Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Test Nawigacji, Final Cut Pro X oraz parę przemyśleń

· Wojtek Pietrusiewicz · 22 komentarze

Jak zapewne część z Was się orientuje, od półtora tygodnia staram się zmontować Test Nawigacji, którego nakręciliśmy z Dominikiem i Norbertem dla iMagazine. Wasze oczekiwania były spore – chcieliście gotowego materiału przed weekendem. Tym blisko dwa tygodnie temu. Montażu jednak nie rozpocząłem od razu z kilku powodów. Po pierwsze, musiałem dokończyć inne projekty, a po drugie musiałem poczekać aż wszystko mi się ułoży w głowie. To ostatnie uważam za najważniejszy element układanki, przede wszystkim dlatego, że to co sobie „wymyślę” ukierunkuje cały projekt. Jeśli natomiast pominę ten krok, to finalny produkt wydaje się być niedokończonym. Nie mówię, że ten będzie idealny, ale to moja metoda rozwiązywania problemów. Najpierw daję myślom czas na „wsiąknięcie,” a w wolnym czasie analizuję je i układam w odpowiedniej kolejności. Przy okazji również chłonę pomysły i inspiracje, które również odkładam do odpowiednich „przegródek” w głowie.

Wczoraj, godzinę po północy, w końcu ustawiłem gotowy produkt, a w zasadzie jego pierwszą połowę, do renderingu w Final Cut Pro X. Przy okazji dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Po pierwsze, wszystkie materiały oraz projekt pierwszej połowy, zajmują na dysku około 850 GB. W skład tego wchodzą również materiały proxy, na których pracuję. Sam ich rendering zajął trzy pełne dni (od 08:00 do 22:00, bez nocy). Materiały pochodzą w sumie z ośmiu kamer, więc pierwszym problemem było rozgryzienie jak je w ogóle złożyć do kupy, abym mógł cokolwiek z nich sensownego złożyć. Zdecydowałem się na zastosowanie MultiCama, ale nie dla wszystkich kamer naraz, tylko podzieliłem je na pary samochodów. Mam zatem jeden klip MultiCam z dwóch kamer w moim samochodzie oraz z jednej w supportowym, prowadzonym przez Jarka Cała. Analogicznie postąpiłem dla pozostałych. W sumie zatem mam trzy klipy, które odpowiednio tnę i wstawiam na timeline. Przy każdym klipie, dzięki genialnie rozwiązanemu MultiCam w FCPX, mogę od razu wybierać kamerę, z której ma lecieć obraz, podczas gdy źródło dźwięku pozostaje stałe. Informacyjnie: MultiCamy musiałem synchronizować ręcznie niestety, ze względu na fakt, że nie dało się po ścieżce dźwiękowej synchronizować samochodów supportujących. Drugą ciekawostką jest fakt, że na koniec projektu, jak już dodałem wszystkie przejścia, animacje, poprawiłem kolory i tak dalej, to zajmował on więcej RAMu niż miałem. Przy tak dużym projekcie wymagane jest przynajmniej 24 GB, chociaż śmiało polecam 32 GB. To zresztą pierwszy przypadek kiedy nie wystarczyło mi 12 GB, które mam włożone do iMaka. Sam komputer za to sprawnie sobie radził z edycją dopóki nie zaczęło brakować tego ostatniego, więc korektę kolorów i wszelkie efekty zostawiajcie na sam koniec. Dziękuję tutaj za SSD, bo bez niego zginąłbym marnie.

Nad pierwszą połową spędziłem w sumie ponad 60 godzin. To pesymistyczny szacunek, więc możliwe, że było tego znacznie więcej. Niezależnie, dzisiaj rano obudziłem się z ogromną satysfakcją, że w końcu go skończyłem. Ranek poświęciłem na ponowne obejrzenie całości, aby wyłapać błędy i niekonsekwencje. Kilka ich znalazłem, ale tylko jeden razi mnie na tyle, że zastanawiam się czy go nie poprawić. Większość oglądających prawdopodobnie nawet ich nie zauważy. No i tutaj jest właśnie największym problem – robić poprawki czy nie? Zajmie mi to przynajmniej kolejne dwa dni … Dzisiaj zrobiłem sobie przerwę od pracy i dla relaksu piszę ten tekst. Zaraz zresztą uciekam pokazać wynikowy plik, o pojemności blisko 8 GB, Dominikowi i Norbertowi w Applecaffé, która dzisiaj się otwiera. Jutro chciałbym zacząć montować drugą część i jak wszystko pójdzie po mojej myśli, to będzie gotowa na koniec przyszłego tygodnia.

