Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zmuszony do piractwa →

· Wojtek Pietrusiewicz · 14 komentarzy

Dawid Kosiński:

Szczerze mówiąc, gdyby nie błędy podczas instalacji, prawdopodobnie nie zauważyłbym nawet, że coś jest nie tak, bo gra uruchomiała się i działała prawie dobrze, ale było pozbawiona ścieżki dźwiękowej. Gdy to zauważyłem, byłem zmuszony odinstalować grę. Po dwóch godzinach ściągania gry z wynikiem oscylującym w granicach 300 kb/s anulowałem ten proces i ściągnąłem grę na własną rękę, w sposób mniej legalny. Byłem zmuszony to zrobić pierwszy raz od kilku ładnych lat.1 O dziwno nie czułem się z tym głupio.

Głupio mi pisać tak oczywiste rzeczy, ale nikt Ciebie do tego Dawidzie nie zmuszał. Nikt nie stał nad Tobą z pistoletem przy skroni, każąc Ci szukać pirackich wersji gier. Nikt nie szantażował Tobą, każąć Ci ją ściągnąć pod groźbą zabicia rodziny. Po prostu zdecydowałeś, że pewne rzeczy Ciebie nie obowiązują i zrobiłeś to niezgodnie z regulaminem/EULA/prawem/zasadami2. Miej cojones, żeby to napisać wprost i przestań sam siebie usprawiedliwiać z „niecnego”3 czynu.

  1. Wytłuszczenie moje.
  2. Niepotrzebne skreślić.
  3. Wstawiłem w cudzysłów, bo widać muszę.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • 0nerdgasm0

    Jakiego niecnego czynu? Nielegalny nie znaczy niecny. Z etycznego punktu widzenia wszystko w porządku. Zapłacił – może grać.

  • emigrant

    300kb/s? nieźle ;), to jakieś 37kB/s

  • JanuszBossy

    Myślę, że przesadziłeś. Sam ostatnio miałem podobny problem. Chciałem na nowo zainstalować Warcraft 3 i, po ściągnięciu (legalnie ze strony Blizzarda) installera dla Mac okazało się, że jest on „PowerPC only”. Poradziłem sobie nielegalnie ściągając instalkę Leopard Server, zainstalowaniu jej w Parallels, tam zainstalowaniu W3, ściągnięciu patcha pozwalającego grać na Intelach i przegraniu gry na normalny system.

    Tak, jestem przestępcą, ale nie miałem wyboru.

  • Przecież wtedy tytuł nie mógłby być tak chwytliwy/żenujący*.

    *niepotrzebne skreślić

  • Jak chcesz to sobie to rób – nie mam nic przeciwko – ale nie pisz, że zostałeś do tego „zmuszony” jak Dawid. :)

  • Może został też zmuszony do grania?

  • Nie broń go. To bloger Spider’s Web. Dla takich nie ma litości. ;-P

  • mef

    Zamiast krytykować spieprzoną platformę (przecież tak nie lubisz kiepsko działających usług i krytykujesz nawet jeśli z nich nie korzystasz- patrz Win i Android), zajmować się problemem i meritum tego tekstu, to kolejny raz dajesz upust emocjom i antypatiom do pidersweba podsycając niepotrzebnie emocje, na dodatek manipulując cytatem, w którym nie umieściłeś dalszej części, że Dawid za grę zapłacił, a nie mógł po prostu pobrać paczki danych. Czepiasz się słówek kolejny już raz, jakiejś kompletnej i nieistotnej bzdury, zamiast tego, że Ubisoft po zapłaceniu za grę nie daje praktycznie możliwości zagrania w nią.

    Niecny? Nawet w cudzysłowiu? Coś jest chyba nie tak ze słownikiem, lub wartościowaniem uczynków. W żaden sposób czyn nie jest niecny. Nie jest nawet zbyt nielegalny* i etycznie wątpliwy, jeśli gra została aktywowana w uplay.
    Ściągnął po prostu z internetu paczkę danych, do której miał licencję i którą aktywował. Gdyby pożyczył fizyczny, oryginalny, nośnik od kolegi i aktywował go legalnie, też napisałbyś notkę w tym wydźwięku?

    *choć jakiś punkt EULA na pewno został złamany, to już ustawowo takie oczywiste to nie jest.

    PS Odnoszę wrażenie, że z tym spiderswebem to już jakaś choroba zapanowała w twojej głowie. Czym niektóre ich artykuły, ich nagłówki, różnią się od tego co popełniłeś tutaj: „Zmuszony do piractwa”? Tak samo manipulujący i tak samo (jeśli nie bardziej) podsycający niezdrowe emocje i nastawiony na kliki.

  • de_MarK

    Z uwagi na trudnosci w osiagnieciu planowanego rezultatu, za moznosc czego zaplacil, zostal zmuszony do znalezienia alternatywnej drogi do celu. Zatem tak, zostal zmuszony – przez niesprzyjajace okolicznosci.

  • Ta „kompletna i nieistotna bzdura” jest tytułem wpisu na SW.

  • mef

    Dlatego też odniosłem się w post scriptum do ich nagłówków mających, bardzo często, na celu wzbudzić sensację i kliki. Dokładnie to co w tym wpisie. Skoro się ich krytykuje, to nie powinno się robić tego samego.

  • Ja pierdzielę, to jest idealny przykład jak zrobić z igły widły… zapraszam do przeczytania swojego wpisu tutaj: http://www.makoweabc.pl/2012/10/konkursnadgryzieni-etap-weryfikacji/ a dokładnie cytatu:

    „Jako, że Twitter jest do dupy i nie pozwala mi przejrzeć pełnej historii hashtagu #konkursNadgryzieni, to zmuszony jestem najpierw zweryfikować zdjęcia nadesłane przez Was.”

    Czy ktoś wtedy stał przy Tobie z pistoletem przy skroni?

    Kolejny raz piszesz bezsensowne, nic nie wnoszące wpisy o dupie Maryni

  • Ale minusów, ludzie!

  • de_MarK

    Az dziw, ze tak niewiele.