Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

RIP Adobe CS →

· Wojtek Pietrusiewicz · 6 komentarzy

Maciek Skrzypczak:

Warto zaznaczyć, że od tej pory Adobe skupiać się będzie wyłącznie na Creative Cloud. Co prawda nadal jeszcze będzie dostępny pakiet CS6 oraz będą wydawane do niego co ważniejsze aktualizacje, jednak firma Adobe nie planuje wydawać już nowych pakietów z serii Creative Suite.

Cena CC, przynajmniej za pierwszy rok, jest bardzo interesująca. Szczególnie dla „zachodu.” To jednak lepsza oferta niż co roku kupować CSa za –naście tysięcy.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Cena ceną, ale abonament zwalnia producenta oprogramowania z tego aby dodać w każdej kolejnej wersji tyle nowej funkcjonalności aby skłonić użytkownika do zakupu upgrade. W szerszej perspektywie możemy się więc spodziewać zwolnienia innowacji w sferach gdzie główną konkurencją dla nowej wersji nie było oprogramowanie innej firmy a starsze wersje własnych aplikacji.

  • Adobe nie ma konkurencji od niepamiętnych czasów ale teraz z kolei uaktualnienia mogą być częstsze.

  • Właśnie o to mi chodzi. Często będziemy dostawać małe drobiazgi zamiast solidnego powodu do zakupienia nowej wersji raz na 18 miesięcy. Wprowadzenie nowych funkcji jest raczej kosztowne dla producenta a skoro nie musi się starać o klienta bo ma go związanego abonamentem to po co się szarpać? MS i Adobe to firmy giełdowe inwestorzy im nie wybaczą „marnowania” pieniędzy na nowe funkcje skoro nie mają one ekonomicznego uzasadniania.

  • BGN

    Moim zdaniem mylisz się ale kto wie?
    Z drugiej strony po co się starać jeśli cały pakiet kosztuje prawie tyle ile samochód? A teraz subskrybentów będzie więcej.

  • Paweł Witek

    A ja pozwolę się nie zgodzić co do atrakcyjności ceny. Pomijając osoby dopiero startujące, to korzystna jest dla osób używających wszystkich programów Adobe’go, ale nie oszukujmy się np. ktoś specjalizujący się w dtp, bardzo rzadko zajmuje się skomplikowanym montażem/postprodukcją filmową. Drugim przypadkiem osoby, które muszą stale mieć najnowsze wersje oprogramowania, ale pytanie czy jest sens wykonywania uaktualnień co wersję? Moim zdaniem nie. Przez ostatnie lata ilość usprawnień w programach, nie zawsze zasługiwała na to, żeby nadać jej kolejny numer. Co z resztą można zaobserwować po częstotliwości dokonywania upgrade’ów. Masa osób, w tym również ja, omijało 1-2 wersje.

    Ale wracając do ceny, w moim przypadku, mając już CS, wprawdzie niepełnego, kupując uaktualnienie średnio co 3 lata, jestem w plecy 3 tys i to licząc, że cały czas byłaby cena promocyjna.

  • Paweł Witek

    > Adobe nie ma konkurencji od niepamiętnych czasów

    Ale to nie zawsze była zasługa super oferty Adobe, ale wina nas, użytkowników. Powiedz ile programów do raw’ów przetestowałeś zanim wybrałeś Lightroom’a? Sądząc po wypowiedziach na blogu czy w podcaście, raczej ograniczyłeś się do sprawdzenia tylko Aperture, bo DxO raczej nie widziałeś. Wnioskuje po poście na temat bety nowego Lightrooma, gdzie zachwycałeś dodaniem opcji, która jest w/w programie od paru lat. Nie piszę tego, jako jakąś osobistą wycieczkę, tylko stwierdzam, że sami z wygodnictwa bierzemy pod uwagę tylko jedną czy dwie ewentualności.

    > ale teraz z kolei uaktualnienia mogą być częstsze.

    A to też nie koniecznie jest zaleta. Dla osób korzystających z dodatkowych pluginów, używających skryptów czy też mających bardziej rozbudowane workflow, częste zmiany nie zawsze wychodzą na plus. Nie wspominając o dużych wydawnictwach, które mają dodatkowe systemy redakcyjne, często pisane na zamówienie.