Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Większość nie rozumie jak Apple działa

· Wojtek Pietrusiewicz · 56 komentarzy

Don Melton, do którego linkowałem w poprzednim wpisie, napisał wczoraj interesujący artykuł o tym jak mało osób rozumie Apple. Powodem jego wpisu był artykuł na Ars Technice, w którym autorka Jacqui Cheng próbowała ostatecznie uciszyć plotki o tym, że Apple prowadzi projekty, które są “ściemą” – wiele osób donosiło, że są tworzone tylko po to, żeby przetestować lojalność pracowników oraz zmylić konkurencję. Don przy okazji potwierdza, że on sam nigdy takiego projektu nie zlecił, a argumentację ma banalną: to strata czasu i kompletny brak szacunku do pracowników.

W ostatnich miesiącach powstaje coraz więcej artykułów mówiących o tym, że “Apple się kończy.” Coraz więcej mediów dostrzega trend – pisanie o Apple opłaca się. A w szczególności jeśli jest to krytyka. Nie ważne, że bezpodstawna i że oparta na domysłach, plotkach i cholera wie czym jeszcze. Apple nie jest idealne. Ich produkty nie są idealne. Ale mówienie, że firma upadnie lada moment świadczy tylko i wyłącznie o braku realnego postrzeganiu świata. A może warto skupić się na przykład na Blackberry, która postawiło wszystko na jedną kartę? A Microsoft, którego Surface się nie sprzedają? Który jest mniej wart niż sam dział iPhone’a w Apple? Ach … przeprzeszam – to mało chwytliwe tematy.

Pisze się o dynamice wzrostu sprzedaży smartfonów Samsunga, która jest niższa niż Apple w przypadku poszczególnych modeli, a zapomina się, że firma z Korei produkuje kilkadziesiąt różnych modeli. Pisze się o braku innowacji, spodziewając się rewolucji przynajmniej co dwa lata. Krytykuje się uaktualnienia typu 3GS i 4S, które zmieniają tylko wnętrze, podczas gdy konkurencja zaczyna robić to samo. Ocenia się Tima Cooka, nie wiedząc o nim nic. Pisze się o tym, że Samsung inwestuje w Sharpa ($111 mln), podczas gdy jednocześnie podejrzewa się o to samo Apple, ale kwotą $2 miliardów.

Tematy, podparte kompletnym bullshitem, można wymieniać w nieskończoność. Media oczekują rewolucji technologicznej, która zmieni świat, każdego roku. Nawet gdyby tak było, to oczekiwaliby jej co miesiąc. To niedorzeczne. Rewolucja pojawia się średnio raz na dekadę. Był iPod. Sześć lat później pojawił się iPhone. Kolejne trzy lata minęły i doczekaliśmy się iPada. To trzy urządzenia, które odmieniły rynek. Mniejsza o ich sprzedaż – to iPod, iPhone i iPad całkowicie zmieniły podejście innych producentów do ich formy i funkcjonalności.

samsungvsapple.081911

Do tego dochodzą jeszcze ekrany typu Retina w tradycyjnych komputerach, których nie znajdziemy na żadnym innym poza MacBookiem Pro oraz niedawno pokazanym Chromebook Pixel. Przypomnę, że rMBP miał premierę dziewięć miesięcy temu. To wieczność w elektronice. Oczekiwanie, że Apple zrewolucjonizuje telefony czy tablety, skoro dopiero co zrobił to odpowiednio sześć i trzy lata temu, jest absurdalne. Może jeszcze uda im się to zrobić z zegarkami. Może z telewizorami. A może czymś zupełnie nowym.

A jakim produktem konkurencja ostatnio odmieniła rynek?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Jonasz Sowada

    Powiedziałbym, że Galaxy Note’m, ale to dla osób lubiących duże. Pomimo braku sympatii do Samsunga i Androida, to muszę przyznać, że wykonali kawał świetnej roboty. Miałem z godzinkę Note’a 2 w ręce (do którego podchodziłem sceptycznie!) i mi się strasznie spodobał. Pewnie dlatego, że Android jeszcze się nie zaczął wieszać.

