Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Google i Apple informują o zmianach w swoich Mapach dla iOS

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Google wczoraj wypuściło film instruktażowy dla swoich Google Maps dla iOS. Tłumaczy w nim dokładnie jak ich używać, wraz z zaprezentowaniem wszystkich gestów oraz specjalnych funkcji. Jestem trochę zdziwiony, że film pojawił się dopiero teraz, ponieważ z tego co się orientuję, to te wszystkie rzeczy, którą są nota bene identyczne z tymi zaimplementowanymi w Mapach Apple, są już od dawna. Nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz uaktualniałem Google Maps.

Jeśli przypadkiem znowu żyję w świecie alternatywnym, mam déjà vu lub ten wpis w ogóle nie istnieje, to dajcie znać w komentarzach. Matrix … wiem.

Wracając jednak do Map Apple – są one sukcesywnie ulepszane, szczególnie w trybie Flyover, co widać w zasadzie tylko w większych europejskich miastach czy USA. Przy okazji dodawane są również kolejne metropolie do listy z widokiem 3D. Pełną listę zmian znajdziecie tutaj.

Muszę przyznać, że pomimo, że Google Maps „dają ciała” w nawigowaniu po Warszawie, to jednak z nich korzystam z jednego powodu – traffic. Ta funkcja pozwala mi często ominąć korki (chociaż czasami mnie w nie wpędza). No i wyszukiwanie adresów po nazwach sklepów i tym podobnych jest sprawniejsze. Apple Maps uruchamiam w zasadzie tylko, gdy znam konkretny adres i znajdzie mi go za pierwszym razem. A Wy?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • duchu

    Ja ostatnio chciałem dojechać z Apple maps do ikei we Wrocławiu, ale aplikacja nie znała takiego sklepu ;)

  • Buszito

    Ja uzywam tylko GMaps. W Katowicach nawet glowne ulice potrafia byc pomieszane u Apple-owszem, sprawdzalem to miesiac temu ale i tak mnie mega zniechecilo.
    Co do trafficu to u Google bywa roznie. Wole sie wspierac targeo-wersja mobilna: mtraffic.pl. Jak dla mnie ta opcja jest bardziej miarodajna, ale chetnie uslysze inne opinie

  • MDW2

    Ja staram się używać GoogleMaps ale ciągle zapominam, odpalam mapy Apple i też daję radę. :)
    A co do funkcji „traffic” to przecież ona całkiem sprawnie działa w mapach Apple. W applowych mapach jest tylko czerwona kreska tam gdzie jest korek, a w mapach Googlowych ruch jest oznaczany czterema kolorami w zależności od tego jak szybko poruszają się pojazdy. Ale oba rozwiązania pokazują ruch bardzo dokładnie. Kiedyś testowałem i to się zgadza dosłownie co do 10 metrów. Korek zaczyna się dokładnie tam gdzie czerwona kreska na mapie.