czasu. Przejmują też rolę biżuterii dla mężczyzn. Są też specjalistyczne narzędzia — mierzą puls, mają wbudowany GPS dla biegaczy i tym podobne. To są dwie osobne kategorie. Biżuteria i sport. Klasa i funkcjonalność. Ani Samsung, ani Apple nie powalczą z takimi firmami jak Patek Philippe, IWC, Rolex, Omega czy Tag Heuer, podobnie jak Daewoo Matiz nie powalczy z Porsche 911. Ten pierwszy służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Ten drugi ma zupełnie inne zadanie — ma spowodować, że sama podróż będzie przeżyciem, a nie to co jest na jej dwóch końcach. Mogą za to podjąć rękawicę w kategorii funkcjonalności i Galaxy Gear oraz SmartWatch 2 są idealnymi przykładami dlaczego nie jest to dobrym pomysłem. Doba na jednym ładowaniu?! I to przy bardzo korzystnych wiatrach. Brian Klug wyliczył, że przy maksymalnym obciążeniu Exynosa w Samsungu wystarczy godzina, aby wyczerpać akumulator do zera. Załóżmy, że wystarcza więc na 5 godzin. Wróć! Na 10! To za mało. Pomijam już wszystko inne …

Liczę na to, że wyprodukują coś, czego nawet nie wiem, że potrzebuję.

Nie powstał jeszcze inteligentny zegarek. Spodziewam się, że jeśli Apple zrobi cokolwiek w tej kategorii, to zrobi to dobrze … i niekoniecznie będzie to zegarek. Być może przy okazji będzie potrafił wyświetlać aktualną godzinę, ale zgodnie z ich filozofią powinien wywrócić rynek do góry nogami. Liczę na to, że wyprodukują coś, czego nawet nie wiem, że potrzebuję. Cóż to będzie? Możemy tylko popuścić naszej fantazji wodze, bo niby praktyczne rozwiązania, jakie przedstawiono w ostatnich latach, są porażką.

Osobiście chciałbym mieć urządzenie na ręku mocno nastawione pod kątem fitnessu. Nie musi mieć nawet wyświetlacza — może przekazywać wszelkie informacje do mojego telefonu. Odwracam trochę kota ogonem, ale chciałbym aby taki iBransoletko–Zegarek potrafił:

  • mierzyć mój puls
  • monitorować szczegółowo sen
  • budzić mnie w najlepszej możliwej chwili, ale nie później niż …
  • nanosić na mapę trasę, którą przebiegłem, za pomocą GPSa
  • wyświetlać mapy i lokalizować mnie na niej za pomocą GPSa
  • nawigować pieszo
  • pomagać mi w zwiedzaniu obcych miast, pokazując mi gdzie mam się udać i którędy najlepiej iść, proponując własne trasy lub brać pod uwagę miejsca, które zdefiniowałem, że chcę zobaczyć
  • mierzyć mój wysiłek na siłowni
  • mierzyć ilość przepłyniętych metrów na basenie
  • bezprzewodowo odtwarzać muzykę i podcasty w trakcie biegania czy ćwiczeń
  • otwierać moje drzwi w domu i w samochodzie, z jakimś dodatkowym zabezpieczeniem przed obcięciem ręki lub kradzieży
  • ekran ma się nie rysować (ewentualne szkło musi być szafirowe)

To tylko kilka pomysłów, które jak zauważycie, mocno pokrywają się z fitnessem — to moje fantazje i życzenia, a każdy może mieć przecież własne. Tak na marginesie to nie musiałaby być bransoletka czy zegarek na rękę. Może być na nogę, szyję lub gdziekolwiek indziej, gdzie nie będzie mi przeszkadzała. No i musi wytrzymać przynajmniej kilka dni na jednym ładowaniu.


Powtórzę. Jeśli cokolwiek ma się na tym rynku zmienić, to producenci nie mogą rozszerzać zegarków o funkcje komputerów. Muszą stworzyć coś nowego, rewolucyjnego, co pociągnie za sobą tłumy i ich zainspiruje. Takiego produktu dzisiaj nie ma na rynku, a czy w ogóle będzie to się dopiero okaże po prezentacji Apple. O ile ta w ogóle nastąpi i o ile będą w stanie stworzyć cokolwiek rewolucyjnego.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Rogi

    True story. Nie widzę miejsca dla takiego gadżetu na mej ręce.

  • Tomasz R

    Nosiłem zegarek do połowy lipca kiedy to utopiłem go w oceanie. Na początku trochę było mi szkoda, ale szybko zdałem sobie sprawę jak bardzo był zbędny. W ogóle nie widzę sensu ‘smartwatcha’, jeśli już to FuelBand z rozbudowaną funkcjonalnością. Rozumiem potrzebę tworzenia nowej kategorii produktów żeby wycisnąć jeszcze więcej kasy, ale to jest jednak zbyt na siłę.