  • mef

    Po tytule notki spodziewałem się oświecenia plebsu i wytłumaczenia jak apple działa, a tu żale że media są złe, że za dużo krytykują, nie zawsze pochlebnie piszą, i nie podchodzą do apple na kolanach. Otóż nie podchodzą, żyją sensacją, piszą o tym co się sprzedaje, co wzbudza sensacje. Takie są od lat media. Pudelkowe, brukowe. In other news: water is wet, grass is green. Gdzie tu jakiekolwiek zaskoczenie?
    Poza tym, też przecież piszesz o apple, bo się sprzedaje, bo przynosi pieniądze. Nie piszesz o produkcji gwoździ, o czymś niszowym, tylko o czymś co jest popularne, co wzbudza emocje. Jedni piszą krytycznie, ty z kolei próbujesz trafić do rzeszy miłośników, fanów. Takie samo zbijanie kapitału, tylko na innej grupie docelowej.

    Dziwi mnie to emocjonalne do marki, z którą nie ma się żadnego związku, do telefonów, komputerów. Kolejne robienie flame’a, podsycanie emocji. Stosujesz hiperbole, by udowodnić wątpliwą tezę (bo kto POWAŻNY pisze, że apple upadnie? Można przeczytać, że Apple nie jest już takie jak było, że marketingowo się zmienia, że produkty straciły aure niesamowitości (co nie jest oderwane od rzeczywistości), ale że upadnie? Widzisz co chcesz widzieć lub brak ci dystansu).

    Sam tekst i ocene mediów można podsumować parafrazą tytułu- Wojtek Pietrusiewicz nie rozumie jak działają media.
    Jak poprzedni tekst był merytoryczny, to tutaj popłynąłeś. Tekst w stylu nastoletniego kibica drużyny piłkarskiej, który nie może dopuścić do wiadomości, że inny kibic może lubić inną drużynę, że media mogą nie patrzeć na jego ukochany klub przez różowe okulary. Mogą, nie każdy jest fanem.

  • Mateusz Wojnarowski

    No to jak jest w końcu z tymi ekranami Retina? W telefonach niet, bo “kolory złe”, ale Chromebook Pixel już go ma?

  • Kto poważny? WSJ jest jednym przykładem.

  • “Typu” Retina, jeśli dobrze zrozumiałem Twój komentarz.

  • mef

    Link, że apple lada moment upadnie?

  • Mateusz Wojnarowski

    No tak, typu Retina. Czy Chromebook Pixel ma faktycznie tak super duper kolory, żeby jego wyświetlacz zasługiwał na takie miano?

    Mi tam osobiście wystarcza matryca fHD w moim laptopie ;)

  • Nie można się nie zgodzić co do nieproporcjonalnych oczekiwań ludzi co do rewolucji “co rok” a najlepiej “co kwartał”. To jakby aparat 1gen robił zdjęcia, 2 gen robił już zdjęcia całkowicie samodzielnie a 3 gen miał wybierać najlepsze, obrabiać i zgłaszać do konkursu bez naszego udziału :)

    Za to reszta to trochę jakby autor nagle dowiedział się jak działa internet/media, które nigdy sprawiedliwe nie będą. Pisze się najwięcej o tym, co jest “na topie”. To jakby mieć pretensje, że więcej pisze się na świecie o śnieżycy w USA zamiast o śnieżycy w Polsce. A że bzdury? Bzdury piszą o tych, co na topie i o tych, którzy z topu dawno spadli. Tylko te o pierwszych są powielane większą liczbę razy i bardziej je widać :)

  • Przeszukaj WSJ ostatnio. Później wrzucę.

