Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Galaxy Note 3 będzie używał microUSB 3.0 – piękne złącze dla pięknego telefonu

· Wojtek Pietrusiewicz · 32 komentarze

Jednym z pierwszych, jeśli nie pierwszym telefonem, który będzie korzystał z nowego microUSB 3.0 będzie Galaxy Note 3 Samsunga. Zobaczcie sobie poniżej jak to złącze pięknie wygląda. Sztuczna plastikowa skóra, sztuczny metalowy plastik i teraz do kompletu piękne złącze.

Właśnie za takie detale cenię sobie Apple – że potrafi stworzyć coś upierdliwego pod niektórymi względami, ale funkcjonalnego i pięknego w codziennym użytkowaniu.

MicroUSB 3 cable

Przypominam, że nie ma znaczenia którą stroną wkłada się kabel Lightning – zawsze będzie pasował.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Plecy udające skórę miałem w BlackBerry Bold 9000 i były one zrobione naprawdę dobrze. Były miękkie w dotyku (skóra była napylona na cienkiej warstwie jakiegoś gąbczastego polimeru), pewne w uścisku i wyglądały naprawdę dobrze. Wszystko zależy od tego jak będą wykonane, jeśli nie będą się uginać, nie będą trzeszczeć i powierzchnia będzie dobrze wykończona – to będą sprawiały dobre wrażenie (to dziwne, ale ajfonowcom też się podobało to wykończenie) – niestety znając Samsunga, to bedzie to zrobione na ‘odpierdol’ – niby dobrze w pomyśle, ale słabo na desce kreślarskiej.

    Co do kabla MicroUSB – dziwi mnie to, że odeszli od oznaczania kierunku na złączu (do tej pory było tak, że symbol USB, był na górze, i wtykało się symbolem w kierunku ekranu) – teraz bez tego będzie ciężej.

    Myślę, że dla łatwo wymienialnego kabelka za 20 złotych jestem w stanie wyuczyć się prawidłowego wtykania – zwłaszcza, że drażni mnie fakt, że prostacki kabelek do ładowania kosztuje tyle co wielożyłowy kabel HDMI z pozłacanymi końcówkami.

  • Andrzej Libiszewski

    Kabelki mają działać, a nie pięknie wyglądać…

  • aepictures

    Niezupełnie – stale walają się gdzieś po domu oraz masz z nimi codzienny kontakt.

  • Andrzej Libiszewski

    Nie dekoruję nimi ścian i nie leżą na wierzchu. Nie doznaję nimi zachwycenia wyciągając ładowarkę albo podłączając telefon/dysk/whatever do komputera. No chyba że się wcześniej nażrę konwertku kredybiliny.

  • bmilewski

    Oczywiście dom służy do mieszkania i możesz również mieszkać w kanale lub kartonie. A jednak przykładasz wagę do wystroju i porządku w nim. Na co dzień w nim przebywasz, oglądasz mieszkanie. Tak samo jest z takimi właśnie pierdołami. Dotykasz kabel co dziennie po kilka razy, parzysz na niego dla tego ważne jest jak jest wykonany i jak on wygląda, Dla tego istnieje podział na gówniane produkty i dobre produkty.

  • lookash

    Mnie zaskoczył kabel do Nexusa 4. Przeważnie dodają do telefonów jakieś tanie kabelki, a ten do telefonu googla jest zdecydowanie dobrze wykonany. Mam w domu inne kable micro usb i większość z nich jest sztywna, końcówka zlepiona z jakiegoś badziewia które mam wrażenie, że zaraz się rozleci. Ten od Nexusa – giętki, “lejący się”, że tak powiem. Jak położę tel na stole to nie ściąga go z blatu tylko układa się pod pozycję telefonu, a nie odwrotnie. Końcówki też są spoko wykonane.
    I owszem, taka prosta rzecz jak kabel ma przede wszystkim działać, ale jeśli przy okazji nie utrudnia nam pracy i ładnie wygląda, to tak, wybiorę ten ładniejszy.

