Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Moja fotografia (72) – iMac 21,5″ w sklepie

· Wojtek Pietrusiewicz · 6 komentarzy

Wczoraj po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć najnowszego iMaka 21,5″ na żywo. Dotychczas unikałem tego, żeby przypadkiem nie spodobał mi się za bardzo … i rzeczywiście wygląda świetnie. Nie mogę się doczekać kolejnej generacji Apple Thunderbolt Display …

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Krawędź podobna do tej w HTC One.

  • MarioFraszczak

    Widziałeś jakąś różnicę jakościową w samej matrycy ?

  • Myślałem, że obnażysz jego grubość, ale zachowałeś poprawność marketingowego przekazu Apple. ;)
    Niedługo jadę z moim do serwisu, to może tam zobaczę jak on wygląda w rzeczywistości.

  • Co popsułeś? :)

  • Piotr Suszycki

    Ja już wyleczyłem się z Thunderbolt Display. Brak wyłącznika, jak dla mnie, to bardzo poważna wada. Przydała by się również możliwość podłączenia przez port HDMI. Co do designu, to nie ma obecnie na rynku, żadnego innego producenta, który mógłby chociażby zbliżyć się pod tym względem do produktu od Apple. Mam nadzieję, że nowy będzie na całej swej powierzchni, tak cienki, jak nowy iMac na krawędziach.

  • Chcą mi wymienić dysk na nowy, bo montowali jakieś wadliwe serie. Skorzystam z okazji i poproszę o wmontowanie dysku 3TB WD Green oraz 256GB SSD w optibay. Do tego rozpatrują moją reklamację zakurzonej matrycy, po kilku pytaniach o środowisku w którym komputer pracuje, powiedzieli, że teraz chcą, żeby jakiś serwis potwierdził zgłaszaną przeze mnie usterkę.

    Patrząc na koszty zewnętrznych dysków do backupu na firewire -2 szt. po 3TB (drugi dysk w innej lokalizacji niż komputer + pierwszy dysk z backupem), plus koszt SSD + 3TB, co wyszło około 3 tys zł, to już się zastanawiałem, czy nie wymienić iMaca na nowy model, z 3TB fusiondrive i kupić dużo szybsze dyski na USB 3.0 które kosztują połowę odpowiedników z FW800.

    Jako, że VAT bym odliczył, dopłata wynosiłaby 5 tys, a już miałbym nowszy, szybszy i z szybszymi dyskami. Ostatecznie jednak zdecydowałem się na wymianę bebechów. Na razie 16GB mi wystarcza, a 25% szybszy procesor to nie jest aż tak duży skok w wydajności.
    Poza tym ja będę miał 256GB a nie 120GB w FD, więc sam będę decydował co na nim się znajdzie. Niektóre programy choć rzadko uruchamiam to chcę, żeby pracowały z maksymalną prędkością ładując się z SSD.

    Na razie wymiana iMaca oddaliła się przynajmniej o pół roku :-)