  • Ja nie godzę się na taki bullshit. Może to i walka z wiatrakami, ale mimo wszystko.

  • belike81

    Wiesza się ale w granicach normy. Irytujące natomiast jest WiFi które przestaje wysyłać i odbierać dane po pewnym czasie…

  • mef

    Będę czekał.

  • mef

    Nie godzisz się na styl działania mediów, czy na to, że krytykują AAPL?

  • Możesz się nie zgadzać i chwała Ci, ale niewiele z tym zrobisz, a tym bardziej nie ma co się dziwić, że tak jest.

  • Na to, że ktoś pisze coś wyssane z palca o czym nie ma pojęcia, a redaktor naczelny nawet tego nie sprawdza i publikuje.

  • cyberangel1975

    “A jakim produktem konkurencja ostatnio odmieniła rynek?”
    Samsung, w jednym smartfonie (SGS4) udało im się zmieścić wszystko to co mają inni (nawet własne nazwy wymyślili) plus kilka innych, mniej lub bardziej użytecznych ale i tak niedziałających poprawnie, funkcji :D

  • MDW2

    No właśnie wiele osób nie bardzo kuma filozofię Apple i teraz posądza ich o brak innowacyjności. Od czasu premiery iPhone wiele osób wbiło sobie do głowy, że Apple co pół roku będzie pokazywało rewolucję. Przecież w Apple nigdy tak nie było. Sprzętu, softu i systemów Apple nie używa się po to żeby co kilka miesięcy dostawać do ręki zupełnie nowe urządzenie, które wygląda inaczej, obsługuje się inaczej. Setki razy o tym pisano, że rozwiązania Apple stawiają na prostotę. Upraszcza się wszystko do granic możliwości, czasem nawet wręcz kosztem części funkcjonalności.

    Apple na pewno nie będzie brało udziału w wyścigu polegającym na tym kto wrzuci na ekran albo obudowę więcej ruchomych, migających elementów. Prostota i stabilność – tego oczekuje przeciętny Applowiec.

    Wymieniając kolejne generacje urządzeń Apple ja nie chce uczyć się ich na nowo. Ja chcę mieć po prostu lepsze urządzenie, które jest możliwie najbardziej spójne z poprzednikiem. Nie chcę żeby nagle wszystko obsługiwało się inaczej, przestało synchronizować, nie działało. Oczywiście co pewien czas jakąś poważną zmianę trzeba zrobić (MacOS->MacOSX, 680×0->PowerPC->Intel, nowe złącze). Ale możliwie najrzadziej i najbardziej płynnie. Do tego chcę żeby nowinki w systemie mi dawkowano, a nie rzucano mnie w zupełnie inny świat. Ja dam się przekonać do wielu nowinek ale powoli, pojedynczo. :) Popatrzmy na stary MacOS Classic (którego fanem nie byłem ale z innych powodów). Przecież przez cała swoją historię on prawie się nie zmienił. I o to właśnie chodzi. Ja chcę tej stabilności, a może nawet nudy. Zwłaszcza w tak ładnym i gustownym opakowaniu. :) Męczą mnie mrugające androidowe ekrany z milionem gryzących się ze sobą widgetów, animowanym tłem, niespójnym GUI, milionem miejsc z których coś wyskakuje, zawija się, przelatuje. Nie odpowiada mi taki jarmark. :) To już znacznie bardziej wolę przeciwną skrajność, czyli WindowsPhone. Gdyby tylko pod tymi kafelkami nie kryła się filozofia Microsoftu, której nigdy nie zdołałem zaakceptować to może nawet popatrzyłbym w tamtym kierunku. Ale nie… jak wiem, że pod tymi kafelkami jest windowsowy rejestr to nic z tego. :)

  • Wojtku, żeby tylu rzetelnych autorów swoich artykułów było jak Ty to byłoby idealnie bo wchodząc na dany tekst byłbym pewien, że przeczytam coś co będzie warte mojego czasu. Dzięki za artykuł.