  • Mirx

    Myślę, że jeśli chodzi o kable Lightning, a ściślej ich cenę, Apple przegięło. Doceniam elegancki design i funkcjonalność, ale 80 zł za kabel?… No bez jaj.

  • lookash

    Troche tak, ale inna sprawa, że najtańszy kabel micro usb, jakiś króciutki kosztuje w standardowym sklepie komputerowym z 20-25zł. A jest mega gówniany.

  • Andrzej Libiszewski

    Proszę cię, bo umrę ze śmiechu :D Kable NIE SĄ elementem wystroju mieszkania. Najwyżej elementem wystroju szuflady w której są trzymane :D

    Większej bzdury już tu dawno nie czytałem.

    PS miałem tego nie pisać, ale się nie mogę powstrzymać: nie „parzę się” „co dziennie” na kablach :P

  • c_mos

    Niby racja, ale w moim przypadku to własnie kabelek Lightning był tą kroplą, która przelała czarę… Dlatego już sobie (osobiście sobie, może komuś innemu polecę, albo sprezentuję ;-) ) najprawdopodobniej nigdy nie kupię żadnego nowego urządzenia mobilnego Apple. Do telefonu, czy tabletu mam podokupowane 4-5 kabelków, które są na stałe wpięte w kilku miejscach (dwa pokoje w mieszkaniu, samochód ze starym złączem do ipoda, podobnie jak amplituner, dom dziadków, rodzicow i jeden przy sobie na wszelki wypadek). Jak chcę podpiąć jakieś urządzenie do ładowania, czy do innego systemu – po prostu je podpinam do czegoś co już tam wisi.

    Wpięcie się w kabelek micro USB może nie jest tak wygodne, jak w Lightning, ale nie jest w najmniejszym stopniu dyskwalifikujące. Da się to zrobić z zamkniętymi oczami jedną ręką (przynajmniej ja jestem w stanie). Poza tym, zawsze można znaleźć kogoś, kto taki kabelek posiada. Przy cenach (i popularności) kabelków od apple, niestety ten numer nie przejdzie… zakupienienie takiego kompletu jest hmmm… odrobinę mało przyjemne. Stare kabelki Apple, czy też zwykłe kabelki micro/mini USB kosztują grosze – i dają mi po prostu większy komfort. Ta firma mogłaby się skłonić w kierunku istniejących standardów i nie wymyslać (kwadratoweg) koła na nowo.

  • Andrzej Libiszewski

    A jest mega gówniany bo bajty w nim mają ciężko się poruszać?

  • Mirx

    Jasne, że dosłownie za parę złotych można kupić kabel do ładowania starego, a nawet nowego iPhone’a, który rozpada się po kilkunastu użyciach. Wiem, bo widziałem. Nie o taki produkt mi idzie. Jednak za dychę da się nabyć bardzo przyzwoity kabel micro USB, a za 20-30 solidny kabel HDMI. Ile więc powinien kosztować Lightning? No jasne, że nie tyle co materiały i robocizna. Apple musi coś zarobić. Ale dlaczego, do cholery, ma zarabiać 500%? Jest to wkurzające. Tak samo jest z częściami do samochodów. Z bólem mogę się zgodzić, że klocki do piątki BMW kosztują 700 zł, ale gdyby kosztowały powiedzmy 2000 zł, mocno bym się zastanawiał, czy producent nie traktuje mnie jak frajera. Tak jak nie czuję się frajerem kupując nowego iPhone’a za 2800 zł, tak czuję to kupując 50 cm kabelek lightning za 80 zł.

  • lookash

    To jak już tak w tematyce informatycznej jesteśmy – kabel to nie 0 i 1, że jest albo do nie ma. Są lepsze i gorsze jakościowo.

