Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Same złapały złodzieja. Na policję czekały 30 minut! →

· Wojtek Pietrusiewicz · 6 komentarzy

Adriana Rozwadowska:

Ekspedientka siłą odebrała złodziejowi skradziony towar, wróciła zamknąć sklep i rzuciła się w pogoń za mężczyzną. I wszystko odbyłoby się niczym w klasycznej bajce o zwycięstwie dobra nad złem, gdyby nie fakt, że szarpiąc się z mężczyzną na przyjazd policji czekała niemal pół godziny… A wszystko to 50 metrów od Komendy Miejskiej Policji.

Kiedyś napiszę o Policji w naszym cudownym kraju szerzej, ale to co ona wyprawia nie mieści się w głowie. W każdym razie kilkukrotnie w życiu potrzebowałem ich pomocy i nie udało się jej uzyskać. Nie mam do nich niestety żadnego szacunku — są oczywiście wyjątki, ale Policji jako takiej kompletnie nie ufam.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Mnie ostatnio do pasji doprowadza taki oto obrazek.

    Centrum miasta. Środek dnia. Oczywiście korek.

    Nagle słychać „policję” zbliżającą się na sygnale. Oczywiście wszyscy zjeżdżają, niszczą opony na krawężnikach, niemalże przycierają się o inne auta… Wszystko, aby tylko umożliwić przejazd.

    A „oni” co? Przejeżdżają krzyżówkę na czerwonym świetle po czym wyłączają sygnały i spokojnie podróżują dalej.
    Normalnie nóż się w kieszeni otwiera…

  • Bo mentalnie cały czas są milicją, pomimo zmiany nazwy.

  • Maciej Winiarski

    Jeśli policja nie może nawet podejść 50 m (pewnie żarli kebaby), to najlepszym wyjściem jest rezygnacja z kontroli broni. Idę do sklepu i kupuję pistolet. Jak drukarkę.

  • Wojtek

    „szerzerzej” ?

  • 538

    „- No, to za bezpieczny weekend, Władziu!
    – Za bezpieczny..”

    Warto zobaczyć film „DROGÓWKA” jak ktoś nie widział jeszcze.

  • Oj narzekacze… narzekacze… Po to była akcja „Orzeł może” by było już jasne, że kto się nie uśmiecha ten pisior.

    „Jest super, jest super, więc o co ci chodzi?”