  • mef

    Oj, obawiam się, że to zawracanie kijem Wisły. Tak działają media.
    Tak jak napisał Piotrek- im bardziej chwytliwy temat, tym więcej pisania o nim. Trzymając się piłkarskiej analogii z poniższego komentarza- to normalne, że częściej prasa pisze o Manchesterze United, niż o Stoke City. Medialność, większy fan base, większa rozpoznawalność i więcej osób życzących im źle. Po prostu wzbudzają emocje. Na twoim miejscu, jako fana Apple, bardziej bym się cieszył niż denerwował, bo to oznaka sukcesu.
    Kiedyś na topie był Microsoft, to o nim się rozpisywali- przeważnie zresztą źle. Teraz jest AAPL, to piszą o wszystkim co tylko z nim związane.
    Inna sprawa, że amerykańskie media piszą o Apple’u w większości dobrze. Piszą oczywiście często bzdury, ale nie ma w tym jakiegoś ukrytego celu. Ot, po prostu chęć zagarnięcia części medialnego tortu dla siebie.

    Co do analizy sytuacji samej korporacji. Nie ma co zaklinać rzeczywistości- Apple jest w innym miejscu niż było jeszcze kilka lat temu. Ich produkty trafiły pod strzechy, stały się powszechne w wielu zakątkach globu, straciły aurę ekskluzywności, są chyba mniej pożądane (za to częściej kupowane). Duży wpływ na ocenę ma też coraz liczniejsza i poważniejsza konkurencja- jeszcze niedawno Apple jej nie zauważało, teraz coraz częściej reaguje na jej posunięcia. Widać to w produktach, widać to też w marketingu (tutaj zaszła olbrzymia zmiana).
    Choć do upadku firmie dalej niż pewnie jakiejkolwiek innej korporacji działającej na rynku konsumenckim- to nie ma się co oszukiwać- kiedyś on nastąpi (pewnie później niż wcześniej, ale jednak). Historia uczy, że nie ma marek nieśmiertelnych. Każdą dopada w końcu stagnacja, zmienność modny, trendów na rynku. Tak samo będzie niestety (albo stety, bo powstanie może coś jeszcze lepszego) z Apple.

    W każdym razie, więcej opanowania ci życzę ;). Świata w ten sposób nie zmienisz.

  • Jak można uznać wieszanie się systemu w granicach normy ? Takie coś nie powinno w ogóle mieć miejsca. Te urządzenia mają cały czas chodzić dobrze i być w stanie poradzić sobie z zadaniami zadanymi przez użytkownika. I to jest problem nowoczesnych urządzeń, nie jest do końca przetestowane tylko idzie na rynek i potem są takie buble :( Przykre

  • mef

    Mam pytanie. Co śmiesznego jest w twoim poście, lub gdzie jest żart uzasadniający użycie “:D”?

  • Ale nie można nikomu odbierać prawa, do napisania, że nawet ktoś dużo większy pisze bzdury. Niech te kilka/set/tysięcy się dowie :)