  • mariuszp

    na allegro kupisz bez problemu kabel lightning w cenie dobrego kabla usb

  • Andrzej Libiszewski

    Powyżej pewnej (niezbyt wysokiej) ceny różnica jakościowa jest już żadna. Choć oczywiście są jednostki – „audiofile” które na przykład słyszą różnice między zwykłym kablem ethernetowym a takim specjalnym za ciężkie pieniądze ;-)

  • lookash

    Chyba jednak źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi o jakość w działaniu, a o samą jakość wykonania. Wyżej opisałem to dokładniej. Choćby głupia giętkość kabla i to, że nie “ściąga” telefonu z biurka.

  • Andrzej Libiszewski

    Dobrze cię zrozumiałem i podtrzymuję to co napisałem – przykład z audiovoodoo podałem niejako przy okazji, bo to pokrewny problem.

  • Pingback: Lightning to zło, a Apple z nas kroi | Makowe ABC()

  • Grzegorz Stępień

    Sztuczna plastikowa skóra, ale i sztuczny plastikowy metal. Ha. Ha. Aż dziw bierze, że są na to klienci. I jeszcze “welcome to the future” zegarek nie-zegarek Galaxy Gear z krostą na pasku.

  • Grzegorz Stępień

    Każdy element, nawet folia zabezpieczająca kabel, ma ogromne znaczenie. Ogromne znaczenie w kwestii tego jak odbieramy dany produkt. Tu nie ma miejsca na “bylejakość”.

    Gdyby Apple włożyło takie coś do kompletu z iPhonem… Koniec świata, hejterzy szczekaliby miesiącami. Ale jednak w sprawie produktów innych producentów znajdują się nawet obrońcy tej “bylejakości”. To potwierdza teorię o złym guście 90% populacji. Smutne.

  • Grzegorz Stępień

    Zgadzam się w 100% z treścią Twojego komentarza. Z formą zgodzić się natomiast nie mogę. Mnóstwo błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. A przecież akurat rozmawiamy o tym, że nie tylko treść, ale i forma się liczy. ;-)

  • Grzegorz Stępień

    Właśnie za to cenimy Apple. Nie robi tego, co wszyscy. Jeśli wie, że można coś zrobić lepiej to po prostu to robi. A Lightning jest właśnie tym lepszym od USB rozwiązaniem.

  • c_mos

    Ja osobiście cenię Apple za wiele rzeczy, ale akurat nie za tą…

  • Grzegorz Stępień

    Do tego dochodzi jeszcze promocja swoich użytkowników. Im więcej Apple userów dookoła nas, tym lepiej. I dla nas (wygodniej, gdy wszyscy korzystamy z tych samych rozwiązań) i dla firmy (więcej klientów – większa sprzedaż, większe zarobki).

  • jamirq

    tylko, że ta niby wyższa jakość nie uzasadnia takiej różnicy w cenie.

  • Andrzej Libiszewski

    Pochwała monopolu, no proszę :) Czego to wierny fan nie wymyśli :)

  • A nie może działać i ładnie wyglądać?!
    Nie ważne :)

  • Grzegorz Stępień

    He. He. Jak wierność to wierność.

  • Grzegorz Stępień

    Jaka znowu różnica? Ludzie. Są droższe kabelki.

  • MacMax

    Niezbędna jest obsługa USB 3.0 w smartfonie w czasach gdy złącze USB w nim zastosowane wykorzystuje się w 90% do… ładowania. Odkąd jest w iPhonie Wi-Fi Sync i OTA nie mam potrzeby podłączać iPhona kablem do komputera.

  • Andrzej Libiszewski

    Amen, czy jakoś tak? ;-)

  • Andrzej Libiszewski

    Zajrzyj sobie na twittera, wątki z wczoraj, dla ułątwienia, Wojtek brał w nich udział. Akurat ta legendarna „jakość” została tam troszkę nadwyrężona.