Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Co naprawdę kupujemy w iTunes →

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Gracjan Pietras:

Okazało się, że aktor Bruce Willis nie może przenieść praw do swojej biblioteki muzycznej na swoje trzy córki – Rumer, Scout i Tallaluh. Biblioteki, jak niosła wieść, ogromnych ponoć rozmiarów i wartości.  „Wielu ludzi będzie zaskoczonych, gdy dowiedzą się, że wszystkie te piosenki i książki, które kupowali przez lata, właściwie nie należą do nich. Jest całkowicie naturalne, że chcielibyście przekazać je ukochanym osobom,” powiedział Chris Walton, prawnik. Czy byliśmy dwa miesiące temu o krok od barwnej batalii sądowej?  Co tak naprawdę, Bruce Willis latami kupował od Apple?

Na początek – tym, którzy może jeszcze nie wiedzą – winien jestem wyjaśnienie, że opisana powyżej prasowa sensacja żyła własnym życiem około dwóch dni, po których okazała się zupełnym humbugiem. Mimo to, pytanie pozostało, a wiele osób zaczęło się dopytywać o to, co tak naprawdę kupują w iTunes. Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie w oparciu o tzw. „Warunki korzystania”, czyli regulamin obowiązujący polskich klientów sklepu iTunes (Warunki iTunes). Dokument ten wyznacza kontraktowe ramy dozwolonego korzystania z treści zakupionych przez nas w sklepie, przy czym w odniesieniu do użytkowników zlokalizowanych w Polsce wyraźnie poddaje naszą umowę z iTunes prawu polskiemu.

Obowiązkowa lektura dla każdego kupującego w iTunes i App Store.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Mirx

    No właśnie… A jak kupuję płytę, to ją mam na półce i już. Mogę jej posłuchać, pożyczyć, dać w prezencie itp. A później się dziwić, że się szerzy piractwo i ludzie stosunkowo mało cenią wydania elektroniczne.