  • Sethai

    Nagonka na BlackBerry była, jest i będzie jeszcze długo to nie musisz narzekać, że nie ma nagonki na BB :P
    Co do reszty. Dziś się nie rozpisze :) napiszę tylko, że tutaj nie chodzi o to, że ktoś oczekuje, że Apple będzie rewolucjonizował rynek smartphonów przy każdym wydaniu iphona. Chodzi o to, że tak jak do tej pory to konkurencja w postaci samsunga czy htc czy ogólnie google goniła za apple’em tak teraz ta konkurencja pokazuje, że w cale nie musi gonić za Apple, że da się mimo podobnych okresów wypuszczania nowych słuchawek-flagowców dodawać kolejne bardziej lub mniej potrzebne, bardziej lub mniej innowacyjne usługi i dodatki.
    Tak oczywiście świat technologii nazwijmy to użytkowej wiele zawdzięcza Apple’owi. Można ich nienawidzieć, można ich olewać, można udawać, że nie istnieją ale Jobs i spółka zrobili sporo by świat telefonów, tabletów, odtwarzaczy itd wyglądał tak jak wygląda teraz. Czy ktoś inny by to mógł zrobić pewnie tak, pytanie tylko czy zrobiłby w podobnych terminach co Apple. Tak kradł pomysły, brał już istniejące rozwiązania, ale jednocześnie je poprawiał, polerował, poddawał zmianom użytkowym. Tak to wszystko jest prawdą, ale jak spojrzymy teraz na Apple to wydaje się (niczego nie możemy być pewni wiadomo gdyż patrzymy na firmę z boku), że stracił swoje tempo, które kiedyś sam narzucił. Albo może nie stracił, ale inni dorzucili węgla do pieców i ich lokomotywy przyśpieszyły.
    I o to w tym wszystkim chodzi. Od powrotu Jobsa Apple był i nadal jest oceniany przez pryzmat swojej innowacyjności i doskonałości produktów. Niestety ostatnie i produkty i usługi związane z tymi produktami nie pokazały tej innowacyjności i doskonałości produktów więc nie ma się co dziwić, że i są narzekania :)

  • Nie wiem czy dobrze Ciebie rozumiem, ale miałem na myśli ekrany wysokiej rozdzielczości w laptoptach. Tylko rMBP i CBP je mają, a już ładnych kilka msc. minęło.

  • *ukłon*

  • Jonasz Sowada

    No wiesz, jeśli chodzi o Androida to to jest normalne :-D dlatego przygodna z nim zakończyła się u mnie dawno temu.

  • Mnie w moim Nexusie 4 denerwuje fakt, że już dwa razy mnie rano nie obudził bo … zawiesił się. Od czasu pierwszego iPhone’a nie miałem takiej akcji.

  • Potwierdź swoje konto to nie będziesz trafiał do spamu.

  • BGN

    Ciekawe kiedy się doczekamy w Polsce salonów Apple z prawdziwego zdarzenia? Nie mogę się napatrzeć na to zdjęcie.

  • Jonasz Sowada

    No co ty, N4 też się wiesza? Zawsze myślałem, że w głównej mierze zawiechy to wina nakładek.

  • Też chciałbym. :-/

  • No właśnie wywaliłem jeden app, który mógł to powodować. Zobaczymy czy się powtórzy.

  • mef

    Naprawdę nie widzę tam tezy, że AAPL niebawem upadnie ;).
    Nadinterpretowali pewne fakty, ale nikt przecież o upadku nie piszę, jak twierdzisz w swoim tekście.

    Media naprawde mylą się w praktycznie każdym zagadnieniu o którym piszą. Dodają 2+2 i przeważnie wychodzi im 5 lub 6. Tylko, że to nie ma związku z Apple. Nie piszą takich rzeczy, bo nie rozumieją Apple, tylko dlatego, że nie rozumieją swojej roli :)

  • mef

    Oczywiście, masz rację.Nie odbieram Wojtkowi prawa do krytyki mediów (bo mediom w głównej mierze należy się krytyka), ale też nie odbierajcie prawa do polemiki innym- Wojtkowi nie chodziło w tym przypadku o media, a o Apple. Nie krytykuje tych, którzy często manipulują na korzyść (a też przecież są tuby propagandowe), krytykuje tylko tych (według siebie) niedostatecznie przychylnych.

    Co chcę powiedzieć, to że od pewnego czasu pojawiają się oznaki kryzysu (a jeśli nie kryzysu, to nie do końca zrozumiałych zmian). Zaklinanie rzeczywistości też nie jest dobre. Podejście komentatorów, że Apple jest inne niż wszyscy inni, więc nie może się pomylić, może prowadzić tylko do kryzysu. Choć trzeba też uczciwie przyznać, że w ostatnich miesiącach gigant z Cupertino coraz mniej odróżnia się od innych (czy to marketingowo, czy to sprzętem). Pisanie tego niekoniecznie musi się wiązać z brakiem przychylności.