Dominik zarządził, że będziemy robili najpierw premierę „kinową” i najprawdopodobniej zaprosimy Was na oficjalny „przedpremierowy” pokaz w Warszawie, a obie części dopiero później trafią na YouTube’a. Obie będą dostępne w tak zwanej wersji reżyserskiej, czyli będzie długo, ale ciekawie! Dopiero po skończeniu drugiej połowy przygotuję krótszą wersję, która prawdopodobnie jakiś tydzień później trafi na YouTube’a.

Z jednej strony już mam dosyć tego montażu, ale z drugiej sam nie mogę się doczekać drugiej części. Moja Żona już oglądała pierwszą i zatwierdziła jej długość, a jest bardzo krytyczna w takich kwestiach. Dzisiaj z kolei po filmie pojedzie Dominik z Norbertem … Muszę Wam zdradzić, że pierwszy raz w życiu montuję coś tak gigantycznego i pomimo, że nie jestem w 100% zadowolony z efektu końcowego, to mimo wszystko mam nadzieję, że Wam się spodoba i docenicie to.

A trailer już widzieliście?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Lucas

    „nie jestem w 100% zadowolony”
    Wszyscy montujący filmy to mają :) Będzie dobrze.

  • SSebastian

    Wojtek, my jako czytelnicy chcemy jak najszybciej, ale olej to i zrób tak żebyś był zadowolony z finalnego efektu – w 100% zadowolony.

  • Bartosz Górecki

    „Moja Żona…” zamiast poprawnego „Moja żona…”

    Pantofel! :-D

  • Darek

    tym bardziej że koleś nie ma żony… (tzn. nie poślubił żadnej kobiety ani w urzędzie ani w kościele)

  • Bartosz Górecki

    Nie wiem i nie wnikam w to, bo to nie moja sprawa. Zwracam jedynie uwagę na śmieszny zapis nasuwający skojarzenia z Felicjanem z „Moralności Pani Dulskiej”. :-)

  • MacAztek

    Ja pierniczę! Cego wy się czepiacie!? Żony sprawa dotyczy?

  • MacAztek

    Wojtek jestem przekonany, że jak startowaliście z tym to nie myślałeś, że to tyle będzie roboty :-)

  • Bartosz Górecki

    „Żony sprawa dotyczy?”

    „Moja Żona już oglądała pierwszą i zatwierdziła jej długość, a jest bardzo krytyczna w takich kwestiach.”

  • MacAztek

    czepiasz się kolego :-)

  • Ja mam szacunek do swojej. Nie wnikam jak inni. :-p

  • Oczywiście że nie. ;-)

  • Przepraszam na jakiej podstawie tak twierdzisz? Znamy się?

  • Bartosz Górecki

    Okazujesz szacunek żonie poprzez robienie błędu w tekście? Wojtku, naprawdę są na to inne sposoby. :-p

  • A mogę sobie pisać tak jak chcę? Serio, temat bez sensu.

  • Bartosz Górecki

    Oczywiście, że możesz. Wystarczyło napisać – „Stosuję taką pisownię celowo” i nie byłoby tematu, zamiast zasłaniać się pseudo-szacunkiem i sugerowaniem jego braku u innych. Oj, nie jesteś odporny na krytykę nawet w tak prostej sprawie jak zasady pisowni. :-/

  • sloth

    Uznanie pisowni wielkiej litery za błąd w powyższym kontekście, wydaje się być wielce przesadzone. Polecam zapoznać się z poniższą zasadą, jeśli już chcemy być tacy „akuratni”: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629418

    Pozdrawiam!

  • Bartosz Górecki

    Kontrowersyjna zasada. Stosując się do niej, wszystko można pisać wielką literą, bo emocjonalny stosunek można mieć nawet do komputera (zwłaszcza kiedy jest to Mac). :-)

    Dziękuję za linka i również pozdrawiam.

  • Ale ja napisałem dlaczego tak piszę. „Mama” i „Tata” podobnie.

  • Adam

    Juz nie mogę sie doczekać !

  • Jacek Sklepowicz

    Czekam z niecierpliwością. Szacun za tyle wysiłki, jakby wycenić 1h pracy na 50 PLN to już powinieneś zarobić na przyzwoite wakacje ;-)

  • MDW2

    Też robię ten „błąd” i piszę wielką literą Żona. I jest to chyba jedyny świadomie robiony błąd, którego nie zamierzam korygować. :)

  • Pingback: Test Nawigacji; HTC One w moich rękach; jestem niewyspany | Makowe ABC()