  • Leesiuu

    Dokładnie tak samo myślę. A jeżeli już to urządzenie ma mieć ekran i pokazywać powiadomienia – to nie chcę na zegarku widzieć co ktoś do mnie napisał. Chcę tylko wiedzieć kto.Również czekam na rozwojowe urządzenie w stronę fitnessu i zapisywania mojego życia – pomiary, kalkulacje – wszystko to chciałbym na koniec dnia zgrać na kompa i przejrzeć statystyki co dzisiaj i gdzie robiłem. Taki pamiętnik XXI wieku.

  • Ja jednak nie wyobrażam sobie takiego “zegarka” bez ekranu.
    Przykład z dziedziny fitnessu – jak ktoś biega to wie, że znajomość tempa aktualnego i średniego jest motywacją i realnym sposobem do poprawiania wyniku. Już dawno zrezygnowałem z tego powodu z używania aplikacji w telefonie z gadającą panią np. co kilometr podającą mi aktualne wyniki przez dobrych kilkanaście sekund.
    Urządzenie na ręku jako hardware zbierający dane o naszej aktywności to nieporozumienie. Ręka jest chyba najgorszym miejscem do tego. Już ajfon leżący w kieszeni zrobi to lepiej, dokładniej zliczy kroki, choć oczywiście nie zawsze możemy go mieć “pod pazuchą”. Zresztą, po diabła liczyć kroki?
    Powiedzmy, że podczas pływania czujniki na ręku będą przydatne. Jak jednak trudne jest poprawne rozpoznanie aktywności w wodzie wiedzą użytkownicy najwyższego Garmina na rękę.
    Rozpoznawanie wysiłku w prosty i wiarygodny sposób jest możliwe tylko przez opaski na klacie. Komu jednak będzie się chciało w tym chodzić non stop skoro ja czasami zapomnę założyć nawet na planowany bieg.
    Dlatego dla mnie taki cudo powinno być dodatkowym interfejsem telefonu, potrafiące oczywiście niektóre rzeczy robić niezależnie.
    Chcę na nim zobaczyć, kto dzwoni, wyciszyć dzwonek, przeczytać treść maila lub sms (ale nie pisać!), sprawdzić parametry biegu, sterować odtwarzaczem telefonu. Chcę, żeby było jakieś API dla develeoperów. Poza tym ma być w miarę elegancki, wodoszczelny i trzymający tydzień. A godzinę niech pokazuje na potrząsanie abo tapnięcie ekranu.
    Się rozpisałem…

  • Michał

    Jestem triathlonistą – pływanie, bieganie oraz jazda na rowerze to
    dla mnie codzienność, której wręcz nie wyobrażam już sobie bez GARMINA
    910XT. Posiada mnóstwo specjalistycznych funkcji – np. mierzy
    pociągnięcia ręki na basenie, kadencję, oblicza SWOLF, o ilość
    przepłyniętych basenów nie wspomnę… kiedy usiądę na rowerze pokazuje z
    jaką siłą pracuję (pomiar mocy), udostępnia informacje o kadencji,
    pracy serca itd. Opcji są setki – nawiasem mówiąc chętnie Wam pokażę
    jakiś zapis, jeśli jesteście zainteresowani.

    Garmin jednak ma
    wyświetlacz z minionej epoki o skrajnie niskiej rozdzielczości –
    chciałbym by zegarki o których mowa posiadały pełną jego
    funkcjonalność.

    Z drugiej strony to “zegarek” w którym
    wyłącznie trenuję. Nie wyobrażam sobie nosić go na ręce podczas
    ważnych, zawodowych spotkań. Wówczas BREITLING jest idealny i żaden
    nowoczesny produkt go nie zastąpi.

  • Kuba

    Zgadzam się z Tobą. Ciekawy jestem co na ten temat ma do powiedzenia Norbert:)

  • Stanisław Olszak

    Jak dotąd niedoścignionym ideałem w kategorii zegarków “inteligentnych” jest MBW 150 od SE. Klasyczny zegarek z dodatkowym wyświetlaczem na tarczy. Wiem, że dziś już może nie robi takiego wrażenia, ale biorąc pod uwagę, że wytrzymuje na jednym ładunku do 2 tygodni i można na nim sprawdzić godzinę niezależnie od nasłonecznienia, to zostawia konkurencję daleko w tyle. Acha i jeszcze wygląda świetnie.
    Szkoda tylko, że nie działa z iOS… :(

  • A ja, od dwóch dni, jestem szczęśliwym posiadaczem Pebble’a i jestem z niego coraz bardziej zadowolony ;)

  • dc

    A ja chcę takiego JawboneUpa, który będzie po prostu opcją powiadomień. Telefony od rodziców – wibrująca bransoletka, sms z banku – błysk diody, powiadomienie z new relic – stałe świecenie diody.

    Apple nie zaprezentuje rewolucji w zegarkach. Rewolucje apple polegają na “jak” a nie “co”. Apple zaprezentował iPhone’a, był rewolucyjny w tym jak się go używało, ale to co potrafił zrobić, robiły już te wcześniejsze telefony. Co do zegarków – nie mamy pojęcia co one powinny robić, a dopóki nie powstaną takie jak Galaxy/Pebble i ludzie nie poużywają i zdecydują się czego chcą to Apple nie wpadnie na to jak zrobić to wygodniej.