  • mef

    Mogę podpisać się pod każdym słowem.

  • belike81

    ” Te urządzenia mają cały czas chodzić dobrze i być w stanie poradzić sobie z zadaniami zadanymi przez użytkownika.” – mają, ale nie chodzą. Wieszanie się dotyczy też bardziej aplikacji, nie całego systemu (chociaż to mi się zdarzyło, ale akurat nie na Note II).

  • Przelewam myśli na ekran. Fenomenalne zdjęcie. :-)

  • cyberangel1975

    Tłumaczony żart traci urok…

  • mef

    Podkreślanie ‘żartu’ uśmieszkami “:D xD” też na pewno go nie dodaje. Post nie staje się w żaden sposób śmieszniejszy.

  • cyberangel1975

    Przykro mi, że masz dzisiaj okres i reagujesz alergicznie na mojego avatara…

  • mef

    Ależ w żaden sposób nie reaguje na avatara. Na próby nieudolnego, niskiego poziomem, dowalania- owszem. Na fanbojstwo, w każdą zresztą stronę, też.

  • Panowie panowie! Chill.

  • cyberangel1975

    Niski poziomem to jest chyba Twój cukier…
    Jeśli nie zauważyłeś tekstów mówiących o tym, że Apple się kończy to pewnie nie zauważyłeś także tych mówiących, że Samsung przejął pałeczkę innowacyjności (pałeczkę, którą te same media złamały wraz z premierą SGS4). Pewnie stąd Twój brak zrumienia. Następny razem postaram się ująć swoje myśli mniej subtelnie…

  • Dobry tekst.

  • Dzięki.

  • Wojtku bardzo dobry tekst, ukłon w Twoją stronę.
    Co to tematu: łatwo jest krytykować kogoś i wytykać mu jego błędy. Ale niech firma na “S” zacznie zaglądać na własne podwórko i niech zajmie się własnymi problemami. Skoro ich Galaxy są tak fantastyczne to dla czego liczby mówią coś zupełnie innego? Czy ktoś z firmy na “S” jest w stanie to racjonalnie wytłumaczyć? Skoro Apple nie jest już takie innowacyjne to dla czego odnotowuje tak ogromny sukces? Niech ktoś pokaże jaką to niesamowitą innowację ostatnio pokazali pozostali producenci.
    Według mnie to po prostu czysta zazdrość. Jak komuś się powodzi to łatwiej mu rzucić kłody pod nogi niż zając się ulepszaniem własnego sprzętu.

  • jak to jakim produktem? przeciez Samsung wypuscil piekna linie ekskluzywnych mydelniczek.. zacznij doceniac innych..

  • Niestety takie są media, a raczej większość populacji która jest żądna krwi.
    Tak przynajmniej jest od początku lat 90-tych. Taka nagonka najczęściej kończy się tragicznie jeśli dotyczy bezpośrednio osób. Mam nadzieję, że Apple to wytrzyma.

  • Marucins

    “…to strata czasu i kompletny brak szacunku do pracowników.”

    Jaki szacunek?

  • Taki szacunkowy?

  • Marucins

    Wiele razy poruszany był temat traktowania z sposób inny (który szacunkiem nazwać nie można) pracowników Apple Store.
    Jak i zdjęcia manuala “pertraktacji” z klientem.

  • Ale ten wpis nie traktuje o sprzedawcach w Apple Store.

  • Marucins

    Rozumiem.
    Pracownik z kampusu to człowiek , a ze sklepu to już podczłowiek.

  • Ja tego nie powiedziałem, zwróciłem tylko uwagę, że mówisz o kimś, kto nie jest tematem wpisu.

  • Marucins

    I problem zniknął.