Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zadyma pomiędzy amerykańskim Senatem, a Apple wytłumaczona →

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Chris Umiastowski:

The bottom line is the US Senate Subcommittee is bitching about Apple supposedly not paying enough taxes, despite the fact that Apple pays $1 out of every $40 of income tax collected by the US treasury, and despite the fact that the US is responsible for establishing all of the laws that Apple is now abiding by. Furthermore, the Subcommittee is putting its hands where they don’t belong. The Irish subsidiary AOI is clearly not a US resident for tax purposes, since it is incorporated in Ireland. That is where the argument should end. It is irrelevant to the US whether or not the Irish government allows Apple to consider this entity a non-resident of Ireland. Maybe Ireland encourages this practise, making it an ideal place to incorporate holding companies. But regardless, it’s none of the US Treasury’s business so long as it is not a US resident corporation. Newsflash, Senate … you don’t get to control Irish law. You control your own law and the law is pretty clear. If AOI is incorporated in Ireland, it’s not a US taxpayer. End of story. Whatever the Iaw says about taxation in Ireland are none of your damn business.

Jeśli nie rozumiecie tych wszystkich podatkowych zawiłości, a interesuje Was temat, to polecam artykuł Chrisa — prostym językiem wytłumaczył dlaczego dwóch senatorów z USA jest niezadowolone z faktu, że przychody Apple w Irlandii nie są opodatkowane … w USA.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • W polsce by im us zamrozil konta i za 3 miesiące by firmy nie było ;-)

  • Maciej Winiarski

    Jakby podatki były niższe, to Apple miałoby cały dochód w stanach. Ci, którzy żądają wielkich podatków dla bogatych zapomnieli, że lepszy wróbel w kieszeni niż gołąb na dachu.

  • Marcin Dmochowski

    Sprawa nie jest raczej tak prosta jak przedstawia to wspomniany cytat. Wszystko zależy od zapisów umów między US a Irlandią, a konkretnej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Prawdopodobnie jest tam jakaś luka, którą Apple wykorzystuje, ale stwierdzenie: oddział w Irlandii nie podlega opodatkowaniu bo zlokalizowany jest w Irlandii i jednoczesne twierdzenie że nie podlega opodatkowaniu w Irlandii bo nie ma tam rezydencji podatkowej, bez znajomości tej umowy (a z cytatu wynika, że autor “zgaduje”) jest delikatnie mówiąc infantylne.

  • Przeczytaj całość jeszcze raz. Dla mnie to było dosyć jasne.

  • Marcin Dmochowski

    Gratuluję. Dla mnie fragment ” It is irrelevant to the US whether or not the Irish government allows Apple to consider this entity a non-resident of Ireland. ” jest istotny – nigdy nie jest to bez znaczenia. I mówię to z perspektywy osoby, która zna prawie na pamięć taką umowę między Polską a Szwajcarią oraz Polską i Wielką Brytanią. To są sprawy, na których nie jeden prawnik potrafi połamać sobie zęby, co więcej często jest to tak nie jasne, że dwóch różnych prawników może wydać dwie diametralnie róźne interpretacje. Ale rozumiem, że dla Ciebie jest wszystko jasne, mimo, że nawet rzeczowej umowy nie widziałeś, a jedynie przeczytałeś opinię kogoś, kto nawet nie jest prawnikiem?
    Żeby było jasne – nie twierdzę, że luka nie istnieje. Jednak przynajmniej u nas w kraju, jeśli prawo jest niejasne, jedynym organem mogącym wydać orzeczenie ktore jest wiążące dla Urzędu Skarbowego jest Ministerstwo Finansów.

  • Jeśli firma jest zarejestrowana w Irlandii i to podlega jego przepisom podatkowym. “Jasne” to może złe słowo … Jest to dla mnie “logiczne.”

  • Marcin Dmochowski

    Mam dla Ciebie niespodziankę: prawo, a już w szczególności podatkowe nie jest “logiczne” ;) Zarejestrowanie to jedno, rezydencja podatkowa to co innego.
    Nie wgryzałem się w tą sprawę, ale wygląda to tak, że Apple nie płaci podatków za oddział irlandzki w USA, bo to oddział Irlandzki. Jednocześnie nie płaci w Irlandii, bo przecież sa częścią większej firmy z siedzibą w USA. Taka mała luka w prawie, którą wyciekają grube pieniądze.
    Odnośnie artykułu to tytuł jest strasznie “niefajny”. Fakt, że Apple płaci 1 dolara na 40 które wpływają do budżetu z podatków nie zwalnia ich z przestrzegania przepisów. Ciekaw jestem jak sprawa się rozwinie.

  • Jak ich USA wkurzy to wyniosą się.

  • Marcin Dmochowski

    Zabiorą grabki i wyniosą się z piaskownicy? To akurat jest bardzo zabawny argument :) To nie jest spakowanie walizek i wskoczenie do samolotu. Prawdopodobnie kosztowałoby to ich więcej niż wiele lat płacenia dodatkowego podatku. Nie mówiąc już o tym, że akcjonariusze mogą im tego zabronić.

  • Przeczytaj wypowiedź Tima Cooka i czytaj miedzy liniami.

  • Marcin Dmochowski

    Tim Cook może sugerować różne rzeczy, stroszyć piórka, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że nie wyprowadzą się z USA. Powody można by mnożyć, ale 3 najważniejsze to:
    – ogromny koszt takiej operacji
    – cios wizerunkowy dla marki, która niedawno zapowiedziała powrót z częścią produkcji do USA
    – problemy ze znalezieniem odpowiedniej ilości wykwalifikowanych pracowników którzy raczej nie chcieliby się wyprowadzać z doliny krzemowej

  • To prawda, pod warunkiem że zostaną postawieni pod ścianą. Jeśli rząd to zrobi to wątpię aby mieli skrupuły.

  • Marcin Dmochowski

    To jest biznes, skrupuły się nie liczą. Wybiorą opcję korzystniejszą finansowo i tyle. A tego która opcja jest korzystniejsza finansowo, nie jesteśmy w stanie oszacować.