  • Buzuk

    Tak z ciekawości to Garmin Fenix Cię nie kusi? ;)

  • Buzuk

    Był taki projekt na Kickstarterze albo IndiGoGo, bransoletki, która świeciła na różne kolory w zależności od tego czy przychodził sms, telefon czy coś jeszcze. Nie pamiętam tylko jakie miała dodatkowe funkcje :)

  • Tak. Pamietam czasy gdy swoją N95 robiłem wpisy na bloga, edytowałem zdjęcia i składałem filmy. Oh wait. :)

  • dc

    Nie zrozumiałeś.
    iPhone OS 1 nie miał aplikacji, które by wprowadziły rewolucję w to co można zrobić. To wszystko było na symbianach i innych pda oraz konsolach przenośnych. Składałeś filmy na pierwszym iPhonie?

    Jeśli blog to po prostu publiczny dziennik, to robiłem to na m600i. I to zdalnie – chmura normalnie.

  • dc

    Widziałem, brzydkie było i bez błogosławieństwa apple miało ograniczone funkcje. Tam gdzie wybieram “plakietki, dźwięki, banery” w ustawieniach chciałbym mieć opcję “iBand” czy jak to nazwą.

  • Michał

    Przyznam, że nie znam, ale ja potrzebuję multisportu… Krótko mówiąc kiedy wychodzę z akwenu po pływaniu zegarek mierzy mi osobno czas w strefie zmien, po czym siadając na rower automatycznie zmienia dyscyplinę na kolarstwo, pokazując zupełnie inne zmienne aniżeli przy pływaniu, co więcej przy rowerze mam ustawione alarmy, kiedy wychodzę ze strefy tlenowej, czy generuję za dużą moc na kołach… następnie wlicza kolejny czas przejscia (strefa zmian) i w momencie biegu ponownie zmienia sport na bieg pokazując stosowne zmienne…
    Wydaje mi się, że to jedyny model GARMINA przystosowany do Triahlonu i wspomniany Fenix pozbawiony jest wspomnianej funkcjonalności.

  • OK to oczywiste. Zwróć tylko uwagę, że do dnia dzisiejszego nie ma u konkurencji takiego oprogramowania jakie jest na iOS.

  • Jak potwierdzisz email to nie trafisz do spamu. :)

  • Michał

    Nie bardzo rozumiem. Raz gdzie potwierdzić email, dwa gdzie do SPAMu i dlaczego ? Jeśli tak wita się userów na stronie Makowe ABC, którzy biorą udział w dyskusji to ja mogę od reki o stronie zapomnieć…

  • Jeśli nie jesteś zarejstrowanym userem DISQUSa to komentarze trafiają do spamu. Jako, że to pierwsze komentarze to je wyciągnąłem ręcznie. Jeśli nie chcesz się rejestrować to Twój wybór, ale nie mów, że Cię źle witam.

  • Michał

    Chyba już powinno być OK

  • Całkowicie sie z Tobą zgadzam mam takie same zdanie dla mnie nowy iwatch powinien rownież zastąpić karty płatnicze mam cichą nadzieje ze Apple kupi firme nymi http://www.getnymi.com/ i jej pomysł doda do swojego zegarka plus to co sam wymieniłeś
    http://youtu.be/jUO7Qnmc8vE

  • MarioFraszczak

    Dobry artykuł z , którym sie zgadzam . Jeśli ktoś ma to zrobić dobrze to tylko Apple . Jeśli ktoś ma zrewolucjonizować rynek zegarków ty tylko Apple. O ile mają w ogóle taki zamiar bo takiej pewności nie mamy . Myśle że jeśli cokolwiek mają być może za kilka dni to pokażą. Jest pewnego rodzaju ciśnienie na coś nowego od Apple i czuje że coś może sie stać za tydzień ….

  • MacAztek

    Wojtek, jak się nazywa ta opaska na “zegarek” z iPoda? ta ze zdjęcia nad tym wpisem, b. prosze o info.

  • MarioFraszczak

    Lunatic Chicago chyba

  • MarioFraszczak

    LUNATIK CHICAGO – mały błąd

  • Jarek M.

    Całkowicie się zgadzam. Inteligentny zegarek, który mógłbym nosić to taki trochę rozbudowany Jawbone UP. Musi spełniać jeden, bardzo ważny warunek: musi działać w sposób niezależny od smartfona, ale smartfon może rozszerzać jego funkcjonalność.
    Mam wielką nadzieję, że komuś się kiedyś uda tego dokonać :)

  • Marucins

    Zegarek to zegarek i tyle.

    Reszta to dodatki. Czy ktoś to potrzebuje? Znajda się i tacy ale nie porównujmy tych Gadżetów do normalnego czasomierza.

  • Pingback: Galaxy Gear – niezbyt inteligentny smartwatch | Makowe ABC()

  • Pingback: Android Wear i zegarki jakie dzisiaj pokazano – hold your horses! | Makowe ABC()